Spotify pozwany. Zarzut? Manipulacja liczbami odtworzeń

Wystosowano pozew wobec platformy Spotify w związku z zarzutem związanym z manipulacją odtworzeniami na platformie.
.W 2024 roku globalny rynek streamingu muzyki wygenerował ponad 29 miliardów dolarów przychodów. Obecnie jednak trwa dyskusja, jaka część tych wyników pochodzi z rzeczywistych odsłuchań, a jaka została wygenerowana za pomocą botów.
Od momentu powstania w 2008 roku Spotify stało się największym graczem na rynku streamingu muzyki, z ponad 280 milionami płatnych użytkowników w 2025 roku. W ostatnich latach wzrosło jednak zainteresowanie regulatorów i mediów kwestiami transparentności, co do źródeł podawanych przez firmę wskaźników. W 2023 roku amerykański Senat prowadził śledztwo dotyczące praktyk promocyjnych podobnych do tzw. Payoli. Payola to nielegalna praktyka polegająca na płaceniu stacji radiowej za odtworzenia. Coraz częściej pojawia się to określenie także wobec platform streamingowych, w którym chodzi o częstsze odtwarzanie utworu, bez informowania słuchaczy, że jest to reklama.
Raper RBX, kuzyn Snoopdoga jest głównym powodem przeciwko firmie, zarzucając jej nieskutecznie reagowanie na sfałszowane odtworzenia wygenerowane za pomocą płatnych botów, które sztucznie zwiększają popularność wykonawców, których promuje platforma.
Diałania mają realnie negatywny wpływ na system podziału tantiemów z odtworzeń utworów. Przybliżony podział przychodów z odsłuchania z reguły występuje w proporcji 70/30, w którym to 70% trafia do artysty/właścicieli praw do utworu, a 30% zatrzymuje Spotify. Przy stawce od 0,003 do 0,005 dolara za odtworzenie, sztuczne liczby mogą obniżać wynagrodzenia mniej znanych artystów ze względu na to, że wypłaty również zależą od tego, ile łącznie było odtworzeń wszystkich utworów na całej platformie.
Spotify odpiera zarzuty, wskazując na systemy wykrywające 60 milionów podejrzanych kont rocznie dzięki sztucznej inteligencji. Firma przyznaje jednak, że proces usuwania fałszywych danych może trwać zbyt długo. Podobne problemy miały wcześniej inne serwisy.
Zwolennicy Spotify’a podkreślają, że platforma wspiera różnorodność muzyki, oferując 100 milionów utworów i promując artystów dzięki playlistom tworzonym przez użytkowników. Krytycy twierdzą jednak, że zbyt słabe kontrole mogą zawyżać statystyki i pośrednio wpływać na wartość akcji spółki.
Regulatorzy i branża muzyczna proponują wprowadzenie technologii blockchain do weryfikacji odtworzeń, co w testach pilotażowych zwiększyło zaufanie użytkowników o 25%. Pojawiają się też postulaty, by w przyszłości uwzględniać nie tylko liczbę odsłuchań, ale też zaangażowanie słuchaczy w budowaniu społeczności wokół danego artysty.
.W przyszłości należy spodziewać się zaostrzenia przepisów, takich jak wymogi audytowe UE, które połączą innowacyjność z uczciwością.
Oprac: SŚ


