Rząd Donalda Tuska pilnie potrzebuje sukcesów [Sueddeutsche Zeitung]

Niemiecki dziennik „Sueddeutsche Zeitung” ocenił, że wobec spadku zaufania społecznego rząd Donalda Tuska pilnie potrzebuje sukcesów. Jego gabinet wciąż nie spełnił kluczowej obietnicy cofnięcia zmian wprowadzonych w sądownictwie za rządów PiS – przypomniała gazeta.
Dotychczasowe osiągnięcia, takie jak wprowadzenie renty wdowiej czy refundacja programu in vitro, nie wystarczają do odbudowy społecznego poparcia
.Po niemal dwóch latach sprawowania urzędu premier Donald Tusk podejmuje działania wobec wysokich rangą polityków i współpracowników poprzedniego rządu PiS” – zauważył dziennik. Opisał sprawę przebywającego na Węgrzech byłego ministra sprawiedliwości, posła PiS Zbigniewa Ziobry, któremu prokuratura chce postawić 26 zarzutów w sprawie nadużyć w Funduszu Sprawiedliwości.
Według „SZ” największym projektem rządu Donalda Tuska pozostaje cofnięcie reformy wymiaru sprawiedliwości przeprowadzonej przez PiS, która „ograniczyła podział władzy oraz upolityczniła sądy i prokuraturę”. Gazeta zaznaczyła jednak, że mimo decyzji UE o odblokowaniu środków powrót do praworządności w Polsce wciąż się nie powiódł. „Trybunał Konstytucyjny pozostaje w rękach sędziów zbliżonych do PiS i nie można go uznać za niezależny” – napisała.
„SZ” zwróciła uwagę na spadek zaufania społecznego wobec rządu i oceniła, że z tego powodu Tusk dokonał zmian w jego składzie. Nowy minister sprawiedliwości Waldemar Żurek odniósł pierwszy duży sukces: Zbigniew Ziobro, jego poprzednik, może zostać aresztowany i oskarżony o 26 przestępstw. Dziennik przypomniał zarazem, że Zbigniew Ziobro przebywa obecnie na Węgrzech, pozostając na razie nieosiągalnym.
Zdaniem dziennika rząd Donalda Tuska pilnie potrzebuje widocznych sukcesów. Dotychczasowe osiągnięcia, takie jak wprowadzenie renty wdowiej czy refundacja programu in vitro, nie wystarczają do odbudowy społecznego poparcia. „Donald Tusk obiecał ściganie byłych polityków rządowych i ich pomocników, jednak trwa to dłużej, niż wielu wyborców by sobie życzyło” – zauważyła „SZ”, przywołując przykład Daniela Obajtka, wobec którego prokuratura ogłosiła zarzut wyrządzenia spółce Orlen S.A. szkody majątkowej w łącznej kwocie 393,6 tys. zł.
Sejm uchylił immunitet Zbigniewowi Ziobrze w odniesieniu do wszystkich 26 zarzutów, które chce mu postawić Prokuratura Krajowa w związku ze sprawą Funduszu Sprawiedliwości. Sejm wyraził też zgodę na zatrzymanie i aresztowanie polityka. Również tego samego dnia prokurator wydał postanowienie o przedstawieniu Zbigniewowi Ziobrze zarzutów i zatrzymaniu go przez ABW. Obrońca przebywającego na Węgrzech Zbigniewa Ziobry zapewnił, że były minister nie ukrywa się i wniósł o działania w trybie pomocy międzynarodowej.
Ubóstwo koalicji na półmetku i zmowa wspólników
.W cichości ducha i Szymon Hołownia, i PSL obwiniają Donalda Tuska o programową i administracyjną impotencję. Tusk z kolei ma pretensje do koalicjantów. Tak naprawdę największym problemem obu stron były nie tyle spory, typowe dla każdej koalicji, ile ubóstwo jakiejkolwiek agendy – pisze Piotr ZAREMBA.
Mamy drugą rocznicę wyborów parlamentarnych, które przyniosły przejęcie władzy przez partie obecnej centrolewicowej koalicji. Odbyło się to przejęcie gładko: Nowa Lewica, PSL i Polska 2050 jeszcze przed kampanią zapowiedziały wspólne rządy z Koalicją Obywatelską. Uznały też, bez żadnych targów, personalny prymat Donalda Tuska – w imię wojny z PiS.
