Uniwersytet Medyczny w Lublinie walczy z chorobą otępienną

Polscy naukowcy z Uniwersytetu Medycznego w Lublinie biorą udział w międzynarodowym projekcie, którego celem jest sprawdzenie, jak można spowolnić rozwój chorób otępiennych poprzez wczesną identyfikację ryzyka i poprzez działania prewencyjne dopasowane do danego pacjenta.

„Jeśli uda się wykazać, że takie podejście spowalnia rozwój zaburzeń poznawczych, może to mieć ogromne znaczenie zarówno dla pacjentów i ich rodzin”

.Obecnie w ośrodku lubelskim w fazie klinicznej uczestniczy około 40 pacjentów, a rekrutacja będzie sukcesywnie rozszerzana do 100 osób, wynika z informacji prasowej.

Zgodnie z danymi podawanymi przez organizację pozarządową Alzheimer Europe, która zrzesza 41 stowarzyszeń alzheimerowskich z 36 krajów europejskich, w Europie na różne choroby otępienne cierpi ponad 9 mln osób. Do roku 2050 liczba ta ma wzrosnąć do ponad 14 mln. W Polsce liczba osób z chorobami otępiennymi jest szacowana na ponad 600 tys.

„Z punktu widzenia demograficznego stoimy przed ogromnym wyzwaniem. Starzenie się populacji jest faktem, a prognozy jednoznacznie wskazują na gwałtowny wzrost liczby osób z zaburzeniami poznawczymi i chorobami otępiennymi w najbliższych dekadach” – skomentował cytowany w materiałach prasowych przesłanych prof. Konrad Rejdak z Katedry i Kliniki Neurologii Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, który kieruje polskim zespołem biorącym udział w międzynarodowym projekcie naukowym o akronimie COMFORTAGE.

Projekt jest finansowany ze środków programu unijnego Horyzont Europa i skupia się na wczesnym wykrywaniu czynników ryzyka chorób otępiennych, monitorowaniu funkcji poznawczych u osób, które są nimi zagrożone oraz wdrażaniu spersonalizowanych zaleceń zdrowotnych, które mogą realnie wpłynąć na spowolnienie rozwoju otępienia – zarówno na poziomie indywidualnym, jak i populacyjnym.

Jak zaznaczył prof. Rejdak, już dziś choroby otępienne stanowią „poważne obciążenie dla systemu opieki zdrowotnej, a w przyszłości to obciążenie będzie tylko narastać”.

„Warto podkreślać, że otępienie to nie tylko problem medyczny – to także wyzwanie społeczne, ekonomiczne i organizacyjne. Dlatego tak ważne jest przesunięcie akcentu z leczenia zaawansowanych stadiów choroby na wczesną prewencję i działania systemowe, które mogą spowolnić jej rozwój lub opóźnić wystąpienie objawów” – tłumaczył neurolog.

Badania prowadzone w ramach projektu COMFORTAGE mają na celu opracowanie nowoczesnego modelu opieki nad osobami z zaburzeniami poznawczymi oraz zagrożonymi otępieniem. Model ten w przyszłości mógłby zostać wdrożony systemowo do polskiej ochrony zdrowia.

„Jeśli uda się wykazać, że takie podejście spowalnia rozwój zaburzeń poznawczych, może to mieć ogromne znaczenie zarówno dla pacjentów i ich rodzin, jak i dla całego systemu. To inwestycja w przyszłość – w czasach, gdy liczba pacjentów z chorobami otępiennymi będzie rosła, a zasoby systemu pozostaną ograniczone” – podkreślił prof. Rejdak.

Jak wyjaśnił, COMFORTAGE jest badaniem obserwacyjnym. Uczestnicy są objęci długoterminową obserwacją, regularnymi ocenami funkcji poznawczych oraz bezpłatnymi konsultacjami specjalistycznymi.

„Na podstawie ich indywidualnego profilu zdrowotnego, stylu życia i czynników ryzyka przygotowujemy spersonalizowane rekomendacje – można powiedzieć, swoistą »receptę na zdrowe funkcjonowanie poznawcze«” – powiedział neurolog.

