Sojusznicy Ameryki to nie dzieci. Koniec utopijnego idealizmu [Pete HEGSETH]

Szef Pentagonu Pete Hegseth wezwał w dniu 6 grudnia 2025 r. do zerwania z „utopijnym idealizmem” w polityce zagranicznej i skupienia się na „twardym realizmie”. Chwalił Polskę za wzrost wydatków na obronność.
Sojusznicy Ameryki to nie dzieci – Pete HEGSETH
.W przemówieniu na Forum Obrony im. Ronalda Reagana szef Pentagonu nawoływał do zerwania z post-zimnowojennym konsensusem w polityce zagranicznej i potępił „dekady »utopijnego idealizmu« realizowanego przez decydentów, prezydentów i generałów”. Podkreślił, że era budowania demokracji, interwencjonizmu wojskowego i „nieudolnego budowania narodu” dobiegła końca.
– „Ameryka nie będzie już rozpraszana przez budowanie demokracji, interwencjonizm, nieokreślone wojny, zmiany reżimów, zmiany klimatu i moralizatorstwo” – powiedział szef Pentagonu. Dodał, że USA skupią się wyłącznie na „praktycznych, konkretnych interesach”.
Szef resortu obrony nawiązał do operacji wojskowych USA na Karaibach, gdzie zatopiono ponad 20 łodzi z narkotykami, a około 80 osób zginęło. Bronił budzącego kontrowersje drugiego ataku na ocalałych. – Jeśli przywieziesz narkotyki do tego kraju łodzią, znajdziemy cię i zatopimy – ostrzegł. Zapowiedział też większe zaangażowanie militarne na granicy z Meksykiem, w tym plany wyszkolenia jednostek do obrony granicy lądowej, morskiej i powietrznej.
USA dąży do stabilnego pokoju, uczciwego handlu i pełnych szacunku relacji
.Pete Hegseth sygnalizował także łagodniejsze podejście do Chin. Wyjaśnił, że administracja dąży do „stabilnego pokoju, uczciwego handlu i pełnych szacunku relacji” oraz „szanuje historyczną rozbudowę potencjału militarnego, którą podejmują”. Pentagon utrzymuje „trzeźwe zrozumienie” dla szybkiej ekspansji Pekinu.
Szef Pentagonu odniósł się także do rewizji obciążeń w ramach sojuszów. Pochwalił kraje, które zwiększyły wydatki na obronność – wymieniając Koreę Południową, Niemcy i szczególnie Polskę. Wzmocnione inwestycje wojskowe Warszawy przedstawił jako wzór odpowiedzialnego podziału obciążeń, do którego zachęcał prezydent Donald Trump. – Sojusznicy to nie dzieci. Możemy i powinniśmy oczekiwać, że zrobią, co do nich należy – zaznaczył.
USA będzie priorytetowo traktować półkulę zachodnią
.Podkreślił, że uwaga USA będzie priorytetowo traktować ojczyznę i półkulę zachodnią, a zagrożenia w innych regionach powinny być rozwiązywane przez ich mieszkańców. Odrzucił ingerencje w politykę wewnętrzną sojuszników, opowiadając się za skupieniem na narodowych interesach. Powtórzył, że amerykańska siła bojowa zostanie skoncentrowana „w naszym własnym sąsiedztwie”.
Pete Hegseth wskazywał na potrzebę odbudowy i „wzmocnienia amerykańskiej bazy przemysłowej w dziedzinie obronności”. Przypomniał o nowych inwestycjach dla marynarki wojennej, dronach, systemach obrony powietrznej i projektach takich jak inicjatywa Golden Dome – program obrony powietrznej i przeciwrakietowej USA, formalnie ustanowiony w styczniu. Są one wpisane w budżet obronny o wartości 1 bln dolarów, powiększony o 150 mld dolarów przez Kongres USA.
Portal Politico podkreślił, że Pete Hegseth przedstawił światopogląd oparty na strefach wpływów. Wskazał na to, że główne mocarstwa dominują w swoich regionach – Chiny na Pacyfiku, USA na półkuli zachodniej i w Europie. O Rosji wspomniał zdawkowo.
Co oznacza nowa strategia bezpieczeństwa narodowego USA?
.Jacek Saryusz-Wolski, a więc ten, który wprowadził Polskę do Unii Europejskiej, zdecydowanie najlepszy w Polsce znawca problematyki europejskiej, minister ds. europejskich w wielu rządach, przez wiele lat eurodeputowany, obecnie doradca prezydenta Karola Nawrockiego, skomentował nową strategię bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych. Nowa strategia bezpieczeństwa narodowego Ameryki to najczęściej dziś czytany i komentowany dokument strategiczny.
Analiza Jacka Saryusz-Wolskiego najnowszej strategii bezpieczeństwa narodowego przygotowanej przez ekipę Donalda Trumpa nosi przez niego tytuł: „Między egzystencjalnym bezpieczeństwem a samobójczą polityką unijną”.
„Europejskie reakcje na nową Strategię Bezpieczeństwa Narodowego USA sytuują się gdzieś między szokiem a agresywnym pomstowaniem na USA, że ośmieliły się zażądać od europejskich sojuszników, adekwatnego do potencjału, wzięcia na siebie odpowiedzialności za własne bezpieczeństwo oraz zaprzestania jazdy na gapę pod amerykańskim parasolem bezpieczeństwa” – pisze Jacek Saryusz-Wolski.
.„Amerykański zabieg można porównywać do znanego ze świata przyrody wypchnięcia pisklęcia z gniazda, żeby nauczyło się samo latać. Tak bociany i orły uczą swoje małe latać – poprzez wyrzucenie ich z gniazda” – zauważa doradca prezydenta Karola Nawrockiego.
LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/pepites/strategia-bezpieczenstwa-narodowego-ameryki-usa/
PAP/Andrzej Dobrowolski/MJ






