Trzy diety gwarantujące dłuższe życie [Nature Aging]

Niektóre produkty spożywcze, np. warzywa, produkty pełnoziarniste, orzechy i zdrowe tłuszcze, mogą spowolnić rozwój chorób przewlekłych u osób starszych - wskazuje pismo

Niektóre produkty spożywcze, np. warzywa, produkty pełnoziarniste, orzechy i zdrowe tłuszcze, mogą spowolnić rozwój chorób przewlekłych u osób starszych – wskazuje pismo „Nature Aging”. Z kolei dieta bogata w czerwone i przetworzone mięso oraz słodzone napoje przyspiesza ich pojawienie się.

Badacze analizowali wpływ czterech modeli żywienia

Do takich wniosków doszli naukowcy z Karolinska Institutet, którzy przez 15 lat obserwowali ponad 2400 starszych osób ze Szwecji. Wyniki badania opublikowali w czasopiśmie „Nature Aging”. Na ich podstawie chcieliby określić najskuteczniejsze zalecenia dietetyczne, które będą promować dłuższe i zdrowsze życie.

Badacze analizowali wpływ czterech modeli żywienia. Trzy z nich koncentrowały się na spożywaniu warzyw, owoców, pełnych ziaren, roślin strączkowych, orzechów i nienasyconych tłuszczów, przy ograniczeniu słodyczy, czerwonego mięsa, żywności przetworzonej oraz masła i margaryny. Były to diety: MIND (połączenie diety śródziemnomorskiej oraz dash tak, aby wspierać zdrowie mózgu), AHEI (wzorzec oparty na produktach zmniejszających ryzyko chorób przewlekłych) oraz AMED (zmodyfikowana dieta śródziemnomorska, dostosowana do zachodnich nawyków żywieniowych).

Czwarty model – EDII – odzwierciedlał sposób odżywiania bogaty w czerwone i przetworzone mięso, rafinowane zboża i napoje słodzone, a ubogi w warzywa, kawę i herbatę.

Wyniki Nature Aging pokazują, jak silnie dieta może wpływać na współwystępowanie wielu chorób przewlekłych u starszych osób

.Okazało się, że u osób przestrzegających trzech zdrowych diet wolniej rozwijały się choroby przewlekłe, zwłaszcza dotyczące układu sercowo-naczyniowego i mózgu. Nie stwierdzono jednak ich istotnego wpływu na choroby mięśni oraz kości. U uczestników stosujących dietę prozapalną ryzyko rozwoju wielu schorzeń było znacznie wyższe.

– Nasze wyniki pokazują, jak silnie dieta może wpływać na współwystępowanie wielu chorób przewlekłych u starszych osób – powiedział współautor badania dr Adrián Carballo-Casla.

On i jego zespół planują teraz ustalić, które konkretne zalecenia żywieniowe mogą mieć największy wpływ na długowieczność i które grupy starszych osób – w zależności od wieku, płci, sytuacji psychospołecznej i stanu zdrowia – odniosą z nich najwięcej korzyści.

Sekrety peruwiańskiej dyplomacji kulinarnej

.U nas wciąż jeszcze niedostatecznie znana, peruwiańska kuchnia uchodzi za jedną z najlepszych na świecie. Jest też przedmiotem świetnie prowadzonej przez Peru od paru lat dyplomacji kulinarnej. Przyjrzyjmy się jej z uwagą, bo od Peru można pod tym względem wiele się nauczyć — pisze Joanna GOCŁOWSKA-BOLEK

Peruwiańczycy pokazują, że dyplomacja kulinarna może być potężnym narzędziem dyplomatycznym: lokalne produkty i narodowa kuchnia mogą być wykorzystywane do tworzenia międzykulturowego zrozumienia, do pozytywnych rozmów z ludźmi i lepszego ich poznania. A to wszystko w cudownej atmosferze i przy wyrafinowanych smakach i barwach potraw i pisco sour. Taka kulinarna forma wzmacniania marki narodowej jest coraz silniejszym trendem w dyplomacji publicznej.

Jedzenie łączy ludzi – o tym wiemy nie od dzisiaj. Kuchnia narodowa to sposób wyrażenia kultury i wartości danego kraju. Kuchnie narodowe rozprzestrzeniły się w naturalny, spontaniczny sposób poprzez migrację, szlaki handlowe, turystykę, telewizję, a od niedawna także media społecznościowe i internet. Ale w pewnej części zostały celowo zapakowane w błyszczący papierek i przesłane zagranicznym odbiorcom z logo kraju nadawcy jako produkt marketingowy najwyższej klasy. Ta forma dyplomacji to dyplomacja kulinarna (w języku angielskim rozpowszechniła się nazwa „gastrodiplomacy”).

