Tylko Donald Trump może zmusić Putina do zakończenia wojny [Marcin PRZYDACZ]

Fox Business

Jeśli jest ktoś, kto może zmusić Władimira Putina do podpisania porozumienia pokojowego, to jest to prezydent USA Donald Trump – powiedział 17 grudnia w Fox Business Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta RP.

Tylko Donald Trump może zmusić Putina do zakończenia wojny

.Marcin Przydacz w rozmowie z Marią Bartiromo przeprowadzonej na antenie Fox Business podkreślił, że Polska potrzebuje obecności amerykańskich żołnierzy na jej terytorium i zaznaczył, że nasz kraj pokrywa 90 proc. kosztów ich stacjonowania. – Więc uważamy, że jest to sprawiedliwa transakcja: wy gwarantujecie nam bezpieczeństwo, a my za to płacimy, bo to jest to, co robią dobrzy sojusznicy – dodał, zwracając też uwagę na polską współpracę z amerykańskim przemysłem obronnym.

Pytany o plan pokojowy dla Ukrainy, Marcin Przydacz odpowiedział, że „oczywiście, jeśli jest ktoś, kto może zmusić Władimira Putina do podpisania porozumienia, to jest to prezydent Donald Trump, więc trzymamy kciuki”. – Jednak musimy brać pod uwagę, że ten plan pokojowy gwarantuje w pewien sposób długotrwały projekt pokojowy nie tylko na następne tygodnie czy miesiące. Potrzebny jest pokój i bezpieczeństwo w całym regionie i pytanie, czy Putin jest gotowy na to, czy jego strategiczny cel został osiągnięty, naprawdę w to wątpię – dodał.

Zaznaczył, że w dniu 19 grudnia w Warszawie złoży wizytę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. – Więc oczywiście będziemy też z nimi rozmawiać o tym, czy Ukraińcy są gotowi, by w odpowiedni sposób zareagować na te propozycje. Uważamy, że amerykańska dyplomacja radzi sobie bardzo dobrze – przekazał.

Nikt nie może ufać Putinowi

.Marcin Przydacz zapowiedział, że w dniu 17 grudnia będzie prowadził rozmowy w Departamencie Stanu i Białym Domu również o amerykańskim stanowisku w tej sprawie. – Oczywiście my jesteśmy po tej samej stronie, lecz musimy podkreślić, że nikt nie może ufać Putinowi, (…) oszukał już wielu przywódców. Jestem przekonany, że Donald Trump nie jest tym przywódcą, którego można oszukać, lecz jesteśmy świadomi tego, że mamy do czynienia z krajem, który jest bardzo agresywny, bardzo neokolonialny, neoimperialny, i który chce zniszczyć globalną architekturę bezpieczeństwa, ustanowioną w latach 90. pod amerykańskim patronatem – kontynuował Marcin Przydacz.

– My w Europie Środkowej jesteśmy bardzo zadowoleni z tej architektury bezpieczeństwa i nie jesteśmy w ogóle zainteresowani tym, by ją niszczyć ani nawet zmieniać – dodał. Zaznaczył też, że Polska została zaproszona na szczyt G20 w USA, a w ciągu ostatnich 30 lat nasze PKB wzrosło trzykrotnie. Pytany o ewentualne ukraińskie ustępstwa terytorialne względem Rosji, Marcin Przydacz zaznaczył, że „to zależy całkowicie od ukraińskich władz, czy chcą oddać jakieś terytorium; to jest ich terytorium, nie moje, nie amerykańskie, więc to zależy od Wołodymyra Zełenskiego, jaką chciałby zapłacić cenę”.

Ocenił, że w tej wojnie nie chodzi jedynie o część Donbasu czy o Krym, lecz o „neoimperialny status Rosji”. – Więc naprawdę wątpię, że oddanie tego terytorium zadowoli Putina na długi czas – powiedział Marcin Przydacz. – Niestety, jeśli nie ograniczymy jego zdolności kontynuowania agresywnej polityki, powróci. Dlatego w Polsce bardzo popieramy politykę sankcji – dodał. Opowiedział się też za wykorzystaniem zamrożonych rosyjskich aktywów w europejskich bankach na politykę obronną Europy i Ukrainy.

Sojusz białych orłów

.Nie próbujmy tworzyć NATO-bis bez Ameryki. Kluczem do bezpieczeństwa Polski i Europy są dobre relacje transatlantyckie – pisze prezydent Karol NAWROCKI w opublikowanym na łamach „Wszystko co Najważniejsze” tekście „Sojusz białych orłów„.

Mimo śniegu i mrozu Pete Hegseth nie zrezygnował z porannego biegu nad Wisłą. Później przyszedł czas na rozmowy z polskimi politykami i konferencję prasową. Amerykański sekretarz obrony nazwał Polskę „modelowym sojusznikiem”, gotowym inwestować nie tylko we własną, lecz również we wspólną obronę. W ciepłych słowach Hegseth mówił też o Wojsku Polskim. „Nie ma lepszego przyjaciela i trudniejszego wroga niż polski żołnierz” – przekonywał w czasie lutowej wizyty w naszym kraju. Tę wysoką ocenę umocniły z pewnością doświadczenia ostatnich lat – wspólnej służby Amerykanów i Polaków w Iraku czy Afganistanie oraz gościnności, z jaką spotyka się ok. 10 tysięcy stacjonujących dziś u nas żołnierzy US Army. Polsko-amerykańskie braterstwo broni ma jednak znacznie dłuższą historię.

„Przybyłem tu, gdzie broni się wolności, aby jej służyć i dla niej żyć lub umrzeć” – pisał do Jerzego Waszyngtona Kazimierz Pułaski. Był rok 1777, trzeci rok wojny o niepodległość Stanów Zjednoczonych. Pułaski, w rodzinnej Polsce zasłużony w walkach z Rosjanami, za oceanem do dziś jest znany jako „ojciec amerykańskiej kawalerii”. W bitwie pod Brandywine uratował życie Waszyngtonowi. Dwa lata później został śmiertelnie ranny pod Savannah. Jest jednym z nielicznych cudzoziemców wyróżnionych honorowym obywatelstwem USA.

W tamtej wojnie odznaczył się jeszcze jeden Polak – Tadeusz Kościuszko. Jego prace fortyfikacyjne walnie przyczyniły się do amerykańskiego zwycięstwa nad Brytyjczykami w bitwie pod Saratogą. „Jest najczystszym synem wolności, jakiego poznałem” – pisał o nim późniejszy prezydent USA Thomas Jefferson. W imię tych samych ideałów Kościuszko walczył też na ojczystej ziemi przeciwko Rosji i Prusom. Tym razem, mimo początkowych sukcesów, musiał ulec przewadze wrogów. Polska na długie dziesięciolecia zniknęła wtedy z mapy Europy, podzielona między ościenne mocarstwa.

.Nadzieję na wolność przyniósł nam wybuch I wojny światowej. O sprawę polską skutecznie zabiegał wówczas w USA Ignacy Jan Paderewski. Ten sławny pianista, występujący między innymi w nowojorskiej Carnegie Hall, dotarł do samego prezydenta Thomasa Woodrowa Wilsona. W styczniu 1917 roku Wilson oświadczył w Senacie, że powinna powstać „zjednoczona, niepodległa i sama stanowiąca swe prawa Polska”. Postulat ten powtórzył i skonkretyzował rok później w słynnych Czternastu Punktach, czyli prezydenckiej wizji nowego, sprawiedliwszego świata.

LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/karol-nawrocki-sojusz-bialych-orlow/

PAP/Natalia Dziurdzińska/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 17 grudnia 2025