„Udało nam się obronić hasło Bóg, Honor, Ojczyzna” [Karol NAWROCKI]

- Ogólnopolska Patriotyczna Pielgrzymka Kibiców

Prezydent Karol Nawrocki w dniu 10 stycznia na Jasnej Górze podczas XVIII Ogólnopolskiej Patriotycznej Pielgrzymka Kibiców podkreślał, że jest jednym z kibiców; dziękował też zebranym za wsparcie w kampanii przed wyborami prezydenckimi. Wspólnie udało nam się obronić hasło: „Bóg, Honor, Ojczyzna” – mówił.

„Udało nam się obronić hasło Bóg, Honor, Ojczyzna” – Karol Nawrocki

W dniu 10 stycznia na Jasnej Górze w Częstochowie odbyła się XVIII Ogólnopolska Patriotyczna Pielgrzymka Kibiców pod hasłem „Ciebie Boga wysławiamy”. W wydarzeniu wziął udział prezydent Karol Nawrocki. Prezydent podkreślił, że uczestnicy pielgrzymki przybyli, by pokazać, że w obliczu Boga i wartości chrześcijańskich – które mówią o miłości, miłosierdziu i otwarciu na drugiego człowieka – potrafią mówić jednym głosem. – Jesteśmy też dzisiaj tutaj, bo tak bardzo kochamy Polskę – zaznaczył.

– Żyjemy dziś w czasach, w których musimy być razem, gdy pomyślimy o Bogu i ojczyźnie. Bóg, Honor i Ojczyzna – powiedział. Dziękował kibicom za ich wytrwałość. – Wiecie, że jestem jednym z was – podkreślił i przypomniał, że przyjeżdżał na pielgrzymkę patriotyczną „jako Karol Nawrocki po prostu” – zarówno wtedy, gdy był pracownikiem Instytutu Pamięci Narodowej, jak i później, jako dyrektor Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, prezes IPN czy kandydat na prezydenta.

– I także dzięki waszej odwadze i temu, że stadionów nie dotknęła propaganda i chwilowe ideologiczne mody, także dlatego zostałem prezydentem i za to wam dziękuję. Udało nam się obronić to hasło, które przywołujemy: Bóg, Honor i Ojczyzna. Tak, chcemy aby Polska była normalna, aby była silna, aby Polska była bezpieczna, aby bezpieczne były nasze granice, aby była państwem dobrobytu bez nielegalnych imigrantów. To udało nam się wspólnie wygrać 1 czerwca także dzięki waszej odwadze – mówił Karol Nawrocki.

W Rzeczpospolitej jest miejsce dla prezydenta kibica

.Dziękował organizatorom pielgrzymki za „chrześcijańską odwagę i za osiemnasty dowód tego, że w wartościach chrześcijańskich i w Rzeczpospolitej jest miejsce dla wszystkich: „dla prezydenta kibica, dla kibiców, dla księży, dla rolników, dla żołnierzy”. Podkreślił, że Polska jest jedna.

Karol Nawrocki podkreślił, że chce też zwrócić się do „naszych braci, którzy nie zauważają belki w swoim oku, a widzą drzazgę w oku różnych polskich środowisk, także środowisk kibiców, a którzy chcą wyznaczać moralne standardy, rozliczać środowiska kibiców, wczoraj rolników, a czasami także służb mundurowych, a skupiają się na tym, by niszczyć drugiego człowieka”. – (Do) tych dziennikarzy, którzy pozwalają sobie na recenzje i opinie o całości środowiska kibicowskiego, a zapominają, że ich pracą jest niszczenie innych ludzi. Chcę się zwrócić do tych polityków, którzy przez lata ubliżali środowisku kibiców, a sami ukrywają się pod immunitetami w polskim parlamencie zamiast zmierzyć się z prawem – powiedział.

Prezydent zwrócił uwagę, że kibice są dziś obok siebie, choć na co dzień są często w rywalizacji – sportowej czy na trybunach. Zaapelował do nich, by pamiętali o słowach Chrystusa, który wzywał, by miłować także nieprzyjaciół. – Musimy mieć tyle miłości, miłosierdzia i wartości chrześcijańskich, co wy pokazujecie dzisiaj, aby modlić się także za tych, którzy nas przeklinają i za tych, którzy chcą nas zniszczyć – oświadczył.

Podczas spotkania z Karolem Nawrockim na Szczycie Jasnogórskim kibice skandowali m.in. hasła: „Bóg, Honor, Ojczyzna” oraz „Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę”. Po przemowie prezydenta odpalili race i fajerwerki, odśpiewując hymn Polski.

