To Zełenski powinien przyjechać do Nawrockiego, nie odwrotnie [IBIS]

51,6 proc. ankietowanych uważa, że to prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powinien jako pierwszy przyjechać do prezydenta Karola Nawrockiego – wynika z sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski. Przeciwnego zdania był blisko co dziesiąty badany.
W grupie wyborców opozycji (PiS, Konfederacja) widać większe zróżnicowanie w odpowiedziach
.W sondażu ankietowani zostali zapytani, który z prezydentów powinien jako pierwszy złożyć oficjalną wizytę zagraniczną – czy Karol Nawrocki powinien najpierw przyjechać do ukraińskiego prezydenta, czy też to Wołodymyr Zełenski powinien jako pierwszy przybyć do Polski i spotkać się z prezydentem Nawrockim.
O tym, że to prezydent Karol Nawrocki powinien jako pierwszy złożyć wizytę na Ukrainie przekonanych było 8,8 proc. ankietowanych. 51,6 proc. badanych twierdzi z kolei, że to prezydent Ukrainy powinien jako pierwszy przyjechać do Karola Nawrockiego.
Dla 16,2 proc. ankietowanych kolejność wizyty nie ma znaczenia, 11,1 proc. oceniło, że żadna wizyta nie jest potrzebna, a 12,3 proc. badanych wybrało odpowiedź „nie wiem/trudno powiedzieć”.
Wskazania różnią się w zależności od sympatii politycznych. W grupie wyborców koalicji rządzącej (Koalicja Obywatelska, Lewica, Polska 2050, PSL) 16 proc. osób uznało, że pierwszy powinien przyjechać polski prezydent, a 27 proc. – że powinien to być prezydent Ukrainy. Dla 33 proc. ankietowanych z tej grupy kolejność wizyty nie ma znaczenia, a 13 proc. nie widzi potrzeby organizowania takiej wizyty. 11 proc. nie umiało jednoznacznie odpowiedzieć na tak zadane pytanie.
W grupie wyborców opozycji (PiS, Konfederacja) widać większe zróżnicowanie w odpowiedziach – 9 proc. osób uważa, że to Nawrocki powinien przyjechać jako pierwszy, a 67 proc. – że powinien to być Wołodymir Zełenski; 6 proc. uznało, że nie ma znaczenia, kto będzie pierwszy, kolejne 6 proc., iż taka wizyta nie jest potrzebna. Odpowiedź „nie wiem/trudno powiedzieć” wybrało 12 proc. badanych z tej grupy.
Wśród pozostałych wyborców 59 proc. osób jest przekonanych, że to prezydent Ukrainy powinien złożyć oficjalną wizytę jako pierwszy, nie ma też nikogo, kto byłby przeciwnego zdania. 11 proc. sądzi, że kolejność wizyty jest bez znaczenia, a 17 proc., że taka wizyta nie jest potrzebna. 13 proc. nie opowiedziało się jednoznacznie za żadną z odpowiedzi.
Badanie zostało zrealizowane przez United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski w dniach 14-16 listopada 2025 r. metodą CATI&CAWI na próbie 1000 osób.
Karol NAWROCKI o ludobójstwie wołyńskim
.Zbrodnia wołyńska była w istocie ludobójstwem dokonanym na polskim narodzie. Nie ma co do tego najmniejszych wątpliwości – powiedział w piątek 30 maja 2025 r. w Domostawie (woj. podkarpackie) Karol NAWROCKI. Dodał, że Karol NAWROCKI o ludobójstwie wołyńskim będzie miał prawo o tym mówić także jako prezydent Polski po 1 czerwca.
andydat na prezydenta Karol NAWROCKI w piątek 30 maja 2025 r. złożył kwiaty w Domostawie (woj. podkarpackie) przy pomniku „Rzeź Wołyńska”, którego autorem jest Andrzej Pityński. Monument został odsłonięty w lipcu ubiegłego roku.
W swoim wystąpieniu Karol NAWROCKI podkreślił, że zbrodnia wołyńska była w istocie ludobójstwem. „Była ludobójstwem dokonanym na polskim narodzie. Nie ma co do tego najmniejszych wątpliwości, bo była to zbrodnia dokonana przez ukraińskich nacjonalistów na wyselekcjonowanych, wybranych przedstawicielach narodu polskiego” – dodał.
Prezes IPN podkreślił, że była to zbrodnia okrutna. „Metody mordowania Polaków były okrutne, była zbrodnią sąsiedzką, bo sąsiedzi mordowali sąsiadów, była też zbrodnią rabunkową, bo ukraińscy nacjonaliści nie tylko mordowali, ale też okradali często swoich sąsiadów. I my mamy prawo o tym mówić. I ja mam prawo o tym mówić jako prezes Instytutu Pamięci Narodowej, i będę miał to prawo jako prezydent Polski po 1 czerwca” – powiedział Karol NAWROCKI.
ak zadeklarował Karol NAWROCKI, będzie on prezydentem, który będzie „miał świadomość naszej historii”. „Ale będę prezydentem waszej przyszłości. Przeszłość i przyszłość uda się połączyć i nie można ich rozdzielać, chcąc budować świadome, suwerenne, niepodległe państwo polskie” – stwierdził.
Polityk dodał, że zbrodnia wołyńska jest dla Polski narodową traumą, która nie spotkała się ze zrozumieniem narodu ukraińskiego i prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. Zdaniem kandydata na Prezydenta RP, po agresji Rosji na Ukrainę Polacy otworzyli serca, mimo to Ukraińcy nie wyrazili zgody na ekshumacje Polaków na Wołyniu.
Karol NAWROCKI zarzucił kłamstwo premierowi Donaldowi Tuskowi, który według niego stwierdził, że ekshumacja w Puźnikach to przełom w relacjach polsko-ukraińskich w tej kwestii.
„Nie doszło do żadnego przełomu w rozpoczęciu ekshumacji na Wołyniu. Mówimy o 1500 miejscowościach, które zostały zmazane z mapy całego świata. Miejscowościach, w których zostali zamordowani Polki, Polacy, polskie dzieci, 120 tysięcy naszych rodaków. Nie doszło do ekshumacji, bo ekshumacje w Puźnikach odbywały się za sprawą Fundacji Wolność i Demokracja z udziałem moich pracowników Instytutu Pamięci Narodowej, zanim pan premier Donald Tusk został premierem” – powiedział Karol NAWROCKI.
Zdaniem kandydata w wyborach prezydenckich do przełomu dojdzie wówczas, jeśli prezydent Zełenski „jasno powie, że Ukraina wyraża zgodę na rozpoczęcie pełnopłaszczyznowych ekshumacji na Wołyniu”. „Musimy się tego domagać i ja będę się tego domagał jako prezydent Polski” – zapowiedział Karol NAWROCKI.
Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/pepites/karol-nawrocki-o-ludobojstwie-wolynskim/
PAP/MB





