Szczyt COP30 w Brazylii wywołał wiele kontrowersji

„Przekroczenie” progu 1,5°C, który kiedyś wskazywał maksymalny wzrost temperatury na naszej planecie, jest już nieuniknione, a wielu światowych przywódców jest nieobecnych na rozmowach COP30.

Na niekorzyść tegorocznego szczytu działa nieobecność niektórych państw

.Przywódcy z całego świata gromadzą się w Belém w Brazylii na dorocznym spotkaniu poświęconym walce ze zmianami klimatu. COP30 odbywa się 10 lat po porozumieniu klimatycznym z Paryża, w którym kraje zobowiązały się do ograniczenia wzrostu globalnej temperatury do 1,5°C.  Jednakże, jak alarmuje przewodniczący Organizacji Narodów Zjednoczonych (ONZ), „przekroczenie” progu 1,5°C jest już nieuniknione. 

Wszystko wskazuje na to, że poza pesymistycznymi prognozami, które kładą się cieniem na planowane obrady, tegoroczny szczyt COP30 nie obędzie się bez kontrowersji. Wiele z nich ma swój początek w kraju organizującym tegoroczne spotkanie – Brazylii. Rząd południowoamerykańskiego kraju znalazł się pod ogniem krytyki od razu po ogłoszeniu, że to właśnie Brazylia będzie gospodarzem COP30. 

Aktywiści klimatyczni protestowali, podkreślając, że rząd tego kraju nadal przyznaje nowe licencje wydobycie ropy naftowej i gazu ziemnego, które zdaniem niektórych, są razem z węglem głównymi przyczynami rosnącej temperatury na naszej planecie. 

Demonstracje przed siedzibą szczytu COP30. Są ranni

.Potem, gdy szczyt COP30 był coraz bliżej i bliżej, kontrowersje nie zniknęły wręcz przeciwnie. Miejsce, gdzie zostaną przyjęci przedstawiciele społeczności międzynarodowej, Belé, znajdujące się w pobliżu amazońskiej puszczy, miało przypominać o znaczeniu ratowaniu środowiska naturalnego. Lokalna ludność i aktywiści zaczęli jednak protestować, gdy zorientowano się, że w celu stworzenia drogi na szczyt COP30 wycięty został fragment Amazonii. 

Teraz, gdy międzynarodowa konferencja już trwa, tysiące ludzi maszeruje przed szczytem COP30, wzywając polityków do działania. Protestujący już raz próbowali wejść siła na teren spotkania, a w starciu z siłami porządkowymi zraniono dwóch funkcjonariuszy. 

Następne tygodnie pokażą, czy napięta atmosfera nie przeszkodzi politykom w osiągnięciu porozumienia w sprawie klimatu. Na niekorzyść tegorocznego szczytu COP30 działa na pewno nieobecność niektórych, kluczowych członków wspólnoty międzynarodowej, ale być może ta nieobecność sprawi, że do głosu dojdą mniejsze państwa.

Maciej Bzura

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 17 listopada 2025