Coraz więcej Polaków korzysta ze sztucznej inteligencji. Największą barierą nie jest technologia, lecz brak potrzeby

Sztuczna inteligencja coraz szybciej wkracza do codziennego życia Polaków, jednak jej wykorzystanie pozostaje silnie zróżnicowane. Najnowsze badanie CBOS pokazuje, że o korzystaniu z AI decyduje przede wszystkim wiek, a największą przeszkodą nie jest brak technologii, lecz brak przekonania o jej użyteczności.
.Jeszcze kilka lat temu generatywna sztuczna inteligencja była postrzegana przede wszystkim jako ciekawostka technologiczna. Dziś coraz częściej staje się codziennym narzędziem wykorzystywanym do pracy, nauki, wyszukiwania informacji czy tworzenia treści. Najnowsze badanie CBOS pokazuje jednak, że proces jej upowszechniania przebiega nierównomiernie. Z jednej strony ponad jedna trzecia dorosłych Polaków korzystała z narzędzi AI w ciągu ostatnich trzech miesięcy, z drugiej zdecydowana większość społeczeństwa nadal pozostaje poza tą technologiczną zmianą. Co szczególnie interesujące, główną przeszkodą nie okazuje się brak dostępu do nowych rozwiązań, lecz przekonanie, że nie są one potrzebne.
W Polsce rozwija się nowa kultura korzystania z AI
Badanie CBOS wskazuje, że z generatywnej sztucznej inteligencji korzystało w ostatnich trzech miesiącach 36 proc. dorosłych mieszkańców Polski. Oznacza to, że AI nie jest już zjawiskiem marginalnym, ale jednocześnie nie można jeszcze mówić o technologii powszechnej. Nadal niemal dwie trzecie respondentów deklaruje, że nie sięga po tego rodzaju narzędzia. Najważniejszy wniosek płynący z badania dotyczy jednak charakteru tej bariery. Nie wynika ona przede wszystkim z ograniczeń technologicznych ani kosztów, lecz z braku przekonania o praktycznej użyteczności sztucznej inteligencji w codziennym życiu.
Równie istotne są bariery kompetencyjne i psychologiczne. Znaczna część respondentów przyznaje, że nie wie, jak korzystać z narzędzi AI, wielu nie ufa generowanym odpowiedziom, a co czwarty obawia się o bezpieczeństwo swoich danych. W praktyce oznacza to, że tempo popularyzacji sztucznej inteligencji będzie zależało nie tyle od rozwoju samych modeli, ile od wzrostu kompetencji cyfrowych oraz budowania zaufania do nowych technologii.
Polska nie jest wyjątkiem. AI rozwija się na całym świecie, ale nierównomiernie
Polskie wyniki dobrze wpisują się w światowe tendencje. W większości państw rozwiniętych obserwowany jest podobny mechanizm: rozwój technologii przebiega znacznie szybciej niż tempo jej adaptacji przez całe społeczeństwo. Nie wszyscy dostrzegają jeszcze praktyczne zastosowania sztucznej inteligencji, a część użytkowników podchodzi do niej z ostrożnością. Coraz więcej badań pokazuje jednak, że wraz z upowszechnianiem się narzędzi AI maleją bariery psychologiczne, natomiast rośnie znaczenie kompetencji cyfrowych.
Raporty OECD oraz Komisji Europejskiej wskazują, że sztuczna inteligencja staje się kolejnym etapem transformacji cyfrowej, podobnie jak wcześniej internet szerokopasmowy czy smartfony. Początkowo korzystają z niej przede wszystkim osoby młode, lepiej wykształcone oraz wykonujące zawody wymagające intensywnej pracy z informacją. Z czasem technologia przenika jednak do administracji, edukacji, ochrony zdrowia czy usług publicznych, stając się narzędziem codziennego użytku.
Polska znajduje się obecnie właśnie na takim etapie przejściowym. Odsetek użytkowników AI jest już na tyle wysoki, że nie można mówić o technologii niszowej, ale jednocześnie pozostaje zbyt niski, aby uznać ją za standard. O kierunku zmian zadecyduje przede wszystkim tempo podnoszenia kompetencji cyfrowych całego społeczeństwa.
Wiek stał się najważniejszym czynnikiem różnicującym
Najbardziej spektakularną różnicę CBOS odnotował pomiędzy najmłodszymi i najstarszymi respondentami. W grupie osób w wieku od 18 do 24 lat z generatywnej sztucznej inteligencji korzystało aż 81 proc. badanych. Wśród seniorów odsetek ten wyniósł zaledwie 8 proc. Tak duża rozpiętość pokazuje, że wiek stał się obecnie najważniejszym czynnikiem decydującym o wykorzystaniu AI w Polsce. Różnice pokoleniowe okazują się znacznie silniejsze niż wpływ pojedynczych barier związanych z kompetencjami czy obawami dotyczącymi prywatności.
Autorzy analizy zwracają uwagę, że taka sytuacja może prowadzić do powstania nowego rodzaju wykluczenia cyfrowego. Jeżeli korzystanie ze sztucznej inteligencji stanie się w najbliższych latach podstawową kompetencją na rynku pracy, w edukacji i administracji, osoby starsze znajdą się w znacznie trudniejszej sytuacji niż młodsze pokolenia. Dzisiejsze różnice mogą więc w przyszłości przełożyć się na nierówności społeczne i ekonomiczne.
