Dlaczego rozmowy o Ukrainie bez Polski?

Kolejne kraje wydają kolejne wspólne oświadczenia. „Amerykański 28-punktowy plan dla Ukrainy zawiera ważne elementy dla sprawiedliwego i trwałego pokoju, ale stanowi on podstawę, która wymaga dodatkowej pracy „– napisano w oświadczeniu wydanym w sobotę 22 listopada 2025 r. przez przywódców Wielkiej Brytanii, Francji, Włoch, Niemiec, Kanady, Japonii, Finlandii, Norwegii i Unii Europejskiej. Mimo pozycji Polski na mapie pomocy dla Ukrainy i polskiego zaangażowania, głos Polski w tych rozmowach nie wybrzmiewa.
Kolejne kraje rozmawiają. Nadal rozmowy o Ukrainie bez Polski
.Politycy Wielkiej Brytanii, Francji, Włoch, Niemiec, Kanady, Japonii, Finlandii, Norwegii i Unii Europejskiej zapewnili, że są gotowi do zaangażowania się w zapewnienie w przyszłości trwałego pokoju w Ukrainie. Zapowiedzieli też dalszą współpracę ze stroną amerykańską i ukraińską w najbliższych dniach, podkreślili, że „granice nie mogą być zmieniane siłą” i wyrazili zaniepokojenie „proponowanymi ograniczeniami sił zbrojnych Ukrainy, które naraziłyby Ukrainę na przyszłe ataki”. Powtórzyli także wcześniejsze zapowiedzi, że wszelkie elementy planu pokojowego dotyczące UE lub NATO „wymagałyby zgody odpowiednio członków UE i NATO”.
Doradcy bezpieczeństwa reprezentujący Wielką Brytanię, Francję, Niemcy, USA i Ukrainę spotkają się w niedzielę w Szwajcarii, aby kontynuować rozmowy w sprawie planu pokojowego. Według agencji Reuters Rosja ma nie brać udziału w tych rozmowach.
W poniedziałek 23 listopada 2025 r. w stolicy Angoli Luandzie rozpocznie się szczyt Unia Europejska–Unia Afrykańska, gdzie, jak zapowiedział przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa, dojdzie do specjalnego spotkania wszystkich szefów rządów i państw UE. Tematem będzie plan pokojowy dla Ukrainy.
Pakt na rzecz zakończenia wojny na Ukrainie – wersja amerykańska i wersja europejska
Portal Axios opublikował jako pierwszy szczegóły dotyczące 28-punktowego planu pokojowego dla Ukrainy, negocjowanego przez USA i Rosję. Zgodnie z nim Kijów ma zobowiązać się m.in. do nieprzystępowania do NATO, ograniczenia liczebności wojsk do 600 tys. żołnierzy oraz oddania Rosji części terytorium. W zamian strona ukraińska mogłaby liczyć za gwarancje bezpieczeństwa, które – w ocenie serwisu – są zbliżone do tych obowiązujących w ramach NATO.
Agencja Reutera poinformowała, że Ukraina, Francja, Niemcy i Wielka Brytania pracują nad propozycją alternatywną wobec amerykańskiego 28-punktowego planu pokojowego. Jedno ze źródeł powiedziało agencji, że w opracowaniu propozycji prawdopodobnie wezmą udział również inne kraje europejskie.
Dlaczego rozmowy o Ukrainie bez Polski?
Sławomir Dębski, były szef Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, na łamach X przedstawił swoją odpowiedź na pytanie, dlaczego rozmowy o Ukrainie bez Polski:
„To wynik błędów technicznych popełnionych przez polskie władze w polityce zagranicznej. Warto je w końcu wymienić, aby błędy naprawiać, a nie udawać, że ich nie ma.
Po pierwsze, Donald Tusk obstawił w wyborach prezydenckich w USA wygraną kandydata Demokratów i czynnie – poprzez media społecznościowe – w tę kampanię zainterweniował – pomimo, że przed laty, również pozwolił sobie na żarty z Prezydenta Stanów Zjednoczonych. To nie pomaga w budowaniu relacji z administracją Trumpa.
Po drugie, wbrew woli Prezydenta – z pogwałceniem jego konstytucyjnych prerogatyw – wycofany został ambasador RP w Waszyngtonie Marek Magierowski. Donald Tusk uparł się – z powodów wewnątrz partyjnych – że jego rząd będzie reprezentował w Waszyngtonie jego człowiek, który w swojej poprzedniej roli społecznej także krytykował Donalda Trumpa. Zmiana została dokonana w założeniu, że wybory prezydenckie wygra Joe Biden/Kamala Harris. Stało się jak wiemy inaczej. W odpowiedzi na nieposzanowanie urzędu Prezydenta przez Rząd, Prezydent odmówił powołania Bogdana Klicha na ambasadora. W efekcie w czasach największego kryzysu pokoju w Europie, Polska nie ma ambasadora w USA. Brawo my!
Po trzecie, Prezydent RP Karol Nawrocki nie spotkał się dotąd z Prezydentem Wolodymyrem Zelenskim, co utrudnia komunikację w trójkącie między Polską-Ukrainą-USA.
I rząd i Prezydent słusznie stoją na stanowisku – nic o Ukrainie bez Ukrainy – ale to oznacza, że Ukraina ma duży wpływ na kształt formatów omawiających kolejne pokojowe propozycje. To oczywiste. Propozycje te mogą jednak dotyczyć także polskich interesów – na przykład stacjonowania wojsk amerykańskich w Polsce. Powinniśmy więc w nich uczestniczyć, aby pilnować swojego. Z ukraińskiego punktu widzenia – trudno proponować udział Donalda Tuska do rozmów z Donaldem Trumpem, skoro może to dla Ukrainy oznaczać straty/dodatkowe koszty. Trudno proponować Karola Nawrockiego, skoro nie udało się z nim osobiście porozmawiać” – pisze Sławomir Dębski.
Marta Zabłocka/PAP/AJ