Tymczasem najnowszy sondaż Ogólnopolskiej Grupy Badawczej wykazuje 28,2 proc. zadowolonych z rządu Donalda Tuska, a 50,6 proc. niezadowolonych. CBOS podaje podobne wyniki. Żadna z wcześniejszych ekip rządzących nie zgrała się tak szybko. Badacze opinii zwracają uwagę, że przyśpieszeniu ulegają jakiekolwiek zmiany politycznych nastrojów. Ale zarazem trudno wskazać sukcesy tego rządu.
W obliczu spadających wskaźników, zwłaszcza niekontrolowanego deficytu budżetowego, ta ekipa już nawet nie markuje spełnienia obietnic socjalnych i ekonomicznych. Jedyną, jakby machinalną receptą na rządzenie jest majstrowanie wokół prawa i wymiaru sprawiedliwości. Oto minister sprawiedliwości Waldemar Żurek wydał w oczywisty sposób niezgodne z konstytucją, bo zmieniające ustawę, rozporządzenie kasujące wymóg losowania części składów sędziowskich w procesach. Jedni przewidują, że łatwiej będzie tej władzy wpływać na wyroki. Inni twierdzą, że to droga do odsuwania tzw. neosędziów, czyli ludzi awansowanych w sądownictwie po 2017 r.
Maszyneria politycznej awantury i zemsty wciąż pracuje. Komisja śledcza przesłuchuje Zbigniewa Ziobrę, kierowane są kolejne wnioski do prokuratury, uchylane kolejne immunitety. Ale jakże symbolicznie w „Wydarzeniach” Polsatu zaraz po materiale dotyczącym bezprawnego rozporządzenia Żurka następował materiał o tym, że już w tym roku zabraknie 14 mld zł w budżecie NFZ. Czy Tusk organizuje w takim momencie polityczno-karne igrzyska z nawyku? Czy naprawdę wierzy, że zmienią one niechętne mu społeczne nastroje? A może totalna kontrola nad sądami ma mu zapewnić możliwość ewentualnego zablokowania niekorzystnych wyników wyborczych?
Jak to wszystko rzutuje na samą koalicję? Największą sensacją jest zapowiedź wyprowadzki z polskiej polityki Szymona Hołowni. Pewnie nie zostanie komisarzem ONZ, ale i tak nie chce dalej kierować swoją partią. Nawet wśród ludzi opozycji wywołuje to odmienne reakcje. Jedni widzą w tym zasłużony upadek „politycznego klowna”, kogoś, kto tak uwierzył w marketingowe sztuczki, że nie zadbał o jakikolwiek wyrazisty przekaz Polski 2050. Który do czasu ani razu nie postawił się Tuskowi. Inni podejrzewają, że Hołownia jest z polityki wypychany, może nawet za pomocą szantażu. Wszak raz stanął na drodze Tuska – nie pozwalając na zablokowanie inauguracji prezydenta Karola Nawrockiego.
Na końcu ten sam Hołownia funduje liderowi koalicji kłopot, żądając dla Polski 2050 urzędów wicepremiera i wicemarszałka. Na dokładkę chce, aby wicepremierem została nielubiana przez Tuska, często się z nim kłócąca, minister funduszy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Hołownia robi to, co powinien zrobić już w chwili zawiązywania tej koalicji: korzysta z pozycji języczka u wagi. Dziś to akcja tragicznie spóźniona. No i dotyczy partii, której wróży się rychły rozpad. Kandydatura sejmowego błazna Ryszarda Petru na nowego lidera Polski 2050 to znak, że lepiej już było.
Skądinąd Hołownia przed odejściem był w stanie zafundować Tuskowi jeszcze inne, symboliczne, zmartwienie. Dzięki głosom części posłów Polski 2050 dopuszczono do prac w komisjach sejmowych projekt prezydenta Karola Nawrockiego. Przewiduje on rozszerzenie projektu Centralnego Portu Komunikacyjnego według pierwotnych planów Zjednoczonej Prawicy. Marszałek mógł z tego politycznie skorzystać, przedstawiając się jako sojusznik aspiracyjnych postaw młodych Polaków. Zamiast tego opowiadał coś o konieczności zdemaskowania projektu podczas prac parlamentarnych. To jak w soczewce pokazuje jego brak odwagi i intelektualnej samodzielności. Co nie przeszkadza Silnym Razem, a ukradkiem i politykom KO, wymyślać mu od zdrajców wspólnej sprawy.
Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/piotr-zaremba-zmowa-wspolnikow
PAP/MB








