Ukraina rusza z masową produkcją własnego drona na wzór Mavica

Ukraina znalazła alternatywę dla drona Mavic i będzie produkować jego odpowiednik na masową skalę – poinformował prezydent Wołodymyr Zełenski. Powiedział, że celem numer jeden dla Rosji pozostaje okupacja Pokrowska na wschodzie Ukrainy, a w samym mieście znajduje się 314 Rosjan.
Drony Mavic i ich ukraiński odpowiednik
.Co do dronów Mavic, szukaliśmy alternatywnych rozwiązań, znaleźliśmy je i rozpoczniemy masową produkcję jego odpowiednika. Obecnie przygotowywane są stosowne umowy finansowe – powiedział Zełenski na konferencji prasowej. Chiński Mavic to popularny cywilny dron, który może być przystosowany do przenoszenia materiałów wybuchowych.
– Celem numer jeden dla wroga jest jak najszybsza okupacja Pokrowska – zaznaczył prezydent. – Widać to po liczbie szturmów. W ciągu trzech dni miało miejsce 220 szturmów na Pokrowsk. Według danych wojskowych w samym mieście znajduje się 314 Rosjan – poinformował.
Jak powiedział, na tym kierunku nadal utrzymuje się bardzo duża presja. Na kierunku kupiańskim siły obrony posunęły się naprzód o 1100-1200 metrów. Na kierunku wołczańskim sytuacja jest napięta i może się komplikować z powodu gromadzenia się rosyjskich sił zbrojnych.
Zełenski nawiązał też do zbliżającego się spotkania premiera Węgier Viktora Orbana z prezydentem USA Donaldem Trumpem. – Jestem przekonany, że premier Węgier poruszy kwestie energetyczne. Wszyscy rozumieją konsekwencje sankcji Unii Europejskiej i osobiście prezydenta Trumpa w zakresie kampanii energetycznych – zauważył. Podkreślił, że Ukraina nie może dać Rosji możliwości zarabiania na rosyjskiej energetyce i tworzy wyjście, aby rosyjska ropa nie była obecna w Europie.
Minister obrony Denys Szmyhal poinformował na briefingu, że Ukraina uzgodniła ze Szwecją dostawę 150 samolotów Saab JAS 39 Gripen, a także lokalizację ich produkcji na Ukrainie od 2033 roku. W czwartek podczas wizyty w Sztokholmie Szmyhal podpisał ze szwedzkim ministrem obrony Palem Jonsonem wstępne porozumienie w sprawie wspólnych innowacji wojskowych.
– W wyniku porozumienia naszego prezydenta z premierem Szwecji (Ulfem Kristerssonem) wczoraj uzgodniliśmy z ministerstwem obrony Szwecji szczegóły naszych przyszłych umów. Uzgodniliśmy, że zostanie dostarczonych 150 samolotów Gripen klasy E/F. (…) Wczoraj podpisano odpowiedni memorandum między jedną z ukraińskich firm a firmą SAAB w sprawie przyszłej lokalizacji Gripenów na Ukrainie. Oczekujemy, że od 2033 roku Gripen będzie w znacznym stopniu lokalizowany w Ukrainie, a jego produkcja – od montażu dużych podzespołów po lokalizację poszczególnych części – powiedział Szmyhal.
Rosyjski imperializm
.Na temat historii rosyjskiego imperializmu na łamach „Wszystko co Najważniejsze” pisze prof. Jacek HOŁÓWKA w tekście „Imperialne marzenia Kremla„. Autor zwraca w nim uwagę, iż Rosja nie jest pierwszym imperium, które nie może pogodzić się ze zmniejszeniem swojego terytorium i wpływów.
„Ukraina należy do Rosji tylko w tym fantastycznym sensie, w jakim do Rosji należą Prusy Wschodnie, czyli obwód kaliningradzki, wszystkie etnicznie polskie tereny objęte zaborem rosyjskim w XIX wieku, a także zagrabione obszary Azji Mniejszej lub Besarabii. W takim metaforycznym sensie do Rosji należą wszystkie ziemie, które kiedykolwiek były częścią imperium rosyjskiego i które stają się jego częścią w wyobraźni najemnych kondotierów. Deklarację noworoczną popiera jedynie prosty i bezwstydny pogląd, że zagrabienie czyjejś ziemi przez Rosjan jest zawsze słuszne, ponieważ Rosja jest mocarstwem i ma nim być zawsze. Tak uważa władca Kremla i to sprawę zamyka. Natomiast ewentualna utrata posiadanych przez Rosję terenów jest zawsze niesprawiedliwa, gdyż powstaje przez dławienie rosyjskiej państwowości. Jest to objaw samowoli ludów drugorzędnych, niemających historii lub pełniących podrzędną rolę w jej przebiegu. Rosja musi zawsze zwyciężać, ponieważ wymaga tego jej odwiecznie praktykowany tryb istnienia. Nigdy nie była republiką, krajem rządzonym przez parlament lub wolę ludu. I to nie ma prawa się zmienić, ponieważ co raz stało się rosyjskie, musi na zawsze pozostać rosyjskie”.
”Rosja nie jest pierwszym imperium, które głęboko przeżywa ograniczenie swych wpływów i posiadłości. W czasach nowożytnych to doświadczenie spotkało kolejno wszystkich kolonizatorów: Brytyjczyków, Francuzów, Belgów i Holendrów. Wytrącenie ich z roli metropolii kolonialnej raniło ich poczucie dumy, wydawało się bolesne i niesprawiedliwe. Kolonizatorzy zawsze cierpieli, pozostawiając zamorskie terytoria ich mieszkańcom. Uważali, że oddają je w ręce ludzi niepewnych i niedoświadczonych, czyli skazują je na upadek. Żadne wojsko nie lubi wycofywać się z administrowanych terenów. Gdy opuszcza pole swego działania, nagle widzi, jak jest bezużyteczne i zbędne. Widzi, że nie udało mu się zorganizować życia lokalnych społeczności, czyli dominowało jedynie dlatego, że stosowało przemoc bez żadnej racji” – pisze prof. Jacek HOŁÓWKA.
LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-jacek-holowka-imperializm-rosyjski/
PAP/ Iryna Hirnyk/ LW







