Polska stawia na „Tarczę Wschód” pisze włoski dziennik [Il Messaggero]

Polska i Ukraina

Polska, coraz bardziej świadoma zagrożeń płynących ze strony Rosji i Białorusi, przyspiesza budowę kompleksowego systemu obrony granic przed atakami dronów, podaje włoski dziennik il Messaggero.

Włoski dziennik il Messaggero o polskich przygotowaniach

.Projekt znany jako Tarcza Wschód zakłada stworzenie wielowarstwowej linii fortyfikacji o długości niemal 800 km, integrującej tradycyjne rozwiązania militarne z nowoczesnymi technologiami, pisze na łamach rzymskiego dziennika Marco Evangelista. System obejmuje zarówno stanowiska karabinów maszynowych i artylerii, jak i nowoczesne systemy zakłócające sygnały bezzałogowców, a także monitoring satelitarny, centra logistyczne i bazy operacyjne przy granicy z Białorusią oraz rosyjską eksklawą Kaliningradu.

Jak podaje w rozmowie z The Guardian wice-minister obrony Cezary Tomczyk, na którego powołuje się autor, pierwsze elementy systemu będą operacyjne już w ciągu sześciu miesięcy, a pełne uruchomienie przewidziano w ciągu dwóch lat. – „Nowe systemy obrony powietrznej zostaną zintegrowane z istniejącą linią ochrony sprzed dekady, tworząc wielowarstwową strukturę, zdolną do szybkiego reagowania na zagrożenia” – zaznacza cytowany minister Cezary Tomczyk. Każde gminne centrum logistyczne ma być wyposażone w sprzęt gotowy do natychmiastowego użycia, co pozwoli na szybkie zamknięcie granicy w przypadku agresji, podkreśla włoski dziennik.

Europejska inicjatywa obronna na polskiej granicy

.Projekt, częściowo finansowany z funduszy europejskich w ramach programu SAFE (Security Action for Europe), wpisuje się w szerszą strategię obronną Polski.

Zdaniem ekspertów, Tarcza Wschód nie tylko zwiększa bezpieczeństwo narodowe, lecz także przyczynia się do ochrony całego wschodniego skrzydła Unii Europejskiej. Historia i geopolityczna wrażliwość Polski na wschodnie zagrożenia sprawiają, że kraj ten konsekwentnie modernizuje swoje granice, łącząc tradycyjne fortyfikacje z technologią XXI wieku.

Balony z Białorusi i hybrydowe wyzwania dla NATO

.Edward Lucas w artykule Historia z balonem, czyli jak nas uziemiono zwraca uwagę na nieoczywiste, ale groźne zagrożenia dla bezpieczeństwa Europy, jakie mogą wynikać z wykorzystania prostych technologii w wojnie hybrydowej. Autor opisuje incydent z balonami z Białorusi, które przez dwie kolejne noce sparaliżowały litewskie lotniska, zmuszając do odwołania lub zmiany tras czternastu rejsów. Chociaż same balony nie niosły ładunku bojowego, ich obecność wymusiła automatyczne reakcje systemów bezpieczeństwa, co pokazuje, że nawet najprostsze środki mogą sparaliżować współczesną gospodarkę i wizerunek państwa. Lucas podkreśla, że koszt pojedynczego balonu – około 100 euro – w zestawieniu z konsekwencjami gospodarczymi i politycznymi jest niewspółmiernie niszczycielski, tworząc precedens w strategii wojny hybrydowej.

Autor rozszerza perspektywę, łącząc ten incydent z szerszymi działaniami Kremla wobec infrastruktury NATO i państw regionu Morza Bałtyckiego. Od niszczenia podmorskich kabli, ataków na rurociągi, po naruszenia przestrzeni powietrznej – celem Rosji jest testowanie reakcji sojuszu i badanie, gdzie przebiegają granice skutecznej obrony. Lucas wskazuje, że samodzielne radzenie sobie Litwy z incydentem pokazuje ograniczoną zdolność NATO do reagowania na ataki państw satelickich lub „wydmuszek”, co stawia pod znakiem zapytania bezpieczeństwo w regionie wobec nowoczesnych, w tym nuklearnych, technologii.

Tekst Edwarda Lucasa to jednocześnie ostrzeżenie o konieczności przemyślenia strategii bezpieczeństwa. „Pełzający, rozłożony w czasie i trudny do natychmiastowego zdiagnozowania charakter zagrożeń” wymaga – jak zauważa cytowany przez autora Rafał Miętkiewicz – daleko idącej konsolidacji działań krajowych i międzynarodowych oraz nowego podejścia do prawa, doktryn i instytucji obronnych. Lucas kończy jednak pesymistycznie: w obecnej sytuacji zegar bezpieczeństwa dla Europy przestał już tykać, a sojusznicy pozostają wciąż nieprzygotowani na zagrożenia, które mogą wydawać się banalne, lecz w praktyce paraliżują państwa i testują granice odpowiedzialności NATO.

oprac. Michał Kłosowski

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 28 grudnia 2025