Rosjanie wywozili z Polic wszystko. Oddali miasto Polsce dopiero w 1946 roku

Police przez ponad rok pozostawały poza polską administracją. W tym czasie radzieckie władze prowadziły na ich terenie demontaż zakładów przemysłowych, a do ZSRR wywieziono około 193 tys. ton maszyn i urządzeń. 25 września 1946 roku Police zostały ostatecznie przekazane Polsce.
.Przez ponad rok po zakończeniu II wojny światowej Police pozostawały pod kontrolą radzieckich władz wojskowych. W tym czasie Rosjanie wywieźli stamtąd wszystko, co uznali za wartościowe. Dopiero 25 września 1946 roku przekazali Polsce władzę nad tak zwaną enklawą policką.
Postanowienia konferencji poczdamskiej nie określiły przebiegu północno-zachodniej granicy Polski ze strefą okupacyjną Niemiec. Do ustalenia jej przebiegu doszło dopiero po działaniach Ministerstwa Spraw Zagranicznych, ambasady Polski w Moskwie oraz prezydenta Szczecina Piotra Zaremby.
Police pozostawały poza polską administracją
.Ostateczny przebieg granicy był efektem wielogodzinnych negocjacji polsko-radzieckiej komisji. Ze strony radzieckiej uczestniczył w nich gen. Iwan Sierow. 21 września 1945 roku w Schwerinie podpisano akt graniczny wyznaczający przebieg granicy od Gryfina do Świnoujścia. Zgodnie z jego postanowieniami 4 października Polacy rozpoczęli przejmowanie kolejnych miejscowości, jednak już wtedy pojawiły się nieoczekiwane trudności.
Piotr Zaremba opisał te wydarzenia w swoich wspomnieniach. Kiedy dotychczasowy niemiecki burmistrz wyjechał na zachodnią stronę Odry, polskie władze przygotowywały się do przejęcia Polic. Wtedy jednak od radzieckich wojskowych dowiedziały się, że przejęcie miasta nie jest jeszcze możliwe. Police znajdowały się bowiem pod zwierzchnictwem Wojennego Zarządu Radzieckiej Administracji Wojskowej w Greifswaldzie. Radziecki komendant wojenny Polic, powołując się na tę zależność, odmówił przekazania miasta stronie polskiej. Lokalne władze nie znały przyczyny takiej decyzji, dlatego Piotr Zaremba, nie chcąc opóźniać organizacji powiatu, wysłał przygotowywaną do jego zarządzania ekipę do Nowego Warpna.
Jak powstała enklawa policka
.Wyjaśnienie sytuacji nastąpiło dopiero w dowództwie w Greifswaldzie. Zaremba wraz ze współpracownikami udał się tam niezwłocznie, aby ustalić powody odmowy. Polska delegacja została poinformowana, że Naczelne Dowództwo Wojsk Okupacyjnych w Niemczech zwróciło się do polskich władz o pozostawienie Polic oraz terenów znajdujących się w ich sąsiedztwie poza jurysdykcją polskiej administracji cywilnej. Obszar ten miał przez rok posiadać szczególny status administracyjny.
Rozkaz nr 0168 w tej sprawie wydał 28 września 1945 roku marszałek Gieorgij Żukow. Do prowadzenia rozmów z Polską w imieniu ZSRR wyznaczono Iwana Sierowa. Pierwsze kontakty w tej sprawie z centralnymi władzami polskimi nawiązano już 27 września, jednak informacje te nie zostały przekazane polskim władzom lokalnym.
Podczas rozmów w Greifswaldzie Piotr Zaremba obejrzał przedstawione mu mapy i zaproponował dwie korekty. Chodziło o włączenie do polskiej części Stołczyna, który znajdował się już pod polską kontrolą, oraz Tanowa, przez który prowadziła droga łącząca Szczecin z miejscowościami położonymi przy granicy. Obie propozycje zaakceptowano. Przyjęto również sugestię, aby na tym obszarze nie pozostawiać niemieckiej administracji, lecz podporządkować go bezpośrednio władzom radzieckim. Administracja miała znajdować się w rękach miejscowego komendanta wojennego, choć wydarzenia następnego roku pokazały, że ta zasada nie była w pełni przestrzegana.
