„Szlak Trumpa” na Zakaukaziu. Iran zapowiada zablokowanie kluczowego projektu

Szlak Trumpa

Doradca duchowego i politycznego przywódcy Iranu, ajatollaha Alego Chameneia, Ali Akbar Welajati oświadczył, że Teheran nie zgodzi się na utworzenie „szlaku Trumpa”, łączącego Azerbejdżan z jego eksklawą i biegnącego przez Armenię. Zagroził, że Szlak Trumpa stanie się cmentarzem.

„Szlak Trumpa” na Zakaukaziu

.Wprowadzenie w życie tego spiskowego planu stanowiłoby zagrożenie dla bezpieczeństwa Południowego Kaukazu, a Iran podkreśla, że z Rosją lub bez niej będzie działał na rzecz zagwarantowania bezpieczeństwa Południowego Kaukazu – powiedział Ali Akbar Welajati w wywiadzie dla agencji Tasnim i ostrzegł, że Teheran zablokuje utworzenie pasa tranzytowego. „Ten korytarze nie będzie pasażem należącym do Trumpa, ale raczej grobowcem jego najemników” – zagroził.

„Szlak Trumpa” ma być biegnącym przez Armenię pasem tranzytowym łączącym Azerbejdżan z jego eksklawą, Nachiczewańską Republiką Autonomiczną. Iran ma prawie 760 kilometrów granicy z Azerbejdżanem i krótką granicę z Armenią. Doradca Chameneia dodał, że Teheran zakłada, iż Rosja jest „strategicznie przeciwna temu korytarzowi”. Jednak MSZ Rosji ogłosiło w sobotę w komunikacie, że przyjmuje z zadowoleniem zawarte w Waszyngtonie porozumienie między Azerbejdżanem a Armenią, które „przyczyni się do pokoju”.

Deklaracja pokojowa pomiędzy Armenią i Azerbejdżanem

.Premier Armenii Nikol Paszynian i prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew podpisali 8 sierpnia w Białym Domu deklarację pokojową, która przewiduje utworzenie Szlaku Trumpa na rzecz Międzynarodowego Pokoju i Dobrobytu. Szczegóły i treść dokumentów nie są jeszcze znane, ale według zapowiedzi urzędników Białego Domu, parafowane zostało wynegocjowane już w marcu porozumienie pokojowe, a obaj liderzy zobowiązali się do pełnego wdrożenia traktatu pokojowego.

Deklaracja przewiduje utworzenie „Szlaku Trumpa na rzecz Międzynarodowego Pokoju i Dobrobytu” (TRIPP) – obszaru tranzytowego łączącego Azerbejdżan z Nachiczewańską Republiką Autonomiczną. Jest ona oddzielona od reszty kraju przez 32-kilometrowy odcinek terytorium Armenii. Według administracji Trumpa propozycję nazwy szlaku wysunął Erywań. Wśród piątkowych postanowień jest również zniesienie trwających od 1992 roku restrykcji na współpracę obronną USA z Azerbejdżanem i otwarcie strategicznego partnerstwa między krajami. Nikol Paszynian i Ilham Alijew zapowiedzieli zgłoszenie Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla.

Druga wojna o Górski Karabach

.Na temat drugiej wojny o Górski Karabach, trwającej od 27 września do 10 listopada 2020 roku, na łamach „Wszystko Co Najważniejsze” pisze Karolina Wanda OLSZOWSKA w tekście „Wojna o Górski Karabach. Lokalny konflikt z udziałem międzynarodowym„. Autorka dużo miejsca w nim poświęciła zaangażowaniu w konflikt Turcji i Rosji.

„Obserwując walki w Górskim Karabachu należy zwrócić uwagę na zaangażowanie międzynarodowe. Szczególnie istotne są tutaj Rosja oraz Turcja. To właśnie Ankara zakwestionowała dotychczasowe status quo i jednoznacznie opowiada się po stronie Baku. Nic dziwnego, w końcu w licznych wystąpieniach prezydent Recep Tayyip Erdoğan podkreślał, że Turcy i Azerowie to tak naprawdę jeden naród w dwóch państwach. Wezwał rząd Armenii do wycofania się z rejonu Górskiego Karabachu oraz zapowiedział możliwą militarną pomoc dla Azerbejdżanu. Co istotne, pojawiają się oskarżenia o zestrzelenie ormiańskiego samolotu przez turecki F-16 lub przerzucanie bojowników z Syrii na terytorium Azerbejdżanu. Ankara dementuje te doniesienia, jednak te dotyczące bojowników z Syrii pojawiały się już wcześniej, tym bardziej że takie rozwiązanie miało już miejsce w Libii”.

„Bardzo zaangażowana w regionie jest również Rosja, która na razie ogranicza się do apeli o zaprzestanie walk i powrót do rozmów. W wojnie czterodniowej sprzed czterech lat Rosja odgrywała rolę mediatora. Obecnie zaopatruje w broń obydwie strony konfliktu. Przewagę ma jednak Azerbejdżan, który dzięki bogatym złożom ropy naftowej może znacznie więcej zainwestować w armię. Zaopatruje ją nie tylko w sprzęt z Rosji, ale kupuje również nowoczesne systemy m.in. od Izraela i w ten sposób powiększa przewagę militarną”.

.”Rejon Górskiego Karabachu może okazać się kolejnym obszarem pertraktacji turecko-rosyjskich. Żadnej ze stron nie zależy na otwartym konflikcie, lecz raczej na wypracowaniu rozwiązania, które podzieli ich wpływy w regionie. Dla Rosji korzystne jest szybkie porozumienie, stabilizacja i dalsze rozgrywanie obydwóch krajów, jednak dla Turcji korzystniejsze byłoby kontynuowanie konfliktu. Spowodowałoby to odwrócenie uwagi części opinii publicznej w Turcji od problemów ekonomicznych, z którymi boryka się kraj nad Bosforem. Do tego obrona ludności turkijskiej (i muzułmańskiej) doskonale wpisuje się w dążenia prezydenta Turcji do sprawowania wiodącej roli w świecie muzułmańskim” – pisze Karolina Wanda OLSZOWSKA.

LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/karolina-wanda-olszowska-wojna-o-gorski-karabach-lokalny-konflikt-z-udzialem-miedzynarodowym/

PAP/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 9 sierpnia 2025