Sztuczna inteligencja zajęła się insulinoopornością

Naukowcy z Japonii donoszą, że insulinooporność powiązana jest ze zwiększonym ryzykiem 12 nowotworów. Na odkrycie pozwoliła sztuczna inteligencja.
Co wiemy o insulinooporności?
.Insulinooporność to zaburzenie, w którym organizm nieprawidłowo reaguje na insulinę – hormon regulujący stężenie glukozy we krwi. Ze względu na złą dietę i brak ruchu przypadłość ta dotyka coraz więcej osób, szczególnie w zachodnim świecie. Jak przypomnieli eksperci z Uniwersytetu Tokijskiego, z zaburzeniem tym powiązano nie tylko rozwój cukrzycy, ale także problemy krążeniowe, uszkodzenie nerek czy wątroby.
Przeprowadzona z pomocą sztucznej inteligencji analiza danych 500 tys. uczestników projektu UK Biobank wykazała, że z insulinoopornością wiąże się również większe ryzyko rozwoju 12 typów nowotworów.
Naukowcy mówią o silnie zwiększonym ryzyku sześciu nowotworów (macicy, nerek, przełyku, trzustki, jelita grubego oraz piersi) oraz o nominalnie większym zagrożeniu sześcioma kolejnymi typami (nowotwory miedniczki nerkowej, jelita cienkiego, żołądka, wątroby i pęcherzyka żółciowego, białaczka oraz nowotwory oskrzeli i płuc).
– Niedawno stworzyliśmy narzędzie o nazwie AI-IR, które pozwala przewidzieć insulinooporność na podstawie dziewięciu różnych danych medycznych. Okazało się to sukcesem, co podsunęło nam myśl, że moglibyśmy wykorzystać to rozwiązanie także w innych kwestiach – mówi Yuta Hiraike, autor pracy opublikowanej w piśmie „Nature Communications”.
– Choć już wcześniej sugerowano istnienie związku między insulinoopornością a nowotworami, brakowało silnych dowodów ze względu na to, jak trudne jest badanie insulinooporności w warunkach klinicznych. Jednak dzięki AI-IR dostarczyliśmy pierwszych dowodów obejmujących całą populację, które potwierdzają, że insulinooporność faktycznie jest czynnikiem ryzyka raka. A ponieważ te dziewięć parametrów potrzebnych do działania AI-IR uzyskuje się podczas zwykłych badań kontrolnych, system ten można by łatwo wdrożyć, żeby wychwytywać osoby z grup wysokiego ryzyka. To pozwoliłoby na celowane badania pod kątem cukrzycy, chorób układu krążenia oraz nowotworów – kontynuuje badacz. Trudność polegała m.in. na tym, że do przewidywania insulinooporności obecnie standardem jest używanie wskaźnika BMI, czyli miary otłuszczenia organizmu.
Jednak z tym podejściem wiążą się błędy. Z jednej strony pojawiają się bowiem wyniki fałszywie dodatnie, gdy niektóre osoby otyłe uznaje się za zdrowe metabolicznie, bo nie doświadczają one negatywnych skutków otyłości tak bardzo jak inni. Z drugiej strony zdarzają się wyniki fałszywie ujemne, kiedy ludzie z idealnym BMI i tak zmagają się z insulinoopornością lub problemami, które zazwyczaj kojarzy się właśnie z nadwagą.
– W porównaniu z bezpośrednimi pomiarami insulinooporności w grupach testowych, AI-IR uzyskało świetne wyniki pod kątem trafności przewidywań. Bezpośrednie badanie insulinooporności jest po prostu niepraktyczne – poza przypadkami, gdy pacjenci leczą się w specjalistycznych klinikach diabetologicznych. AI-IR daje więc solidną i łatwą do wdrożenia na dużą skalę alternatywę dla badania tego problemu w całych populacjach – podkreśla dr Hiraike.