Dzień później polska delegacja pojechała do Nowego Warpna, aby przekazać tamtejszym władzom powiatowym informacje o nowych ustaleniach. Po drodze miała również wycofać polską załogę z posterunku w Trzebieży, ponieważ miejscowość ta znalazła się w granicach radzieckiej enklawy. W Trzebieży rozwiązano także utworzony wcześniej Zarząd Miejski.
Poza Trzebieżą w granicach radzieckiego obszaru znalazły się również większe miejscowości, wśród nich Jasienica, Mścięcino, Niekłończyca, Przęsocin, Skolwin i Trzeszczyn, a także Police. W Greifswaldzie przygotowano „Dodatkowy akt o wydzieleniu na okres jednego roku obwodu polickiego dla potrzeb radzieckiej wojennej administracji”. Oficjalnie obszar o powierzchni 90 km kw. określano jako „Obwód pod tymczasową radziecką administracją wojenną”, natomiast potocznie przyjęła się nazwa enklawa policka. Formalne funkcjonowanie tego obszaru rozpoczęło się 5 października 1945 roku.
Radziecki demontaż zakładów w Policach
.Powodem wyłączenia enklawy polickiej spod polskiej administracji były znajdujące się na tym terenie poniemieckie zakłady przemysłowe. W Policach działała między innymi ogromna fabryka benzyny syntetycznej Hydrierwerke Pölitz AG, która wytwarzała paliwo dla niemieckiej marynarki wojennej i lotnictwa. Zainstalowane w zakładzie urządzenia miały zostać oficjalnie przejęte przez ZSRR w ramach reparacji wojennych.
Podobny los spotkał wyposażenie zakładów o takim samym profilu znajdujących się w Blachowni Śląskiej i Zdzieszowicach. Fabryka w Policach została wcześniej poważnie zniszczona podczas alianckich bombardowań przeprowadzonych w lutym 1945 roku. Józef Stalin był wówczas niezadowolony z działań alianckiego lotnictwa. Uznając już wtedy zwycięstwo w wojnie za przesądzone, nakazał unikanie bombardowania obszarów, które miały później znaleźć się w radzieckiej strefie.
Zakład miał zostać rozebrany jako „trofiejnyj objekt”. Przy demontażu miało pracować kilka tysięcy niemieckich robotników, choć niektóre źródła podają liczbę sięgającą nawet 25 tysięcy. Pracowali oni pod nadzorem radzieckiego wojska i zostali rozmieszczeni w miejscowościach znajdujących się na terenie enklawy polickiej.
Piotr Zaremba wspominał, że wśród robotników znajdowali się również ludzie związani z nazistowskim aparatem oraz osoby o przestępczej przeszłości. Z ich udziałem miały powstawać nawet bandy zbójeckie. Dla mieszkańców okolicznych polskich terenów problemem były także stacjonujące w enklawie oddziały radzieckie. W związku z tą sytuacją w połowie listopada 1945 roku wyznaczono kordon oddzielający enklawę od Szczecina i Tanowa. Po polskiej stronie jego ochronę powierzono 13 Pułkowi Wojsk Wewnętrznych.
Tysiące ton wyposażenia wywieziono do ZSRR
.Demontaż zakładów prowadzono pod nadzorem specjalistów z Głównego Urzędu Przemysłu Gazów Palnych przy radzieckiej Radzie Ministrów. Do Polic skierowano ponadto zarząd montażowy nr 3. W sumie 21 marca 1945 roku Józef Stalin powołał cztery „osobyje montażnyje uprawlenija”, czyli Specjalne Zarządy Montażowe – OMU, na podstawie rozporządzenia nr 7897.
