Ukraina broniąc się przed Rosją toczy najbardziej niszczycielską wojną o wolność od 1945 r. [Wołodymyr ZEŁENSKI]

wojna z Rosją

Trwająca wojna z Rosją jest „najbardziej niszczycielską wojną o wolność” od czasów II wojny światowej – oświadczył w dniu 2 grudnia w Dublinie prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, przemawiając na posiedzeniu Oireachtasu, czyli przed członkami obu izb parlamentu Irlandii.

Wojna z Rosją to najbardziej niszczycielski konflikt od 1945 r.

.Ukraiński przywódca powtórzył swoją ocenę, że „Ukraina jest bliżej pokoju, niż kiedykolwiek wcześniej”. – Jest realna szansa, ale musimy ją wykorzystać – dodał. Wołodymyr Zełenski powiedział, że „nikt nie może zniszczyć świata w pojedynkę – nawet Rosja z garstką swoich przyjaciół”. Podkreślił jednocześnie siłę wsparcia, jaką Ukraina otrzymuje od państw sojuszniczych.

Zwracając się do członków irlandzkiego parlamentu, prezydent Ukrainy stwierdził, że jedność europejska, którą udało się osiągnąć w odpowiedzi na pełnoskalowe rosyjskie ataki na Ukrainę rozpoczęte w 2022 r., musi być chroniona.

– Rosja chce traktować Ukrainę jak swoją własność, a Ukraińców tak, jakby byli zwierzętami gospodarczymi na jej podwórku – powiedział Wołodymyr Zełenski. Wezwał on polityków, aby nadal wywierali presję na Moskwę i domagali się rozliczenia zbrodni popełnionych podczas wojny, dodając, że agresor „musi zostać pociągnięty do odpowiedzialności”. Kończąc wystąpienie, prezydent ostrzegł, że „bez sprawiedliwego pokoju nienawiść nie zniknie, ale będzie nadal się tlić i prowokować nową przemoc”.

Irlandia nie jest i nigdy nie będzie moralnie neutralna

.Przewodnicząca Dail Eireann, czyli izby niższej, Verona Murphy, witając Wołodymyra Zełenskiego, stwierdziła, że historia Irlandii „uczy nas, że dialog, nawet trudny, może przynieść pokój”. – Jako kraj neutralny militarnie, Irlandia nie jest i nigdy nie będzie moralnie neutralna w obliczu okrucieństw. Nasza neutralność jest zobowiązaniem do pokoju, a nie obojętnością – zaznaczyła. Murphy zapewniła, że Irlandia „będzie mocno stać” po stronie Ukrainy.

Przed wystąpieniem na posiedzeniu Oireachtasu, Wołodymyr Zełenski spotkał się z prezydentką Irlandii Catherine Connolly, dla której było to pierwsze spotkanie z głową państwa od objęcia urzędu w listopadzie. Przeprowadził także rozmowę z irlandzkim premierem Michaelem Martinem, który zadeklarował poparcie Ukrainy w staraniach o przystąpienie do Unii Europejskiej.

To pierwsza oficjalna wizyta Wołodymyra Zełenskiego w Dublinie. W 2022 r. wygłosił on przemówienie przed członkami Dail Eireann online. irlandzki rząd zobowiązał się we wtorek przeznaczyć 100 mln euro na wsparcie militarne dla Ukrainy i dodatkowe 25 mln euro na potrzeby energetyczne. Oznacza to zwiększenie łącznej kwoty pomocy wojskowej do 200 mln euro w tym roku.

Rosyjski imperializm

.Na temat historii rosyjskiego imperializmu na łamach „Wszystko co Najważniejsze” pisze prof. Jacek HOŁÓWKA w tekście „Imperialne marzenia Kremla„. Autor zwraca w nim uwagę, iż Rosja nie jest pierwszym imperium, które nie może pogodzić się ze zmniejszeniem swojego terytorium i wpływów.

„Ukraina należy do Rosji tylko w tym fantastycznym sensie, w jakim do Rosji należą Prusy Wschodnie, czyli obwód kaliningradzki, wszystkie etnicznie polskie tereny objęte zaborem rosyjskim w XIX wieku, a także zagrabione obszary Azji Mniejszej lub Besarabii. W takim metaforycznym sensie do Rosji należą wszystkie ziemie, które kiedykolwiek były częścią imperium rosyjskiego i które stają się jego częścią w wyobraźni najemnych kondotierów. Deklarację noworoczną popiera jedynie prosty i bezwstydny pogląd, że zagrabienie czyjejś ziemi przez Rosjan jest zawsze słuszne, ponieważ Rosja jest mocarstwem i ma nim być zawsze. Tak uważa władca Kremla i to sprawę zamyka. Natomiast ewentualna utrata posiadanych przez Rosję terenów jest zawsze niesprawiedliwa, gdyż powstaje przez dławienie rosyjskiej państwowości. Jest to objaw samowoli ludów drugorzędnych, niemających historii lub pełniących podrzędną rolę w jej przebiegu. Rosja musi zawsze zwyciężać, ponieważ wymaga tego jej odwiecznie praktykowany tryb istnienia. Nigdy nie była republiką, krajem rządzonym przez parlament lub wolę ludu. I to nie ma prawa się zmienić, ponieważ co raz stało się rosyjskie, musi na zawsze pozostać rosyjskie”.

.”Rosja nie jest pierwszym imperium, które głęboko przeżywa ograniczenie swych wpływów i posiadłości. W czasach nowożytnych to doświadczenie spotkało kolejno wszystkich kolonizatorów: Brytyjczyków, Francuzów, Belgów i Holendrów. Wytrącenie ich z roli metropolii kolonialnej raniło ich poczucie dumy, wydawało się bolesne i niesprawiedliwe. Kolonizatorzy zawsze cierpieli, pozostawiając zamorskie terytoria ich mieszkańcom. Uważali, że oddają je w ręce ludzi niepewnych i niedoświadczonych, czyli skazują je na upadek. Żadne wojsko nie lubi wycofywać się z administrowanych terenów. Gdy opuszcza pole swego działania, nagle widzi, jak jest bezużyteczne i zbędne. Widzi, że nie udało mu się zorganizować życia lokalnych społeczności, czyli dominowało jedynie dlatego, że stosowało przemoc bez żadnej racji” – pisze prof. Jacek HOŁÓWKA.

LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-jacek-holowka-imperializm-rosyjski/

PAP/Marta Zabłocka/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 2 grudnia 2025