– Dzięki połączeniu dziewięciu parametrów klinicznych w jeden wynik, AI-IR potrafi wykryć insulinooporność tam, gdzie samo BMI zawodzi i nie daje pełnego obrazu. Teraz pracujemy nad zrozumieniem, jak różnice genetyczne wpływają na to ryzyko. Naszym ostatecznym celem jest połączenie tych masowych danych z badaniami nad biologią molekularną, żeby stworzyć lepsze sposoby na radzenie sobie z insulinoopornością – wyjaśnia naukowiec.
Zdrowie – nikt się nie dowie, jako smakujesz, aż się zepsujesz
.W 2020 roku na całym świecie zdiagnozowano ponad 19 milionów nowych przypadków nowotworów (w tym w Polsce ok. 170 000), a 10 milionów ludzi z tego powodu zmarło. Oczekuje się, według Global Cancer Observatory, że do 2040 roku obciążenie to wzrośnie do około 30 milionów nowych przypadków raka rocznie i 16 milionów zgonów, a nowotwory staną się główną przyczyną śmierci. Tymczasem wiele zachorowań na nowotwory można przypisać potencjalnie modyfikowalnym czynnikom ryzyka. Znajomość tego faktu jest absolutnie kluczowa dla rozwoju skutecznych strategii zapobiegania chorobom nowotworowym.
Niedawno w renomowanym międzynarodowym czasopiśmie medycznym „Lancet” konsorcjum Global Burden of Disease Study 2 opublikowało badania związków między wskaźnikami czynników ryzyka (metabolicznego, zawodowego, środowiskowego i behawioralnego) a nowotworami na całym świecie.
Korzystając z szacunków dotyczących zachorowalności na raka, śmiertelności i danych dotyczących czynników ryzyka z 204 krajów oraz obejmujących czynniki ryzyka, od palenia tytoniu do narażenia na działanie czynników rakotwórczych w miejscu pracy, autorzy stwierdzili, że 4,45 miliona zgonów wynika z wystąpienia wymienionych czynników ryzyka. Stanowi to ogółem aż 44,4 proc. zgonów z powodu nowotworów. Jednocześnie skutkowało to utratą 105 milionów lat życia skorelowanych z niepełnosprawnością. Dane te są alarmujące.
Palenie tytoniu odpowiadało za 36,3 proc. zgonów z powodu raka u mężczyzn i 12,3 proc. u kobiet, spożywanie alkoholu – za 6,9 proc. zgonów z powodu raka u mężczyzn i 2,3 proc. u kobiet. Z kolei otyłość (stwierdzana w oparciu o wysoki wskaźnik Body Mass Index – BMI) odpowiadała za 4,2 proc. zgonów z powodu raka u mężczyzn i 5,2 proc. u kobiet. Odkryto również bardzo niepokojący, ponad 20-procentowy wzrost zgonów z powodu nowotworów w latach 2010–2019, który można przypisać powyższym możliwym do uniknięcia przyczynom. Zauważono także, że czynniki ryzyka metabolicznego odgrywały rosnącą rolę. Rośnie też liczba nowotworów związana z czynnikami dietetycznymi i hormonalnymi, w tym zwłaszcza nowotworów piersi i prostaty.
Co istotne, wszystkie wymienione wyżej czynniki można kontrolować czy też ograniczać za pomocą stosunkowo prostych interwencji. Ich szkodliwy wpływ jest zresztą znany już od dziesięcioleci. Dlatego tak ważna jest profilaktyka zdrowotna. Można w jej obrębie wyróżnić kilka typów:
– profilaktykę wczesną, polegającą na kształtowaniu prawidłowych wzorców zdrowotnych w oparciu o odpowiednią edukację, w tym również szczepienia ochronne,
– profilaktykę zdrowotną pierwotną, polegającą na kontrolowaniu czynników ryzyka oraz identyfikacji osób, które znajdują się w grupie ryzyka,
– profilaktykę wtórną, skierowaną do osób znajdujących się w grupie ryzyka i nakierowaną na wczesne wykrycie choroby, a tym samym jak najszybsze wdrożenie leczenia,
– profilaktykę III fazy, skierowaną do osób chorych, mającą na celu zminimalizowanie skutków choroby i zapobieganie powikłaniom.
LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-piotr-czauderna-zdrowie/
PAP/ Marek Matacz/ LW




