Szczepionka na ból przewlekły
Choć nie istnieje szczepionka przeciw bólowi przewlekłemu jako takiemu, to można zmniejszyć ryzyko jednego z jego najbardziej bolesnych i wyniszczających zespołów – neuralgii popółpaścowej. Jak podkreśla prezes Polskiego Towarzystwa Badania Bólu dr Magdalena Kocot-Kępska, właśnie dlatego szczepienie przeciw półpaścowi ma znaczenie znacznie większe niż tylko zapobieganie samej chorobie.
Półpasiec może zostawić ból na lata
.Ból ostry, którego doświadczamy przy urazie, oparzeniu czy skaleczeniu, pełni funkcję ostrzegawczą. Informuje, że organizm jest zagrożony i wymaga ochrony albo leczenia. Ból przewlekły działa inaczej. Nie ostrzega już skutecznie przed niebezpieczeństwem, tylko sam staje się chorobą, która może prowadzić do dalszych problemów zdrowotnych, pogarszać codzienne funkcjonowanie i zwiększać ryzyko depresji.
Dlatego leczenie bólu przewlekłego wymaga zwykle czegoś więcej niż tylko leków. W grę wchodzą także rehabilitacja, psychoterapia, zabiegi interwencyjne czy neuromodulacja. Jak zaznacza dr Kocot-Kępska, każdy człowiek odczuwa ból inaczej. Znaczenie mają płeć, hormony, stan psychiczny, poziom stresu, sen, a nawet pogoda. Na próg bólu wpływa również genetyka i sposób, w jaki układ nerwowy reaguje na bodźce.
Ekspertka zwraca uwagę, że ryzyko rozwoju bólu przewlekłego rośnie także pod wpływem trudnych doświadczeń życiowych. Chodzi nie tylko o przemoc fizyczną czy seksualną, ale również o odrzucenie, brak opieki, uzależnienia w rodzinie czy przewlekły stres. Takie doświadczenia mogą trwale zmieniać działanie mózgu i zwiększać podatność na późniejsze zespoły bólowe, w tym fibromialgię czy przewlekły ból mięśniowo-szkieletowy.
W tym właśnie miejscu pojawia się ważne rozróżnienie. Na wiele rodzajów bólu przewlekłego nie ma dziś skutecznej profilaktyki w postaci szczepienia. Jest jednak jeden ważny wyjątek: neuralgia popółpaścowa. Jeśli uda się zmniejszyć ryzyko zachorowania na półpasiec, spada również ryzyko rozwinięcia się jego najcięższego powikłania bólowego.
Półpasiec może zostawić ból na lata
.Jak przypomina dr Kocot-Kępska, w Polsce na półpasiec choruje rocznie około 130 tys. osób, choć rzeczywista liczba może być wyższa, bo choroba nie podlega obowiązkowemu raportowaniu. Wielu pacjentów nie trafia do lekarza, zwłaszcza jeśli przebieg zakażenia wydaje się łagodniejszy.
Ryzyko zachorowania rośnie wraz z wiekiem. U większości osób po 50. roku życia wirus ospy wietrznej pozostaje uśpiony w układzie nerwowym po przebytej infekcji z dzieciństwa albo po kontakcie z zakażonym. Dopóki odporność jest wydolna, organizm utrzymuje go pod kontrolą. Problem zaczyna się wtedy, gdy odporność słabnie — z wiekiem, pod wpływem stresu, po operacjach, urazach, ciężkiej chorobie albo w trakcie leczenia osłabiającego układ immunologiczny.
Półpasiec zwykle obejmuje jedną stronę ciała i często pojawia się w okolicy klatki piersiowej. Towarzyszy mu charakterystyczna wysypka z wodnistymi pęcherzykami, która najczęściej goi się po kilku tygodniach. U części pacjentów choroba nie kończy się jednak wraz ze zniknięciem zmian skórnych.
Najpoważniejszym powikłaniem jest neuralgia popółpaścowa — ból neuropatyczny, który bywa piekący, palący, przeszywający i połączony z przeczulicą oraz nadwrażliwością na dotyk. Taki ból może utrzymywać się miesiącami, latami, a czasem nawet do końca życia.
