Tysiące uzbrojonych robotów na defiladzie w centrum Europy dzięki Chińczykom

Prezydent Serbii Aleksandar Vuczić ogłosił, że jego kraj podczas kolejnej parady wojskowej zaprezentuje tysiące uzbrojonych robotów. Dodał, że w przedsięwzięciu tym liczy na pomoc Chin – przekazała agencja Tanjug.
Prezydent Serbii Aleksandar Vuczić o defiladzie i zbrojonych robotach
.Prezydent Serbii Aleksandar Vuczić wziął udział w uroczystej prezentacji robotów humanoidalnych chińskiej firmy AgiBot w Chińskim Centrum Kultury w Belgradzie. Powiedział, że Serbia planuje zatrudnić 8 tys. pracowników w branży sztucznej inteligencji do 2030 roku.
– Jeśli wszystko pójdzie dobrze, do 2030 roku zatrudnimy w tej branży 8 tys. osób. Zaczniemy od 500, ale docelowo będzie ich 8 tys. Oprócz fabryk robotów będziemy mieli również tzw. fabryki danych, w których roboty humanoidalne będą musiały uczyć się od ludzi i zapamiętywać tak, jak ludzie – powiedział serbski przywódca.
Vuczić dodał, że jego kraj zaprezentuje na kolejnej defiladzie tysiące uzbrojonych robotów, a on sam zwróci się w tym celu do chińskiego przywódcy Xi Jinpinga o wsparcie.
– Podczas prezentacji (robotów) uderzył mnie jeden szczegół: gdy powiedzieli, że mają większe, które mogą unieść 100 kg każdy (…), a do tego można je uzbroić. Tak więc na naszej następnej paradzie wojskowej będziemy mieli tysiące uzbrojonych robotów, żebyśmy mogli dodatkowo zabezpieczyć nasz kraj – podkreślił Vuczić.
Dodał, że „musi poprosić prezydenta Xi o to wszystko, kiedy się z nim spotka”. – Mam nadzieję, że Xi, jako szczery przyjaciel Serbii, pomoże nam w tej sprawie – stwierdził Vuczić.
Serbski prezydent zapowiedział też, że w bieżącym roku jego kraj może stać się pierwszym w Europie, który będzie produkować chińskie roboty, a plan zakłada budowę łącznie 50 fabryk w latach 2026-2030. – W tym roku i w nadchodzących miesiącach możemy rozpocząć jedną z największych inwestycji w historii Serbii i możemy być pierwszym krajem w Europie, który będzie produkować takie roboty – powiedział.
Jak jednocześnie zachować bezpieczeństwo obywateli i stabilny rozwój?
.Przy mądrze prowadzonej polityce i ponoszonych obecnie i w przyszłości wydatkach na grożące nam wydarzenia możliwa będzie ochrona stabilnego rozwoju. Od krajowych i międzynarodowych decydentów powinniśmy domagać się głęboko przemyślanej polityki przewidującej zagrożenia i prowadzącej do podejmowania stosownych działań – pisze prof. Michał KLEIBER.
Pojawia się coraz więcej politycznych i medialnych opinii, że znacznie zwiększone wydatki w państwach europejskich na obronność, walkę ze zmianami klimatu i ochronę środowiska naturalnego, zapobieganie pandemiom czy inne grożące nam problemy mogą drastycznie ograniczać wzrost gospodarczy mierzony za pomocą PKB i w konsekwencji powodować niekorzystny dla obywateli wzrost kosztów życia. Opinie te wygłaszane są nie tylko przez osoby generalnie odnoszące się krytycznie do konieczności ponoszenia tych wydatków, ale także przez osoby demonstrujące wiarę w potrzebę ich ponoszenia.
Zauważmy na wstępie, że tak formułowany dylemat wydatki vs PKB nie jest prawidłowo skonstruowany. Po pierwsze, PKB traktowany jest w nim jako najważniejszy bądź wręcz jedyny wskaźnik społecznego rozwoju, a nie reprezentuje on przecież całości rzeczywistego dobrostanu obywateli. Po drugie, społeczne konsekwencje wysokich wydatków chroniących nas przed zagrożeniami są trudne do przewidzenia, są one bowiem bardzo silnie zależne zarówno od przebiegu czekających nas wydarzeń, jak i od sposobu finansowania tych obszarów.