Pielgrzymki kibiców na Jasną Górę odbywają się od 2009 r.

.Przed spotkaniem z prezydentem Karolem Nawrockim, w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej na Jasnej Górze odbyła się msza. Homilię wygłosił ks. Jarosław Wąsowicz – duszpasterz środowisk kibicowskich oraz kapelan prezydenta RP.

Kapłan mówił o chrześcijańskiej odpowiedzialności za codzienne wybory i wierności wartościom, podkreślając, że to nie daty, lecz decyzje podejmowane z Bożą łaską kształtują człowieka. Nawiązał do wieloletniej pielgrzymki kibiców jako przestrzeni jednoczenia ponad podziałami oraz do znaczenia pamięci o Polakach na Kresach, którzy trwają przy narodowej i religijnej tożsamości.

W homilii wybrzmiała także krytyka laicyzacji młodego pokolenia i marginalizowania historii oraz przypomnienie tragedii smoleńskiej jako ważnego punktu odniesienia dla troski o ojczyznę. Pierwsza pielgrzymka kibiców na Jasną Górę odbyła się w 2009 r. Organizatorem corocznych spotkań kibiców jest salezjanin, ks. dr Jarosław Wąsowicz, historyk i archiwista, kibic Lechii Gdańsk, od lat zaangażowany w działalność patriotyczną i społeczną, organizator sympozjów i spotkań poświęconych najnowszej historii Polski, zwłaszcza historii podziemia niepodległościowego.

Polska. Do kresu mojej duszy!

.W Polsce słowo patriotyzm nie jest niestosowne. Nie chodzi o nacjonalizm zakładający odrzucenie drugiego człowieka, ale zwyczajnie o miłość do swojej ziemi i swojego narodu. Mimo okrucieństw historii Polacy potrafili zachować duszę, wytwór swojej pamięci. Była ona spoiwem, które jednoczy ludzi wobec przeciwieństw losu – pisze Brigitte ELOY w tekście „Polska. Do kresu mojej duszy!”.

Rzadko, o dziwo, poruszany temat: zrozumienie duszy indywidualnej i zbiorowej. Rozumiejąc duszę, możemy uniknąć zdrady samego siebie, a więc swojej własnej zguby, a w konsekwencji – rozpadu społeczeństwa. Tymczasem dzisiejszy człowiek często ignoruje swoją duszę. Zdezorientowany chwyta się łapczywie idei, które czyni swoimi, aby wypełnić egzystencjalną pustkę. Niestrudzenie goni za szczęściem i rzadko kiedy odczuwa satysfakcję.

Na wstępie nasuwa się kilka pytań. Czy moja krucha i przemijająca cielesność sama w sobie uzasadnia moją bytność na tej planecie? Czy jestem jedynie maszyną w ruchu? Zwierzęciem wyposażonym w rozum? Czy żyję w pełni, czy raczej tylko egzystuję? Czy wypełnianie moich dni i mojego czasu troskami oraz ulotnym, a często iluzorycznymi przyjemnościami da mi poczucie życia spełnionego – na tym padole łez? Jaki jest sens tego wszystkiego?

Jeśli temu człowiekowi wystarczy, że wie, iż jest śmiertelny i przeminie; jeśli wystarczy mu wypełnianie przez jakąś chwilę swojej ograniczonej roli; jeśli nie uznaje, że jest dziełem stworzonym przez byt wyższy niż on sam i że ten byt w ogóle istnieje – to jego nie dotyczy to, co jest tu napisane. Jeśli o mnie chodzi, to przekonana, że wszystko na tym świecie nie jest wszystkim, bardzo wcześnie wstąpiłam na drogę własnych poszukiwań.

.W swoim własnym imieniu wyznaję wiarę w Boga Stwórcę, który przez całą wieczność pragnął mnie, a w końcu umieścił moją duszę w istocie cielesnej. Uznanie się za bycie stworzeniem boskim jest dla mnie warunkiem sine qua non życia w pełni i w prawdzie – moim własnym szczęściem. Tak jak ja to rozumiem, każda dusza stworzona i zapragnięta przez Boga, aż po jej ucieleśnienie, jest głębokim, unikatowym, wiecznym i nieprzemijającym bytem. Tajemnica duszy, tak trudna do pojęcia i do wyjaśnienia! Tajemnica, która objawi się tylko temu, kto poszukuje w prawdzie odpowiedzi na swoje pytanie.

PAP/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 10 stycznia 2026