Serbski koncern naftowy zmieni właściciela. Rosjanie zmuszeni przekazać kontrolę

Rosjanie są gotowi przekazać kontrolę nad Serbskim Przemysłem Naftowym (NIS) stronie trzeciej – przekazała serbska ministra energii Dubravka Djedović Handanović. Serbski koncern naftowy NIS trafił w styczniu na listę sankcyjną USA, ponieważ większość udziałów posiadają w nim podmioty rosyjskie.

Restrykcje weszły w życie, po kilkukrotnym odkładaniu, na początku października

.Djedović Handanović napisała na Instagramie, że rosyjscy właściciele NIS skierowali do amerykańskiego Biura Kontroli Aktywów Zagranicznych (OFAC) pismo, w którym zapewnili, że są gotowi oddać kontrolę nad spółką podmiotowi trzeciemu.

„Państwo serbskie oficjalnie poparło ten wniosek. Mamy nadzieję, że OFAC przedstawi swoje stanowisko jeszcze w tym tygodniu. Czas ucieka i trzeba znaleźć rozwiązanie; obywatele nie mogą cierpieć i pozostawać bez paliwa. To się nie wydarzy i nie może się wydarzyć” – zaznaczyła ministra.

Prezydent Serbii Aleksandar Vuczić zapowiedział w sobotę wniosek do Waszyngtonu o zwolnienie z sankcji, argumentując, że „rozpoczęto rozwiązywanie kwestii zarządzania” przedsiębiorstwem.

Stany Zjednoczone wpisały serbski koncern naftowy na listę firm objętych sankcjami, aby – jak ogłoszono – zapobiec finansowaniu wojny na Ukrainie pieniędzmi pochodzącymi od rosyjskich koncernów energetycznych. Restrykcje weszły w życie, po kilkukrotnym odkładaniu, na początku października.

Od 2008 r. większościowymi udziałowcami w NIS są Gazprom i Gazprom Nieft, naftowa spółka córka Gazpromu, który jest właścicielem około 96 proc. jego akcji. Gazprom Nieft posiadał wówczas 50 proc. udziałów w NIS, Republika Serbii 29,87 proc., a Gazprom 6,15 proc. Pozostałe udziały należały do obywateli, obecnych i byłych pracowników oraz innych mniejszościowych akcjonariuszy.

Serbski koncern naftowy NIS jest jedyną firmą w Serbii zajmującą się poszukiwaniem, wydobyciem i przetwarzaniem ropy naftowej

.Chociaż struktura własnościowa NIS była w ostatnim czasie kilkakrotnie zmieniana, koncern nadal pozostaje w większości w rękach rosyjskich firm. Gazprom wycofał się z NIS we wrześniu, a jego udziały przejęła inna zarządzana przez niego firma: spółka Intelligence z Petersburga – wynika z danych Giełdy Papierów Wartościowych w Belgradzie.

Serbski koncern naftowy NIS jest jedyną firmą w Serbii zajmującą się poszukiwaniem, wydobyciem i przetwarzaniem ropy naftowej i gazu ziemnego. Jest też jedną z najbardziej rentownych firm w kraju, generującą przychody w wysokości 3,3 mld euro, co stanowi 4,5 proc. PKB Serbii, i zysk netto w wysokości 375 mln euro – wynika z danych z 2023 r. Firma corocznie wpłaca do budżetu państwa około 2 mld euro podatków i opłat.

NIS kontroluje obecnie 80 proc. krajowego rynku paliw i 50 proc. sprzedaży detalicznej poprzez sieć 334 stacji benzynowych działających pod szyldem NIS i Gazprom.

Embargo na ropę pozwoli zerwać z „ruskim mirem”

.Musimy zablokować import zasobów energetycznych, stanowiących 57 proc. rosyjskiego eksportu. Kupując rosyjski węgiel, ropę naftową i gaz, Europejczycy pośrednio finansują wojnę Putina – pisze Piotr ARAK.

uropa Środkowa doświadczała „ruskiego miru” zbyt długo, by nie wiedzieć, do czego zdolni są Rosjanie. Dlatego też Europa Środkowa domaga się nakładania sankcji ekonomicznych na Rosję, agresora, który jest skrajnie brutalny wobec ludności cywilnej w Ukrainie, dokonując nawet ludobójstwa. Rosyjskie działania przypomniały najgorsze demony XX wieku, w tym to, czego Rosja dokonała w naszej części świata, przez pół wieku pozbawiając nas możliwości samodzielnego podejmowania decyzji o własnym losie. Dzisiaj, kiedy maski opadły i wszyscy wiedzą, czym jest Rosja i do czego jest zdolna, musimy wykorzystać ten czas do budowania niezależności od tego kraju. Od ponad 500 lat Rosja kreuje się na mocarstwo i uparcie myśli o sobie jako o imperium, które z niejasnych przyczyn nie ma jeszcze władzy nad światem.

Granice „ruskiego miru” wyznaczają jakoby ślady butów rosyjskiego żołnierza, ale zdaniem wielu piewców wielkiej Rosji powinni w nim obowiązkowo uczestniczyć wszyscy prawdziwi Słowianie. Ukraina – odrywając się od Rosji i wybierając wolność i suwerenność – zdradziła „ruski mir” i wedle rosyjskiej propagandy musi zostać ukarana. Putin nie projektował wojny z Ukrainą. Zgodnie z rosyjską tradycją imperialną miała to być po prostu wyprawa karna. Podobnie postępowali carowie, zgniatając polskie powstania z 1831 i 1863 r., czy przywódcy sowieccy, przeprowadzając inwazję wojsk radzieckich i sprzymierzonych na Czechosłowację w 1968 r.

Jeszcze w 1989 r. Związek Radziecki był dla Polski i dla ówcześnie istniejącej Czechosłowacji głównym partnerem handlowym – przyjmował ponad 20 proc. eksportu z tych krajów. Dzisiaj, 30 lat później, w jednolitym rynku europejskim naszym głównym partnerem handlowym są Niemcy, ale ważne są dla nas także Czechy. Polska eksportuje produkty, które Czechy następnie składają i reeksportują na rynek europejski. Polska jest trzecim partnerem handlowym Czech – Czechy są trzecim rynkiem dla polskiego eksportu.

Polskę, Czechy i całą UE jednak nadal uzależnia od „ruskiego miru” energia. Musimy uderzyć w dostawy surowców energetycznych ze wschodu – kluczowe narzędzie geopolitycznych rozgrywek Kremla i główne źródło dochodów rosyjskiego budżetu.

Choć do tej pory nie udało się znaleźć zgody na twarde embargo, nie możemy zrezygnować z sankcji, które maksymalizują ekonomiczną presję na Rosję, ograniczając przy tym do minimum koszty dla Unii. Musimy doprowadzić do energetycznego decouplingu z Rosją.

Dzięki uporowi Europy Środkowej Komisja Europejska zaproponowała wprowadzenie zakazu importu rosyjskiej ropy w ciągu sześciu miesięcy, a produktów rafinowanych do końca roku. Zyski ze sprzedaży ropy naftowej tylko do państw Unii stanowiły ok. 10 proc. centralnego budżetu Federacji Rosyjskiej w 2021 r. Import ropy z Rosji do UE stanowi ok. 25 proc. importu ropy ogółem.

Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/piotr-arak-embargo-na-rope-pozwoli-zerwac-z-ruskim-mirem/

PAP/MB

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 11 listopada 2025