Ukraina musi wiedzieć jak zachowają się sojusznicy w przypadku ponownej agresji [Wołodymyr ZEŁENSKI]

Wołodymyr ZEŁENSKI

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział 8 grudnia w rozmowie z agencją Bloomberga, że istnieją „wizje USA, Rosji i Ukrainy” na temat tego, jak rozwiązać problemy terytorialne w ramach przyszłego porozumienia pokojowego, i dotąd nie ma jednolitego stanowiska w sprawie Donbasu.

Ukraina musi wiedzieć jak zachowają się sojusznicy

.Wołodymyr Zełenski, który udzielił agencji wypowiedzi telefonicznej dodał, że Ukraina naciska na zawarcie odrębnego porozumienia w sprawie gwarancji bezpieczeństwa z zachodnimi sojusznikami, przede wszystkim z USA. „Jest jedno pytanie, na które ja – i wszyscy Ukraińcy – chcemy uzyskać odpowiedź: co zrobią nasi partnerzy, jeśli Rosja ponownie rozpocznie wojnę?” – powiedział Wołodymyr Zełenski.

W dniu prezydent USA Donald Trump powiedział, że jest rozczarowany, bo – jak stwierdził – przywódca Ukrainy nie przeczytał jeszcze propozycji planu pokojowego. Według Donalda Trumpa Rosja zgadza się na wypracowaną propozycję.

Negocjacje w sprawie zakończenia wojny na Ukrainie

.Ukraiński przywódca rozmawiał z Bloombergiem w drodze do Londynu, gdzie ma spotkać się w dniu 8 grudnia z premierem Wielkiej Brytanii Keirem Starmerem, kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem oraz prezydentem Francji Emmanuelem Macronem, aby omówić negocjacje prowadzone w sprawie zakończenia wojny w Ukrainie.

Jak potwierdziła rzeczniczka Komisji Europejskiej Paula Pinho, wieczorem 8 grudnia ukraiński prezydent spotka się w Brukseli z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte, przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen oraz szefem Rady Europejskiej Antonio Costą. Rozmowy będą dotyczyć m.in. trwających dyskusji na temat pokoju w Ukrainie, a także wykorzystania tzw. pożyczki reparacyjnej dla Ukrainy, finansowanej z zamrożonych rosyjskich aktywów.

Czas wojny, nie paplaniny

.”Może być, ale to za mało – te słowa najlepiej podsumowują nadzwyczajny szczyt europejski, który odbył się w stolicy Wielkiej Brytanii. W przeciwieństwie do francuskich wysiłków sprzed dwóch tygodni nie zakończył się on fiaskiem. Największą wpadką był brak zaproszenia na spotkanie Estonii, Łotwy i Litwy. Kraje, które przez cały czas miały rację co do Rosji, a teraz znalazły się na pierwszej linii ognia, są wściekłe z powodu tego wykluczenia (za które jedni zwalają winę na drugich, a wszyscy zasłaniają się wymówkami rodem z podstawówki)” – pisze Edward LUCAS w opublikowanym na łamach „Wszystko co Najważniejsze” tekście „Czas wojny, nie paplaniny„. 

„”Przywódcy państw bałtyckich przynajmniej jako pierwsi otrzymali streszczenie omawianych kwestii. Keir Starmer przedstawił im swój czteroetapowy plan pokojowy, niejako przeciwstawiając się amerykańskim próbom bezpośredniego porozumienia się z Rosją z pominięciem Ukraińców i byłych europejskich sojuszników Ameryki„.

„Strategia ta wygląda obiecująco. Jej kluczowym elementem jest zwiększenie funduszy i dostaw broni dla Ukrainy, co da jej przewagę militarną i przysporzy kłopotów Putinowi. Gdyby Europejczycy od początku okazali hojność i zdecydowanie, wojna byłaby już zakończona”.

„Mniej jasne jest, w jakim stopniu „koalicja chętnych” – składająca się nie tylko z państw europejskich – wspomoże obronę Ukrainy po zawieszeniu broni. Bez przytłaczającego potencjału bojowego Stanów Zjednoczonych innym krajom brakuje siły militarnej, aby wesprzeć ją jak należy. To oznacza postawienie przede wszystkim na odstraszanie. Plan, który wkrótce zostanie wdrożony, został opracowany przez ekspertów lotnictwa wojskowego. Ma na celu przekonanie rządów europejskich do zaangażowania swoich sił powietrznych w obronę zachodnich i południowych części Ukrainy przed rosyjskimi atakami rakietowymi. Połączenie sił powietrznych, pocisków dalekiego zasięgu i artylerii oraz niezłomnej gotowości polityków do użycia tego arsenału, jeśli zajdzie taka potrzeba, może zniechęcić Władimira Putina do sięgnięcia po dokładkę”.

.”Niesie to jednak ogromne ryzyko. Jeśli gwarancje okażą się puste, zginie nie tylko Ukraina, ale także wiarygodność całej Europy. Jakiekolwiek wsparcie ze strony USA, które pomogłoby nam temu zapobiec, będzie bardzo mile widziane, ale w obecnym klimacie raczej trudno na nie liczyć. Wroga retoryka administracji Donalda Trumpa niepokoi europejskich przywódców – martwią się, że będą zmuszeni traktować Stany Zjednoczone jako przeciwnika, a nie sojusznika”.

LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/edward-lucas-czas-wojny-nie-paplaniny-europejczycy/

PAP/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 8 grudnia 2025