Szwecja musi natychmiast przystąpić do NATO - Boris Pistorius

Szwecja musi natychmiast przystąpić do NATO - powiedział w czwartek 15 lutego 2024 roku minister obrony Niemiec Boris Pistorius w kwaterze głównej Sojuszu Północnoatlantyckiego w Brukseli. Według Pistoriusa, planowane przystąpienie Szwecji do NATO już jest opóźnione i musi nastąpić teraz.

Szwecja musi natychmiast przystąpić do NATO – powiedział w czwartek 15 lutego 2024 roku minister obrony Niemiec Boris Pistorius w kwaterze głównej Sojuszu Północnoatlantyckiego w Brukseli. Według Pistoriusa, planowane przystąpienie Szwecji do NATO już jest opóźnione i musi nastąpić teraz.

Szwecja i jej przystąpienie do Sojuszu Północnoatlantyckiego

.”Każde dalsze opóźnienie nadwyręża cierpliwość wszystkich” – podkreślił niemiecki polityk przed rozpoczęciem spotkania ministrów obrony NATO.

Wypowiedź Pistoriusa odnosiła się do Węgier – ostatniego państwa, którego parlament nie ratyfikował akcesji Szwecji do Sojuszu Północnoatlantyckiego. Rządząca na Węgrzech koalicja Fidesz-KDNP zbojkotowała w ubiegłym tygodniu nadzwyczajne posiedzenie parlamentu w sprawie przystąpienia Szwecji do NATO, zwołane na wniosek opozycji.

Rząd węgierski domaga się, aby przed głosowaniem do Budapesztu przybył premier Szwecji Ulf Kristersson; premier Viktor Orban wysłał mu zaproszenie w drugiej połowie stycznia.

Proces trwa

.Kristersson stwierdził, że jest gotów odwiedzić Budapeszt, ale dopiero po tym, gdy węgierski parlament zagłosuje za przystąpieniem jego kraju do NATO.

Przedstawiciele rządu Orbana wielokrotnie podkreślali, że Węgry nie będą ostatnim członkiem Sojuszu, który wyrazi zgodę na dołączenie Szwecji do NATO. Jednak po ratyfikacji akcesji przez parlament Turcji w drugiej połowie stycznia i złożeniu podpisu przez prezydenta tego państwa Recepa Tayyipa Erdogana, tak się właśnie stało.

NATO, Polska i USA

.”Nie możemy liczyć na pomoc w sytuacji zagrożenia ze strony żadnego kraju poza Ameryką” – mówi prof. Zbigniewa Lewicki w rozmowie z Mikołajem Czyżem we „Wszystko co Najważniejsze„. Wyjaśnia politykę Joe Bidena wobec Ukrainy oraz prognozuje, na jakich sojuszników może liczyć Polska.

„USA pomagają Ukrainie w celu osłabienia Rosji” – tłumaczy. – „To jest ich podstawowy cel: uniemożliwić Rosji dokonanie podobnych aktów, jak wypowiedzenie wojny innemu państwu. Jednocześnie wśród amerykańskich decydentów obecne jest przekonanie, że pokonanie Rosji nie będzie możliwe. Jest to państwo posiadające ogromne zapasy broni i ciężkiego sprzętu. Ale osłabienie go jest możliwe. Cenę za to zapłacą jednak przede wszystkim Ukraińcy.”

„W obecnej sytuacji NATO i USA potrzebują silnej obecności wojskowej na wschodniej flance i Polska jest pod tym względem najlepszym wyborem. Jesteśmy krajem najbardziej zaangażowanym w obronę Ukrainy i jednocześnie krajem silnie obecnym na wschodzie. Polska zyskuje więc na znaczeniu, zarówno w oczach Waszyngtonu, jak i w całej strukturze NATO.”

„Załóżmy, że nie chcemy Amerykanów w Polsce. Niektórzy uważają, że ich obecność w Polsce jest niebezpieczna. Ale wtedy musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, kto jeszcze nam pomoże? Jakie inne państwo może nam dostarczyć sprzęt, dane i w razie konfliktu wesprze nas militarnie? Przecież takiego państwa nie ma. Nie jest to zatem nasz wybór. Dla nas sojusz z Ameryką jest koniecznością i musimy sobie to uświadomić.”

„Wie, że istnieją granice możliwości Ukrainy, by mogła odnieść pełny sukces w wojnie przeciwko Rosji, jak również granice pomocy, jakiej może udzielić Zachód. W pełni rozumiem żądania Ukrainy dotyczące podziału ciężarów w wojnie z Rosją, ale nie możemy się oszukiwać: Zachód nie zdecyduje się na otwartą wojnę z Rosją” – konkluduje autor.

PAP/ Artur Ciechanowicz/ Wszystko co Najważniejsze/ LW

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 15 lutego 2024