Czy sztuczna inteligencja zabija Internet? Rewolucja AI zagraża przyszłości Sieci

Sztuczna Inteligencja Internet

Rewolucja AI zmienia zasady gry i uderza w samo serce Sieci. Spada ruch na stronach, załamuje się model reklamowy, a twórcy treści biją na alarm: „Sztuczna Inteligencja zjada Internet”, twierdzi „The Economist.

Jeszcze kilka lat temu internet był miejscem, gdzie użytkownicy szukali wiedzy, rozrywki, informacji i inspiracji, wchodząc na konkretne strony: od Wikipedii po portale informacyjne. Dziś coraz częściej zastępują to bezpośrednie odpowiedzi generowane przez modele sztucznej inteligencji, takie jak ChatGPT czy Gemini.

Spadek ruchu i przychodów

.Sztuczna Inteligencja zmienia zachowania użytkowników. Od końca 2022 roku, czyli od momentu publicznego debiutu generatywnych modeli językowych, globalny ruch na stronach internetowych spadł bowiem średnio o 15%, a w niektórych kategoriach, takich jak zdrowie, technologia czy edukacja, nawet o 30% czytamy w najnowszym wydaniu brytyjskiego magazynu. Coraz więcej użytkowników nie odwiedza już źródłowych stron, a zamiast tego zadowala się odpowiedzią, jaką podaje chatbot AI. Wydawcy na całym świecie obserwują dramatyczne spadki liczby kliknięć, odsłon i przychodów z reklam.

Jak podkreśla cytowany przez The Economist Neil Vogel, CEO Dotdash Meredith (największego amerykańskiego wydawcy treści online): „Sztuczna inteligencja wykorzystuje nasze treści, by konkurować z nami o uwagę użytkownika nie oferując nic w zamian”. Podobne głosy słychać z redakcji WikipediaStack Overflow, czy The Atlantic. Cała ekonomiczna umowa społeczna Internetu, oparta na wymianie wartości: treść za uwagę, zaczyna się załamywać.

Sztuczna Inteligencja vs. Internet. Kradzież treści czy nowe modele współpracy?

.Modele AI „karmią się” w końcu treściami dostępnymi online. I czynią to bez pytania o zgodę i bez rekompensaty dla twórców. Wydawcy określają to wprost jako „kradzież”. Niektórzy idą jednak drogą współpracy. W ostatnich miesiącach kilka dużych firm medialnych podpisało umowy licencyjne z firmami technologicznymi: News Corp z OpenAI, The New York Times z Amazonem, Axel Springer z Microsoftem.

Jednak wiele redakcji decyduje się także na walkę prawną. The New York Times pozwał OpenAI za nieautoryzowane wykorzystanie treści, podobnie jak inne podmioty medialne. Problem polega jednak na tym, że obecne interpretacje prawa, zwłaszcza w USA, sprzyjają firmom technologicznym. Sąd może uznać, że trenowanie modeli na publicznie dostępnych tekstach mieści się w ramach „dozwolonego użytku”.

Mikropłatności i zapora dla botów

.Nie tylko prawnicy szukają rozwiązań. Robią to także inżynierowie. Firma Cloudflare – obsługująca dużą część ruchu internetowego – wprowadza rozwiązania umożliwiające wydawcom blokowanie dostępu dla botów AI lub nakładanie opłat za pobieranie danych, czytamy w The Economist . Startup TollBit pracuje nad systemem mikropłatności, dzięki któremu modele AI płacą różne stawki za dostęp do wartościowych treści. Podobnie działa firma ProRata, która testuje model dzielenia się przychodami z reklam między AI a wydawcami, z udziałem takich graczy jak Financial Times i The Atlantic.

Wobec braku realnych przychodów z Sieci, wiele firm medialnych zaczyna ograniczać swoją obecność w Internecie. Coraz popularniejsze stają się zamknięte systemy dystrybucji treści: newslettery, aplikacje mobilne, eventy i płatne subskrypcje. Stack Overflow wprowadził produkt B2B: Stack Overflow for Teams, działający poza publicznym internetem. Inni inwestują w rozwój treści audio i wideo, które trudniej zindeksować i skopiować przez AI.

A może Sztuczna Inteligencja ocali internet?

.Paradoksalnie, technologia, która dziś zagraża Sieci, może być też jego ratunkiem. Internet nie był w końcu światem usłanym różami, gdzie ludzkość poszukiwała jedynie wiedzy i pomysłów. I nie trzeba schodzić do dark webu, żeby się o tym przekonać. Może więc, jeśli Sztuczna Inteligencja zostanie odpowiednio uregulowana i zaprojektowana, może pomóc uratować Sieć? Microsoft, Google i inni technologiczni giganci pracują nad bowiem „agentowym webem”, nową wersją Internetu, w której sztuczne inteligencje będą działać jako „agenci” reprezentujący interesy użytkowników i twórców, wskazuje też The Economist. Microsoft ogłosił projekt Model Context Protocol (MCP) tj. protokołu, który ma umożliwiać kontrolę nad dostępem AI do treści, wycenę danych oraz ich licencjonowanie. Z kolei Google podkreśla, że mimo wszystko liczba nowych stron internetowych rośnie – o 45% w porównaniu z rokiem 2023. Być może więc AI nie tyle zabija web, co wymusza jego radykalną transformację.

Na horyzoncie widać też możliwe interwencje regulacyjne. Trwające postępowania antymonopolowe wobec Google i innych firm mogą zmusić big tech do podziału wpływów, otwarcia platform lub wprowadzenia obowiązku udostępniania danych z AI dla mniejszych podmiotów. Eksperci porównują obecną sytuację do czasów „dzikiego zachodu” Internetu, który wymaga nowej umowy społecznej i ekonomicznej.

Sztuczna Inteligencja jako zagrożenie i szansa

Sztuczna inteligencja zmienia krajobraz cyfrowy szybciej, niż mogliśmy przewidzieć. Dla twórców treści, wydawców i użytkowników oznacza to konieczność redefinicji zasad działania Sieci i w Internecie. Czy uda się ocalić otwarty Internet? To zależy od decyzji podejmowanych dziś: zarówno przez regulatorów, jak i twórców technologii oraz, a może przede wszystkim, samych użytkowników. Bo właśnie dlatego Internet taki, jaki znaliśmy przez ostatnie dwie dekady, może zniknąć. Ale w jego miejsce może powstać coś nowego: bardziej sprawiedliwego, świadomego i zrównoważonego. Pytanie tylko, czy zdążymy go zbudować, zanim obecna Sieć się rozpadnie.

oprac. Michał Kłosowski

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 16 lipca 2025