Najbardziej zagrożeni są seniorzy
.Neuralgia popółpaścowa najczęściej dotyczy osób starszych, szczególnie po 65. roku życia. Większe ryzyko mają także kobiety, palacze, osoby z cukrzycą, pacjenci leczeni immunosupresyjnie oraz ci, u których półpasiec miał ciężki i rozległy przebieg.
Jak podaje ekspertka, u chorych po 80. roku życia, którzy zachorują na półpasiec, neuralgia może rozwinąć się nawet u niemal połowy. W całej grupie seniorów dotyczy to około 30 proc. pacjentów. Wśród młodszych dorosłych ryzyko szacuje się na 15–20 proc.
To właśnie dlatego szczepienie ma tak duże znaczenie. Nie chodzi tylko o uniknięcie samej wysypki czy kilku tygodni choroby, ale o zmniejszenie ryzyka powikłania, które potrafi na długo odebrać normalne funkcjonowanie.
Leczenie jest trudne, kosztowne i obciążające
.Leczenie neuralgii popółpaścowej nie przypomina leczenia zwykłego bólu głowy czy bólu zęba. Stosuje się tu między innymi leki przeciwpadaczkowe, przeciwdepresyjne, opioidy, preparaty z lidokainą, kapsaicyną, a czasem także blokady, neuromodulację czy toksynę botulinową.
To leczenie specjalistyczne, złożone i nie zawsze skuteczne. Jak zaznacza dr Kocot-Kępska, zgodnie z zaleceniami udaje się uzyskać satysfakcjonującą poprawę tylko u jednego na trzech–czterech pacjentów. Dodatkowo wiele z tych leków niesie wysokie ryzyko działań niepożądanych, szczególnie u osób starszych: zawroty głowy, senność, nudności, zaparcia czy zwiększone ryzyko upadków i urazów.
Innymi słowy, jeśli neuralgia już się rozwinie, medycyna może próbować ją łagodzić, ale nie daje prostego i bezpiecznego rozwiązania. To najmocniejszy argument za profilaktyką.
Kto powinien się zaszczepić
.Zgodnie z najnowszymi rekomendacjami towarzystw naukowych szczepienie przeciw półpaścowi powinno być rozważane u każdej osoby po 50. roku życia, niezależnie od chorób współistniejących. To właśnie wtedy układ odpornościowy zaczyna wyraźniej tracić sprawność.
Jeśli ktoś należy do grupy podwyższonego ryzyka — na przykład stosuje leczenie immunosupresyjne albo choruje na ciężkie choroby reumatologiczne czy nowotworowe — szczepienie zalecane jest już od 18. roku życia.
Obecnie refundacja obejmuje osoby po 65. roku życia. Pełna refundacja przysługuje seniorom z odpowiednimi chorobami współistniejącymi, a osoby dorosłe z grup ryzyka mogą liczyć na 50-procentową zniżkę. Zdaniem dr Kocot-Kępskiej luka dotyczy przede wszystkim seniorów bez chorób współistniejących, którzy — choć również są narażeni — muszą zapłacić pełną cenę.
Profilaktyka jest tańsza niż leczenie
.Ekspert zwraca uwagę, że rozszerzenie dostępu do szczepienia byłoby opłacalne także dla systemu ochrony zdrowia. Leczenie półpaśca i jego powikłań generuje wysokie koszty: od farmakoterapii po częste wizyty specjalistyczne i długotrwałą opiekę.
Pacjenci z neuralgią popółpaścową są, jak ocenia, około dwukrotnie drożsi dla poradni leczenia bólu niż chorzy z innymi typami przewlekłych dolegliwości, takimi jak zwyrodnienia czy ból pleców. A trzeba pamiętać, że przechorowanie półpaśca nie daje pełnej ochrony na przyszłość — choroba może wrócić nawet kilka razy w życiu.
Właśnie dlatego szczepienie przeciw półpaścowi nie jest tylko zaleceniem profilaktycznym dla osób starszych. To realna próba uniknięcia jednego z najtrudniejszych do leczenia zespołów bólu przewlekłego.
PAP/MB