Dyplomacja kulinarna to praktyka promowania dziedzictwa kulturowego danego kraju poprzez produkty, potrawy, przyprawy albo sposoby przyrządzania charakterystyczne dla kultury danego kraju bądź regionu. Sztukę dyplomacji kulinarnej do perfekcji opanowały kraje takie jak Korea Południowa, Tajlandia, Malezja oraz Peru, które bardzo efektywnie wykorzystują to specyficzne medium dyplomacji w celu zwiększenia turystyki, handlu, inwestycji zagranicznych, a także w celu wzmocnienia tzw. „soft power”. Kraje tej wielkości i o podobnej pozycji ekonomicznej, geopolitycznej i militarnej – zresztą Polska także – nie mają szans na stanie się potęgą światową i wpływanie na partnerów za pomocą „hard power”, zatem wszelkie sposoby budowania swojej pozycji z umiejętnym wykorzystaniem narzędzi „soft” są najlepszym sposobem na wzmacnianie marki narodowej.

Naszym politykom podpowiadam przy okazji, że promowanie osiągnięć polskich naukowców i polskich uczelni na arenie międzynarodowej to też ważne i na pewno skuteczne narzędzie „soft power”, w Polsce wciąż niedoceniane.

Podobnie jak wykorzystanie muzyki, teatru bądź literatury jako nośników dyplomacji kulturalnej, dyplomacja kulinarna dąży również do stworzenia emocjonalnego związku zagranicznych odbiorców z danym krajem poprzez przekazanie najciekawszych wzorców. Zarówno muzyka, jak i jedzenie tworzą emocjonalne porozumienie, którego nie ograniczają bariery językowe. Dyplomacja kulinarna opiera się na założeniu, że stosunkowo skuteczniejsze jest budowanie pozytywnych więzi z danym krajem nie poprzez informowanie skierowane do umysłów, ale docieranie do odbiorcy zagranicznego przez zmysły, które mają zbudować długotrwałe więzi uczuciowe. A to pomaga kształtować długoterminowe postrzeganie kultury w sposób, który może być zarówno bardziej skuteczny, jak i bardziej bezpośredni niż ukierunkowana komunikacja strategiczna.

Dyplomacja kulinarna to szybko rozwijająca się i coraz bardziej ceniona dziedzina dyplomacji, która doczekała się już nie tylko kursów i specjalistycznych szkoleń, ale także studiów podyplomowych na uczelniach i opracowań w czasopismach naukowych. A Peru jest tu jednym z godnych naśladowania trendsetterów.

W ciągu ostatniej dekady rząd peruwiański bardzo starał się spopularyzować swoją kuchnię na całym świecie, finansując kampanię turystyki kulinarnej, wydając przepiękne książki kucharskie w wielu językach świata, organizując cieszące się coraz większym powodzeniem festiwale gastronomiczne, prezentując swoje najlepsze produkty i potrawy na konkursach i wystawach w różnych krajach, wchodząc w strategiczne partnerstwa z producentami żywności i znanymi szefami kuchni, a nawet stosując lobbing w celu uznania przez UNESCO peruwiańskiej kuchni za część światowego dziedzictwa kulturowego.

Gdy się obserwuje rosnące przychody z turystyki, wydaje się, że to podejście naprawdę działa. Około 40 proc. całej turystyki do Peru jest obecnie motywowane głównie jedzeniem, a na dalszy plan schodzi Machu Picchu i tajemnicze malowidła na płaskowyżu Nazca. Dlatego powstała cała prężna i niezwykle dynamiczna gałąź branży turystycznej, zwana turystyką gastronomiczną. Promowanie kuchni – a zatem dziedziny z definicji neutralnej politycznie – pomaga też odwrócić uwagę od niespokojnej przeszłości kraju i zerwać z pobieżnymi skojarzeniami z terroryzmem i narkobiznesem, które utrudniały Peruwiańczykom rozwój turystyki bądź przekonanie inwestorów do zainteresowania ich krajem jako atrakcyjną lokalizacją dla przedsięwzięć biznesowych. Peru dziś jest jednym z najlepszych przykładów, że używając dyplomacji kulinarnej, można z powodzeniem, poprzez budowanie międzynarodowego „prestiżu gastronomicznego”, stosunkowo szybko wzmocnić markę kraju.

Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/joanna-goclowska-bolek-sekrety-peruwianskiej-dyplomacji-kulinarnej/

PAP/MB

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 14 września 2025