AI może stworzyć nowy rodzaj wykluczenia cyfrowego
Przez wiele lat o wykluczeniu cyfrowym mówiono przede wszystkim w kontekście dostępu do internetu lub komputera. Dzisiaj coraz częściej eksperci zwracają uwagę, że problem będzie wyglądał inaczej. Dostęp do technologii przestaje być największą przeszkodą. Coraz ważniejsza staje się umiejętność zadawania właściwych pytań, oceniania wiarygodności odpowiedzi oraz wykorzystywania sztucznej inteligencji do wykonywania codziennych obowiązków.
Już dziś pracownicy potrafiący efektywnie korzystać z narzędzi AI wykonują wiele zadań szybciej niż osoby opierające się wyłącznie na tradycyjnych metodach pracy. Dotyczy to nie tylko branż technologicznych, lecz także administracji, marketingu, prawa, edukacji czy medycyny. Kompetencje związane z AI stają się więc kolejnym elementem kapitału zawodowego.
Jeżeli różnice pokoleniowe utrzymają się przez kolejne lata, mogą przełożyć się na nierówny dostęp do rynku pracy, usług publicznych oraz edukacji. Dlatego coraz więcej państw inwestuje nie tylko w rozwój samych technologii, ale również w programy podnoszenia kompetencji cyfrowych dorosłych i seniorów.
Polacy wykorzystują AI przede wszystkim do zdobywania informacji
Badanie pokazuje również, że sztuczna inteligencja jest wykorzystywana przede wszystkim w sposób praktyczny. Najczęściej służy do wyszukiwania informacji, uzyskiwania odpowiedzi na pytania, rozwiązywania codziennych problemów oraz wspierania nauki. Szczególnie intensywnie korzystają z niej uczniowie i studenci, dla których AI coraz częściej staje się elementem codziennego procesu edukacyjnego. W tej grupie narzędzia oparte na sztucznej inteligencji przestają być eksperymentem, a stają się rutynowym wsparciem podczas nauki.
Interesujące są również różnice pomiędzy pokoleniami. Seniorzy, którzy korzystają z AI, robią to częściej w celach rozrywkowych i towarzyskich, natomiast młodsi użytkownicy wykorzystują ją przede wszystkim do realizacji konkretnych zadań. Jednocześnie badanie pokazuje, że niemal połowa użytkowników korzystała ze sztucznej inteligencji przy poszukiwaniu informacji dotyczących zdrowia. To obszar wymagający szczególnej ostrożności, ponieważ jakość odpowiedzi może mieć bezpośredni wpływ na decyzje podejmowane przez użytkowników.
Młodzi korzystają najczęściej, ale nie ufają bezgranicznie
Jednym z najbardziej interesujących wniosków badania jest zjawisko określone jako paradoks zaufania. Największą ostrożność wobec odpowiedzi generowanych przez AI deklarują właśnie najmłodsi respondenci, czyli ci, którzy korzystają z niej najczęściej. Nie oznacza to odrzucenia technologii. Przeciwnie, pokazuje dojrzalszy sposób jej wykorzystywania. Młodzi użytkownicy traktują sztuczną inteligencję jako narzędzie wspomagające pracę i zdobywanie informacji, ale nie uznają jej odpowiedzi za niepodważalne. Taki model korzystania może okazać się bardziej wartościowy niż bezkrytyczne zaufanie do technologii.
Rok 2026 może okazać się momentem przełomowym
Ostatnie dwa lata przyniosły bezprecedensowy rozwój narzędzi generatywnej sztucznej inteligencji. Modele językowe coraz częściej są integrowane z wyszukiwarkami internetowymi, pakietami biurowymi, komunikatorami oraz oprogramowaniem wykorzystywanym przez przedsiębiorstwa. Oznacza to, że wielu użytkowników będzie korzystało z AI nawet nie zdając sobie z tego sprawy.
Jednocześnie rośnie znaczenie edukacji dotyczącej odpowiedzialnego wykorzystywania sztucznej inteligencji. Światowe organizacje podkreślają, że równie ważne jak umiejętność zadawania pytań jest rozpoznawanie błędów modeli, weryfikowanie informacji oraz świadome korzystanie z danych. Kompetencje te określane są coraz częściej mianem AI literacy, czyli alfabetyzacji w zakresie sztucznej inteligencji.
Badanie CBOS pokazuje, że podobne wyzwania stoją również przed Polską. W najbliższych latach o tempie rozwoju sztucznej inteligencji będzie decydować nie liczba dostępnych modeli, lecz liczba osób potrafiących wykorzystywać je w sposób świadomy, krytyczny i odpowiedzialny.
Wyniki badania CBOS pokazują, że Polska znajduje się obecnie na etapie przejściowym. Sztuczna inteligencja nie jest już nowinką technologiczną, ale nie stała się jeszcze rozwiązaniem powszechnym. O tempie jej dalszego upowszechniania zdecydują przede wszystkim edukacja, rozwój kompetencji cyfrowych oraz budowanie zaufania do nowych narzędzi. To właśnie te czynniki będą miały większe znaczenie niż sama dostępność technologii.
Sebastian Nizio



