Tadeusz PŁOS. Architekt rewitalizacji warszawskiej Pragi

Za sprawą rewitalizacji warszawska Praga zmienia swój wizerunek – staje się miejsce pełnym zadbanych zabytków i przenikania się historii z teraźniejszością. To co zostało zrobione dotychczas i co jest realizowane obecnie w programie trwającym do 2030 r. władze Warszawy zaprezentowały dziennikarzom.
„Bardzo ważnym zadaniem jest renowacja praskich drewniaków, budynków najbardziej typowych dla XIX-wiecznej historii tej części Warszawy”
.W realizowanym obecnie programie do 2030 r. na rewitalizację ma zostać przeznaczone trzy miliardy złotych. Odnowione budynki zostaną przeznaczone na cele mieszkaniowe i kulturalne. Na obu Pragach i Targówku renowacji poddawanych jest kilkadziesiąt obiektów, wśród których najwięcej jest kamienic. Przedstawiciele władz Warszawy podkreślali, że jednym z głównych celów tego działania jest wyrównywanie poziomu życia wszystkich mieszkańców stolicy. W przypadku Pragi jest to proces podnoszenia warunków życia do poziomu wyznaczanego przez inne dzielnice. Zauważono, że tylko niewielki procent zabytkowych praskich kamienic posiada pełną kanalizację i ogrzewanie centralne.
Największą inwestycją rewitalizacyjną po prawej stronie Wisły jest siedziba orkiestry Sinfonia Varsovia, znajdująca się przy ul. Grochowskiej 272. Ten kompleks powstał w 1901 r. jako Carski Instytut Weterynarii. Przed przekazaniem go w 2010 r. orkiestrze, był to Wydział Weterynarii Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego. Renowacja trzech zabytkowych budynków, stojących najbliżej ul. Grochowskiej, ma zostać ukończona jesienią tego roku. Dwa kolejne budynki mają zostać odresturowane w następnych latach. W obecnym programie na Pradze-Południe rewitalizacji mają zostać poddane jeszcze inne budynki, m.in. kamienice przy ulicy Mińskiej 33 i 35.
Na Pradze-Północ na rewitalizację czeka kilkadziesiąt obiektów, najwięcej w okolicach ulic: Brzeskiej, Ząbkowskiej, Wileńskiej, Inżynierskiej, Konopackiej, Środkowej, Stalowej i Małej. Kolejne odnawiane kamienice przeznaczane są na cele mieszkaniowe i kulturalne. Proces renowacji odbywa się pod nadzorem stołecznego konserwatora zabytków. Duże inwestycje w rewitalizacje budynków na Pradze-Północ wpływają na zmianę charakteru i postrzegania tej dzielnicy, dotychczas nie cieszącej się dobrą opinią.
Bardzo ważnym zadaniem jest renowacja praskich drewniaków, budynków najbardziej typowych dla XIX-wiecznej historii tej części Warszawy. Ze względu na nietrwałość drewna szybko ulegały one zniszczeniu. Na Pradze-Północ zachowało się już tylko kilka mieszkalnych budynków drewnianych, m.in. przy rondzie Żaba i na ul. Środkowej, odnowiony kilka lat temu. W obecnym programie renowacji podawana jest drewniana oficyna Burkego przy ulicy Kawęczyńskiej 26. Mały, jednopiętrowy budynek z poddaszem, powstały pod koniec XIX w., przylega do ściany sąsiedniej kamienicy. W ramach przeprowadzonych już prac dokonano odnowienia elementów szkieletowych budynku. Kolejnym etapem będzie wykończenie pomieszczeń. Jest to jednej z ostatnich, jeżeli nie ostatni, drewniak części Pragi zwanej Szmulowizną. Kolejne dwa budynki drewniane, poddawane renowacji znajdują się na Targówku Przemysłowym przy ulicy Siarczanej.
Tadeusz Płos rewitalizował Pragę
.Podczas prezentacji projektów rewitalizacyjnych na Targówku podkreślano, że działaniem towarzyszącym odnawianiu zabytków, jest dbałość o to, aby nie były one później dewastowane przez lokalne społeczności. Przykładem takich działań jest centrum kultury i sportu działające przy ul. Kołowej i znajdujący się obok Park im. Stefana Wiecheckiego „Wiecha”. Pomysłem na realizację tego celu było wciągniecie do procesu decyzyjnego mieszkańców.
