Tajne archiwum Izraela na Harvardzie. Powstało na wypadek destrukcji państwa

Tajna placówka na Uniwersytecie Harvarda w Massachusetts w Stanach Zjednoczonych od ponad pół wieku gromadzi kulturowy i naukowy dorobek Izraela jako zabezpieczenie dziedzictwa kraju przed jego potencjalnym upadkiem, jak donosi izraelski dziennik „Haarec”.
Tajne archiwum Izraela na Harvardzie
.Archiwum zawiera dziesiątki tysięcy tomów i dzieł z różnych dziedzin, reprezentujących kulturę izraelską, wszystkie skatalogowane i przechowywane w rozległych podziemnych pomieszczeniach. Gazecie opowiedział o tym projekcie izraelski poeta i powieściopisarz Haim Beer, który podczas jednej z konferencji literackich zorganizowanej na Uniwersytecie Harvarda pod koniec lat 90. został oprowadzony po ogromnej piwnicy znajdującej się w budynku, który – jak to ujął – „wyglądał z zewnątrz jak grecka świątynia”.
Beer widział olbrzymie archiwum wypełnione milionami fotografii, raportami rządowymi, ulotkami politycznymi, biuletynami synagog, archiwami kibuców, nagraniami audio, a nawet odrzuconą „śmieciową pocztą”. W rozmowie z izraelskim dziennikiem Beer opisał to jako „pełne wsparcie kultury izraelskiej”, mówiąc, że przechowywanie tych materiałów w USA stanowi formę „cywilizacyjnego ubezpieczenia”, aby zapewnić przetrwanie izraelskiego dziedzictwa kulturowego i historii społecznej w stabilnym politycznie środowisku.
Według „Haareca” projekt ten zainicjował i prowadził żydowski uczony Charles Berlin, mianowany w latach 60. XX w. na stanowisko kierownika nowego wydziału na Uniwersytecie Harvarda, którego zadaniem jest dokumentowaniu życia i kultury żydowskiej na przestrzeni pokoleń.
Wojna w Strefie Gazy
.Na temat wojny Izraela z Hamasem, która rozpoczęła się 7 października 2023 r., na łamach „Wszystko co Najważniejsze” pisze prof. Jacek HOŁÓWKA w tekście „To wojna czy powstanie?„.
„Cicha wojna bywa bardziej niebezpieczna niż otwarty spór. Konflikt polityczny łatwo się zamienia wtedy w uporczywe drobne utarczki między rozmaitymi grupami ludności, coraz silniej skłóconymi. Tak się stało w Izraelu. Arabskie samobójczynie wysadzały w powietrze siebie i żydowskich klientów w supermarketach, izraelscy żołnierze wykręcali ręce palestyńskim wyrostkom noszącym butelki z podejrzanym płynem. Na zachód od rzeki Jordan, na terenie, który oficjalnie nie podlegał izraelskiej administracji, powstawały izraelskie osiedla chronione i patrolowane przez wojsko. Jednocześnie w Strefie Gazy budowano podziemne tunele mające wyjścia po stronie Izraela, które z czasem złożyły się na podziemny labirynt zakamarków wykorzystywanych przez Hamas na skład broni i rakiet. Dla Izraela było to zagrożenie, którego nie wolno było ignorować. Jednak bez wywołania silnych protestów na świecie Izrael nie mógł wprowadzić swego wojska na teren Gazy, zarządzić okupacji całej strefy i totalnie zdominować lokalnej ludności”.
.”Teraz, po ataku przeprowadzonym przez Hamas na początku października 2023 r., sytuacja jest zupełnie inna. Trzeba się liczyć z rozmaitymi groźnymi konsekwencjami. Izrael może zlikwidować z trudem wypracowany status autonomicznej Strefy Gazy i może pogodzić się z oskarżeniem, że podejmuje działania do złudzenia przypominające atak Rosji na Ukrainę (z tą różnicą, że Ukraińcy nie dopuścili się żadnej prowokacji). Być może konieczne okaże się zaangażowanie jakichś znacznych sił rozjemczych w Strefie Gazy. Wtedy zapewne w sferze publicznych i akademickich dyskusji powróci sytuacja z późnego okresu wojny w Wietnamie. Rozwinie się dyskusja na temat tego, czy istnieją wojny sprawiedliwe, czy w sytuacji poważnego zagrożenia okrucieństwa popełniane przez silnie zmotywowanych żołnierzy stają się nieuniknione, kiedy zwodzenie polityczne staje się zdradą, jak powstrzymać sojuszników zagrożonej strony przed użyciem broni nuklearnej lub przed innym masowym odwetem” – pisze prof. Jacek HOŁÓWKA.
LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-jacek-holowka-wojna-powstanie-masakra/
PAP/MJ




