Słabnąca strefa euro zwiększa ryzyko dla Polski

Gospodarka strefy euro coraz wyraźniej odczuwa skutki eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie, a ryzyko dalszego pogorszenia koniunktury w Europie zwiększa zagrożenie osłabieniem popytu zewnętrznego dla Polski – ocenia Dawid Pachucki, główny ekonomista PZU.

Gospodarka strefy euro coraz wyraźniej odczuwa skutki eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie, a ryzyko dalszego pogorszenia koniunktury w Europie zwiększa zagrożenie osłabieniem popytu zewnętrznego dla Polski – ocenia Dawid Pachucki, główny ekonomista PZU.

Europejska gospodarka a popyt zewnętrzny Polski

„Rośnie ryzyko kolejnych rewizji w dół prognoz wzrostu europejskiej gospodarki w 2026 roku i osłabienia popytu zewnętrznego dla Polski” – przekazano w komentarzu. Według ekonomisty Dawida Pachuckiego polską gospodarkę powinny jednak stabilizować relatywnie silna konsumpcja oraz stopniowo przyspieszające inwestycje, w tym finansowane z funduszy unijnych.

Dawid Pachucki zwrócił uwagę, że wstępne dane za maj potwierdziły pogarszanie się aktywności gospodarczej w strefie euro. Złożony indeks PMI dla regionu spadł do 47,5 pkt, osiągając najniższy poziom od października 2023 r. i drugi miesiąc z rzędu pozostając poniżej granicy 50 pkt, oddzielającej wzrost od spadku aktywności gospodarczej.

Wyraźne wyhamowanie w przetwórstwie

Ekonomista wskazuje, że do utrzymującego się osłabienia sektora usług dołączyło również wyraźne wyhamowanie w przetwórstwie. Pogorszenie koniunktury sygnalizowały firmy przemysłowe w Niemczech i Francji, a pozytywny efekt wcześniejszego gromadzenia zapasów po wybuchu konfliktu w rejonie Zatoki Perskiej zaczął wygasać. Spadły zarówno zapasy półproduktów i wyrobów gotowych, jak i liczba nowych zamówień raportowanych w badaniach PMI.

Pachucki podkreślił, że słabnące „momentum” europejskiej gospodarki może oznaczać spadek PKB strefy euro w drugim kwartale o ok. 0,2 proc. kw./kw., podczas gdy marcowe projekcje Europejskiego Banku Centralnego zakładały wzrost o 0,1 proc. Według niego roczny wzrost PKB strefy euro bliższy 0,5 proc. należałoby obecnie uznać za relatywnie dobry wynik wobec wcześniejszych oczekiwań sięgających 0,9 proc.

„Ryzyko znacznego spowolnienia tempa wzrostu aktywności gospodarczej u naszego najważniejszego partnera handlowego pozostaje więc wysokie” – wskazał ekonomista.

Popyt krajowy motorem wzrostu

Jednocześnie analiza PZU ocenia, że sytuacja krajowej gospodarki pozostaje umiarkowanie dobra. Według wstępnych danych PKB Polski wzrósł w pierwszym kwartale 2026 r. o 3,4 proc. rdr, co było najlepszym wynikiem wśród 21 państw UE, dla których dostępne są dane.

Zdaniem Dawida Pachuckiego głównym motorem wzrostu pozostaje popyt krajowy. Nakłady inwestycyjne przedsiębiorstw niefinansowych zatrudniających co najmniej 50 osób zwiększyły się w pierwszym kwartale o 8,7 proc. rdr realnie, po średnim wzroście o 3,2 proc. w 2025 r. Sprzedaż detaliczna wzrosła w tym okresie o 4,8 proc. rdr, a produkcja usług rosła średnio o 5,7 proc. rdr.

Ekonomista zaznaczył jednak, że kwiecień przyniósł słabsze dane miesięczne po wyjątkowo mocnym marcu. Po odsezonowaniu spadły zarówno sprzedaż detaliczna, jak i produkcja przemysłowa. Mimo tego roczny wzrost produkcji przemysłowej wyniósł 3,1 proc., a pozytywne sygnały nadal płyną z sektora budowlanego.

Według analizy coraz wyraźniej widać wpływ napływu środków unijnych na aktywność inwestycyjną. Produkcja budowlano-montażowa po odsezonowaniu wzrosła w kwietniu o 3,4 proc. miesiąc do miesiąca, po wzroście o 7,2 proc. w marcu.

PAP/ LW

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 31 maja 2026