Świat cyfrowy zamyka młodzież w dyktaturze natychmiastowości [Joachim Le FLOCH-IMAD i Baptiste DETOMBE]

brak wdrożenia zakazu smartfonów w szkołach

Joachim Le Floch-Imad jest francuskim eseistą i nauczycielem akademickim, autorem książki „Main basse sur l’Éducation nationale. Enquête sur un suicide assisté”. Baptiste Detombe jest eseistą, autorem książki „L’homme démantelé. Comment le numérique consume nos existences”. W tekście opinii dla dziennika „Le Figaro” Joachim Le Floch-Imad i Baptiste Detombe zwracają uwagę na negatywne skutki, jakie ponosi za sobą brak konsekwentnego wdrożenia zapowiadanego zakazu smartfonów w szkołach we Francji.

.„Gdyby potrzeba było jeszcze jednego dowodu na bezradność władz publicznych, kwestia zakazu smartfonów w szkole dostarcza go w sposób dobitny. Podczas gdy we wrześniu 2025 r. jedynie 9 proc. publicznych gimnazjów wdrożyło ten zakaz, ambicja rządu, by całkowicie wyeliminować telefony komórkowe w liceach, z dnia na dzień jest coraz mniej realna. Za sprawą jednocześnie ograniczeń wynikających z prawa europejskiego i przeszkód organizacyjnych, będących wygodnym usprawiedliwieniem bezczynności, projekt grzęźnie i na tym etapie w praktyce sprowadza się do utrzymania status quo. To dyrektorzy szkół mieliby określać w statutach zasady korzystania z telefonów, co otwiera drogę do arbitralności decyzji i utrwalania nierówności społecznych, ponieważ szkoły o uprzywilejowanym statusie w pełni zrozumiały, jak istotne jest dbanie o zdrowie psychiczne, fizyczne i intelektualne naszych dzieci i młodzieży, by stawić czoła cyfrowemu gigantowi” – tłumaczą Joachim Le Floch-Imad i Baptiste Detombe w „Le Figaro”.

Jak przypominają, zgodnie z sondażem OpinionWay, 96 proc. francuskich nauczycieli ocenia, że duża ilość czasu, który uczniowie poświęcają na korzystanie z ekranów, przyczyniła się do obniżenia ich poziomu w nauce. Jak wykazało badanie PISA z 2023 r. wyniki z matematyki u uczniów, poświęcających na ekrany więcej niż siedem godzin dziennie, są niższe o 30 punktów w porównaniu z wynikami uczniów, korzystających z ekranów w umiarkowanym zakresie. Kanadyjskie badanie pokazało natomiast, że wśród uczniów szkoły podstawowej każda godzina dziennie spędzona przed ekranem zmniejsza o około 10 proc. prawdopodobieństwo uzyskania dobrych wyników w czytaniu i matematyce.

„Problem wykracza poza kwestię wyników w nauce. Szkoła jako instytucja, zagrożona jest przez antropologię cyfrową, w swej istocie niezgodną z tym, czym szkoła powinna być i co powinna chronić, poczynając od misji kształcenia. Świat cyfrowy zamyka młodzież w dyktaturze natychmiastowości, karmi złudzenia o pełnej autonomii dzięki sztucznej inteligencji i zaciera różnice między wiedzą a jej dostępnością. Tymczasem przekazywanie wiedzy wymaga czegoś dokładnie odwrotnego: poszanowania czasu jakiego wymaga nauka, mediacji kompetentnego autorytetu, wyjścia poza własne ja i poza współczesność” – podkreślają Joachim Le Floch-Imad i Baptiste Detombe.

.„Nie tylko przekazywanie wiedzy jest zagrożone: również wychowanie obywatelskie i umacnianie poczucia przynależności narodowej są osłabiane przez narzędzia, które zamykają uczniów w cyfrowych bańkach, zacierają granice między rzeczywistością a światem wirtualnym, sprawiają że obcowanie z odmiennością jest tylko kwestią wyboru. Przyspieszając osłabianie więzi społecznych, ekrany sprzyjają nasilaniu się zachowań wyrażających brak szacunku oraz przypadków przemocy i nękania” – dodają.

oprac.JD

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 20 lutego 2026