W tej pierwszej sprawie powiedzmy dobitnie, że jakość naszego życia i nasze samopoczucie są wprawdzie skorelowane z naszymi dochodami, ale z pewnością nie do końca od nich zależą. Wśród wielu innych czynników także dla nas ważnych są przecież takie, jak np. ilość wolnego czasu, czystość otaczającego nas powietrza i skuteczność troski o naturalne środowisko, jakość i zasięg świadczonych usług w ochronie zdrowia, standardy i dostępność edukacji przekazującej nam wiedzę oraz budującej kreatywność i obywatelską odpowiedzialność, osobiste bezpieczeństwo, szacunek dla kulturowych tradycji, możliwości społecznej aktywności czy brak deprymujących objawów skrajnej biedy u współobywateli. A to oznacza, że oceniając rezultaty wydatków ponoszonych na takie zagrożenia jak bezpieczeństwo lub walka ze zmianami klimatu, musimy odwoływać się do znacznie szerzej rozumianych konsekwencji, niektórych z pewnością także korzystnych.
Druga sprawa, dotycząca wydatków na walkę z zagrożeniami, jest również daleka od jasności. Decydujący będzie tu bowiem daleki od pewności rozwój sytuacji oraz polityka prowadzona przez kluczowe organizacje ponadnarodowe, czyli UE, NATO i ONZ, a także sposoby realizacji przekazanych przez nie wskazań przez poszczególne państwa.
Zacznijmy od sprawy wydatków na obronność. Troska o bezpieczeństwo wywołana jest oczywiście sytuacją w Ukrainie oraz napięciami narastającymi na całym świecie, nie sposób więc z pewnością kwestionować ponoszonych obecnie i planowanych w przyszłości wydatków na zapewnienie nam spokojnej przyszłości. Niezależnie od tego dyskutować zawsze powinniśmy na temat struktury tych wydatków, a w szczególności doboru partnerów do współpracy oraz zakresu niezbędnych zakupów. Pamiętać przy tym należy, że silna gospodarka zapewnia rządowi większą zdolność do finansowania wszelkich inicjatyw związanych z bezpieczeństwem i tym samym decyzje co do wydatków w tym zakresie powinny zawsze wykazywać dbałość o rozwój. To oznacza m.in. potrzebę wspierania krajowego przemysłu zbrojeniowego, a ze względu na dzisiejsze zagrożenia hybrydowe – konieczność inwestycyjnego i regulacyjnego wzmacniania sektora nowych technologii oraz wspierających je badań naukowych.
Silna gospodarka wpływa korzystnie także na wiele innych elementów ważnych dla bezpieczeństwa, takich jak atrakcyjność dla inwestycji zagranicznych, optymizm firm i obywateli sprzyjający działaniom innowacyjnym czy społeczne poparcie dla wydatków zbrojeniowych. W tej ostatniej sprawie istotne jest, aby wydatki te nie wpływały negatywnie na kluczowe dla takiego poparcia programy społeczne i infrastrukturę. Ważna w tym kontekście jest także tak problematyczna u nas stabilność polityczna zapewniająca kontynuację prowadzonej polityki. Wspomniane sprawy, czyli konsekwentna troska o stabilny rozwój gospodarczy, są w tej sytuacji z pewnością podstawowym elementem dbałości o bezpieczeństwo narodowe.
Powiedzmy więc dobitnie – PKB i bezpieczeństwo są powiązane, ponieważ wysoki PKB przyczynia się do zwiększenia bezpieczeństwa narodowego, zapewniając zasoby dla obrony, a solidne bezpieczeństwo chroni i stymuluje działalność gospodarczą oraz tak ważną dzisiaj odporność na zagrożenia hybrydowe. Powyższa, w istocie pozytywna konkluzja nie dotyczy oczywiście dramatycznej sytuacji, do której doszłoby w przypadku konieczności podjęcia realnych działań wojennych – mówienie o rozwoju gospodarczym byłoby wtedy, rzecz jasna, nie na miejscu.
Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-michal-kleiber-wydatki-na-obronnosc-dobrostan-obywateli/
PAP/ Jakub Bawołek/ LW