W ostatnim czasie zgłosili oni 150 różnych inicjatyw, które mogłyby być realizowane w przestrzeniach rewitalizowanych przez miasto na Targówku. Wykorzystanie społecznej energii sprawiło, że ludzie zaczęli dbać o obiekty sportowe i kulturalne w swojej okolicy.
Rewitalizacja zabytkowych budynków Pragi-Południe i Pragi-Północ to proces planowany na wiele kolejnych lat. To co zostało zrobione dotychczas w ostatnich latach i co jest realizowane obecnie w programie trwającym do 2030 r., w dużym stopniu zmieniło obraz tej części miasta. Współczesna Praga staje się miejsce pełnym zadbanych zabytków i historii przenikającej się z teraźniejszością, zamieniając wreszcie idee, z którymi występował architekt Tadeusz Płos jeszcze na przełomie lata 60. i 70. XX wieku, w rzeczywistość polskiej stolicy.
Dobra i zła architektura
.Straciliśmy kolejną szansę, by zabłysnąć w Europie jakością realizowanej w Polsce architektury, choć przecież mogło być inaczej. Że może być inaczej, udowadnia przypadek, również niedawno zbudowanego, Muzeum Historii Polski, do tego zaprojektowanego przez polską pracownię architektoniczną – pisze prof. Piotr CZAUDERNA.
„Możesz odłożyć złą książkę, możesz zignorować złą muzykę, ale nie możesz zignorować brzydkiej wieży naprzeciwko twojego domu”. Renzo Piano
Jeden udany architektoniczny projekt może odmienić wizerunek danego kraju. Dobitnie dowodzi tego historia Opery w Sydney, którą zaprojektował duński architekt, Jørn Utzon. Sydney Opera House znajduje się na przylądku Bennelong, obok słynnego mostu Sydney Harbour Bridge. Początkowo znajdował się tam wojskowy fort, a później zajezdnia tramwajowa.
W 1947 roku stały dyrygent Sydney Symphony Orchestra, Eugene Goossens, wpadł na pomysł budowy nowej siedziby nie tylko dla orkiestry symfonicznej, ale i opery. Rząd Nowej Południowej Walii zgodził się na ten projekt, widząc w tym szansę rozwojową dla swej stolicy, a w roku 1955 zarekomendowano Bennelong Point jako lokalizację dla nowego budynku. Rok później ogłoszono międzynarodowy konkurs na projekt, który miał obejmować budynek z dwiema salami: operową i teatralną. Napłynęły 233 zgłoszenia z 30 krajów. Przewodniczącym jury konkursowego był znany fiński architekt pracujący w USA, Eero Saarinen. Niestety, rejsowy samolot, którym podróżował do Australii, dotarł na miejsce ze znacznym opóźnieniem i Saarinen pojawił się na posiedzeniu komisji konkursowej, gdy połowa z projektów była już oceniona i odrzucona. Saarinen uparł się jednak, by powtórzyć całą procedurę od początku. Jak się okazało, zwycięski projekt Utzona znalazł się właśnie gronie tych wstępnie odrzuconych. Gdy tylko Saarinen go zobaczył, natychmiast wykrzyknął: „To jest właśnie wasza wymarzona opera!”.
Praca Jørna Utzona była jedyną, w której umieszczono kompleks dwóch głównych sal obok (a nie naprzeciwko) siebie i zwrócono je w stronę portu. Dodatkowo każdy budynek zwieńczono rzędem żelbetonowych ćwierćkopuł w kształcie żagli wykonanych z betonu. Projekt Utzona był jednak dość prowizoryczny i szybko okazało się, że jego realizacja stwarzała wiele problemów technicznych, które wynikały z jego nowatorskiej natury.