Urządzenia i materiały pozyskiwane podczas rozbiórki przewożono do ZSRR przez radziecką bazę przeładunkową w Szczecinie. Transport z terenu enklawy odbywał się Odrą oraz koleją. Do marca 1946 roku z Polic wywieziono około 193 tys. ton maszyn i urządzeń, w tym między innymi silniki, transformatory oraz pompy. Załadunek tych elementów trwał do listopada 1946 roku. Około połowy całego tonażu zdemontowanego wyposażenia przypadło na wspomniany wcześniej 3 OMU.
Demontaż nie zawsze przebiegał w sposób pozwalający na zachowanie urządzeń. Często przybierał charakter dewastacyjny, a do prac wykorzystywano nawet dynamit. W efekcie wiele elementów zostało zniszczonych. Ich części można było później odnajdywać nawet na drogach prowadzących do szczecińskiego portu.
Polska zabiegała o przejęcie enklawy
.Polskie władze przez cały okres funkcjonowania enklawy podejmowały działania mające doprowadzić do jak najszybszego przejęcia tego obszaru. 19 października 1945 roku Piotr Zaremba podczas spotkania z wiceministrem spraw zagranicznych Zygmuntem Modzelewskim otrzymał zadanie przygotowania materiałów potrzebnych do wystąpienia do władz radzieckich z wnioskiem o skrócenie okresu funkcjonowania enklawy. Zebrane informacje przekazano Ministerstwu Spraw Zagranicznych, które na ich podstawie skierowało do Ambasady ZSRR w Warszawie notę dotyczącą zarówno skrócenia okresu istnienia enklawy, jak i wstrzymania dalszego demontażu fabryki. Podjęte działania nie przyniosły jednak większych rezultatów.
Terminy przekazania enklawy Polsce były wielokrotnie zmieniane podczas rozmów z przedstawicielami powiatu szczecińskiego i władz wojewódzkich. Opóźnienia tłumaczono problemami związanymi z transportem.
Pierwszy wyznaczony termin minął już w lutym 1946 roku. Kolejne ustalenia dotyczące przekazania enklawy Polsce miały zostać podjęte dopiero w maju, podczas rozmów polskich władz z radzieckim dowództwem. Zakładano wówczas, że część obszaru zostanie przekazana do końca lipca, a zamieszkujący go Niemcy zostaną przesiedleni do Meklemburgii. Ważnym impulsem do podjęcia tych działań było pismo wojewody Leonarda Borkowicza z 7 maja, skierowane do pułkownika Jakuba Prawina, który kierował Polską Misją Wojskową w Berlinie. Borkowicz opisał w nim negatywne konsekwencje dalszego funkcjonowania enklawy.
25 września 1946 roku Police wróciły pod polską kontrolę
.Pierwszą miejscowością przekazaną Polsce w lipcu 1946 roku był Skolwin. W kolejnych tygodniach polskie władze przejęły następne miejscowości, między innymi Jasienicę, Niekłończycę, Tatynię, Trzeszczyn oraz Uniemyśl. Przed opuszczeniem tych terenów Rosjanie wywozili wszystko, co przedstawiało jakąkolwiek wartość. Niszczyli również budynki, wyrywali okna i usuwali drzwi.
Ostateczne uzgodnienia dotyczące przekazania Polsce pozostałej części enklawy polickiej zawarto pod koniec pierwszego tygodnia września 1946 roku. W dalszej kolejności pod polską kontrolę miały przejść Mścięcino i Police. 25 września przekazana została także fabryka benzyny syntetycznej, której zachowane ruiny można obecnie zwiedzać z przewodnikiem Stowarzyszenia Przyjaciół Ziemi Polickiej „SKARB”.
Ostatnie oddziały radzieckie opuściły teren enklawy 24 września 1946 roku. Dzień później Polska przejęła nad nim kontrolę, co pozwoliło rozpocząć nadrabianie roku, który ten obszar spędził poza polską administracją.
Herbert Gnaś/PAP/WcN




