Bruksela żąda od Mety i TikToka skuteczniejszej walki z dezinformacją

dezinformacja w mediach społecznościowych

Komisja Europejska wezwała firmy Meta i TikTok do zwiększenia monitorowania dezinformacji w mediach społecznościowych oraz współpracy z niezależnymi organizacjami weryfikującymi fakty po masowym napływie migrantów do Ceuty. Fałszywe przekazy o otwartej granicy były jednym z czynników mobilizujących ludzi do przeprawy. Bruksela rozmawiała z platformami 7 sierpnia; komunikat nie informował o wszczęciu formalnego postępowania ani o sankcjach.

Fałszywe komunikaty poprzedziły napływ do Ceuty

.Według hiszpańskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych podczas napływu rozpoczętego 30 lipca do Ceuty weszło około 72 tys. osób. Do 4 sierpnia ponad 70 tys. z nich opuściło autonomiczne miasto. Trzy dni później Reuters informował, że zespoły medycyny sądowej pracowały nad identyfikacją ciał 80 migrantów znalezionych po wydarzeniach.

Associated Press udokumentowała posty na Instagramie sugerujące otwarcie granicy, informacje o patrolach straży przybrzeżnej rozpowszechniane na Facebooku oraz publikowane na TikToku trasy przepraw. Część rozmówców AP przyznała, że ruszyła do Ceuty po zobaczeniu takich materiałów. To przykład, jak aplikacje cyfrowe mogą wspierać mobilizację i przemieszczanie się ludzi.

Po rozmowach z przedstawicielami Meta i TikToka Henna Virkkunen, wiceprzewodnicząca wykonawcza Komisji Europejskiej, zaapelowała o zdecydowane działanie, większy monitoring oraz ściślejszą współpracę z organizacjami sprawdzającymi fakty. Zapowiedziała dalsze rozmowy 10 sierpnia.

Raport nie wskazuje jednego organizatora

.Firma analityczna Golden Owl badała aktywność na TikToku, Facebooku, Instagramie i WhatsAppie. Oszacowała zasięg analizowanych materiałów na ponad 11 mln „potencjalnych wyświetleń”. Wartość powstała jednak przez zsumowanie między innymi odtworzeń, członków grup, postów, komentarzy i interakcji, dlatego nie oznacza 11 mln unikalnych odbiorców.

Raport opisał rozproszoną sieć bez centralnego dowództwa i nie wskazał konkretnej organizacji ani państwa kierującego kampanią. Magnus Brunner, unijny komisarz ds. wewnętrznych i migracji, ocenił, że napływ podsycały siatki przemytnicze i dezinformacja, lecz zastrzegł, że jest za wcześnie na ustalenie sprawcy internetowej instrumentalizacji. Problem skoordynowanej manipulacji pojawił się wcześniej również w unijnym postępowaniu dotyczącym TikToka i wyborów w Rumunii.

Apel nie jest formalną decyzją

.Akt o usługach cyfrowych zobowiązuje największe platformy do oceniania i ograniczania ryzyka systemowego, w tym związanego z dezinformacją. Facebook, Instagram oraz TikTok są sygnatariuszami unijnego kodeksu postępowania, który obejmuje weryfikację faktów, przejrzystość i ochronę użytkowników. Więcej o tych obowiązkach wyjaśnia tekst o unijnych przepisach dotyczących platform cyfrowych.

Piątkowe rozmowy nie są jednak równoznaczne z formalnym postępowaniem na podstawie DSA. Apel pojawia się także po tym, jak Meta w 2025 r. zakończyła w Stanach Zjednoczonych program zewnętrznej weryfikacji faktów. Europejski system regulacyjny pozostaje odrębny, a dalsze kroki Komisji mają zostać omówione 10 sierpnia.

Szymon Ślubowski

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 10 sierpnia 2026