Mimo że otwarcie opery pierwotnie zaplanowano po czterech latach, czyli na rok 1963 r., wkrótce okazało się, że budżet projektu został wielokrotnie przekroczony, a do rozwiązania problemów technicznych było nadal bardzo daleko mimo zaangażowania najlepszej australijskiej firmy inżynieryjnej. Główne wyzwanie stanowiła konstrukcja betonowych żagli. W rozwiązaniu tego problemu pomógł wizjonerski sen Utzona, któremu przyśniły się wycinki krzywizny kuli. Wtedy wpadł na pomysł, że konstrukcję żagli można oprzeć na prefabrykowanych elementach powtarzających te same krzywizny w różnej skali. Do dziś przypomina o tym mały pomnik posadowiony przed głównym wejściem do budynku. Mimo to w roku 1966 rząd Nowej Południowej Walii zrezygnował z dalszej współpracy z Utzonem, który wrócił do Danii. Sama budowa opery trwała jednak nadal. Zakończono ją dopiero pod koniec roku 1973.
Co ciekawe, Jørn Utzon nigdy nie zobaczył ukończonego budynku, który tak wspaniale zaprojektował i za który otrzymał w 2003 roku Nagrodę Pritzkera, zwaną często architektonicznym Noblem. W uzasadnieniu dla przyznania nagrody napisano, że Jørn Utzon zaprojektował niezwykle piękny budynek, który stał się symbolem narodowym Australii dla reszty świata. Kiedy australijski rząd zreflektował się, że należałoby należycie uhonorować Utzona, postanowił zaprosić go do Sydney na swój koszt. Jednak ten odmówił i odpisał, że wybitnego skrzypka zaprasza się do filharmonii nie po to, żeby się tam pokazał, ale po to, żeby zagrał. Australijczycy od razu zrozumieli ten przytyk i w 1999 r. zlecili Utzonowi przeprojektowanie dawnej Sali Recepcyjnej wraz z foyer Opery i towarzyszącą mu kolumnadą. Jednak do Australii przyjechał tylko syn Utzona, także architekt. Salę Recepcyjną ostatecznie otwarto ponownie w roku 2004 r. i nazwano ją imieniem Utzona. Z jej okien roztacza się wspaniały widok na wschodnią część portu w Sydney. Z kolei w roku 2007 Operę w Sydney umieszczono w katalogu obiektów UNESCO World Heritage.
Jak powiedział lord Rothschild, przewodniczący Kapituły Nagrody Pritzkera: „Nie ma wątpliwości, że Sydney Opera House jest arcydziełem. Jest to jeden z największych symboli XX wieku, obraz wielkiej urody, który stał się znany na całym świecie – symbol nie tylko miasta, ale całego kraju i kontynentu”. Wiele innych budowlanych inwestycji z ostatnich lat, choćby takich jak Sala Koncertowa Walta Disneya w Los Angeles, Muzeum Guggenheima w Bilbao czy Miasto Sztuki i Nauki w hiszpańskiej Walencji stało się ikoną swoich miejsc i czasów. Wielu z ich twórców, takich jak Frank Gehry, Zaha Hadid, Santiago Calatrava, Renzo Piano czy Tadao Ando, zostało laureatami Nagrody Pritzkera, podobnie jak Jørn Utzon.
Co ciekawe, wybitni architekci nie uciekali przed projektami sakralnymi. Japończyk Tadao Ando zaprojektował Kościół Światła w Ibaraki, a jego rodak Kenzo Tange – Katedrę Matki Boskiej w Tokio, z kolei Włosi, Renzo Piano – Kościół Pielgrzymkowy św. Ojca Pio w San Giovanni Rotondo, a Pier Luigi Nervi – Katedrę Matki Boskiej Wniebowziętej w San Francisco. Również sam Jørn Utzon zaprojektował niewielki kościół Bagsværd na przedmieściach Kopenhagi. Także Le Corbusier projektował kościoły, np. słynną kaplicę Notre Dame Du Haut niedaleko francuskiego miasteczka Ronchamp oraz klasztor dominikanów Sainte Marie de La Tourette w Éveux, też we Francji.
Architekt Tadeusz Płos i zmiana architektury Warszawy. Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-piotr-czauderna-dobra-i-zla-architektura/.
PAP/MB