Czy rozwój chorób otępiennych można zatrzymać?

.W jego ocenie kluczowe jest to, że projekt nie narzuca pacjentom interwencji, lecz daje im wiedzę i narzędzia, które mogą świadomie wykorzystać. „To podejście partnerskie i angażujące, co mamy nadzieję, przełoży się na lepsze efekty długoterminowe” – zaznaczył.

Obecnie projekt COMFORTAGE znajduje się w kluczowej fazie klinicznej. Od stycznia 2026 roku do konsorcjum dołączył także Uniwersytecki Szpital Kliniczny nr 4 w Lublinie, co umożliwia jeszcze ściślejsze powiązanie badań naukowych z codzienną praktyką szpitalną.

„To moment bardzo ważny, ponieważ zaczynamy widzieć, jak założenia teoretyczne i modele opracowywane w projekcie funkcjonują w realnej praktyce klinicznej” – wskazał prof. Rejdak.

Jak wyjaśnił, na podstawie uzyskanych danych demograficznych i klinicznych możliwe będzie zaprogramowanie specjalnego urządzenia elektronicznego dla bezpośredniej komunikacji miedzy personelem medycznym i pacjentem. Ponadto, anonimowe dane będą analizowane narzędziami sztucznej inteligencji z udziałem partnerów technologicznych z kilku krajów EU, co pozwoli na stworzenie algorytmów postępowania oraz monitorowania i rehabilitacji zaburzeń poznawczych u pacjentów w przyszłości.

Mózg może się uczyć w każdym wieku. O tym, że na naukę nigdy nie jest za późno

.„W moim wieku już za późno, żeby uczyć się grać na fortepianie”! „W moim wieku już za późno, żeby uczyć się hiszpańskiego”! Koniec z wymówkami i ze stereotypami! Alice LATIMIER udowadnia, że nasz mózg może uczyć się w każdym wieku. Czego zatem zaczniecie się uczyć dzisiaj?

Wwieku 55 lat Philippe w końcu znalazł czas dla siebie, po tym jak dzieci opuściły dom rodzinny. A może zacząć się uczyć grać na fortepianie? Zawsze o tym marzył. Ale w wieku 55 lat, mówi sobie, nie jestem już w stanie tego zrobić, jestem zbyt stary, a mój mózg nie jest już taki wydajny jak wtedy, gdy miałem 20 lat…

Nathalie ma 30 lat. By uczynić kolejny krok w karierze zawodowej, musi wybrać pomiędzy ofertą pracy w Niemczech, która jej zbytnio do gustu nie przypada, i w Hiszpanii, którą uważa za wspaniałą. Teraz żałuje: „Powinnam była uczyć się hiszpańskiego, gdy byłam w liceum. Dziś jest już za późno na naukę nowego języka”.

Wiele osób doświadcza tego uczucia bycia zbyt starym, żeby uczyć się czegoś nowego. Ale czy jest ono uzasadnione?

Uczenie się jest, w rzeczywistości, czynnością całego życia. Od najmłodszych lat nasz mózg mobilizuje znaczną część swoich funkcji (skupienie, pamięć, widzenie, słyszenie, motoryka…) po to, abyśmy mogli nabywać nową wiedzę i nowe umiejętności. Jakie mechanizmy pozwalają nam się uczyć? I jak się one zmieniają wraz z upływem lat?

Uczenie się jest dynamicznym procesem poznawczym, który przebiega w dwóch etapach: najpierw następuje pozyskanie nowej informacji, a później, jej zmagazynowanie w pamięci. Proces ten zostawia pewnego rodzaju odcisk w naszym mózgu, jako ślad po przeżytym doświadczeniu. A dokładniej, neurony, które uczestniczą w tym doświadczeniu i pozyskaniu nowej informacji zmieniają sposób, w jaki rozmawiają ze sobą: ich połączenia (synapsy) wzmacniają się lub zanikają.

Czasami zdarza się, że dynamika naszych procesów uczenia się prowadzi, po prostu, do eliminacji niepotrzebnych połączeń neuronowych, na rzecz połączeń „pożytecznych”. Mówi się obrazowo o „przycinaniu” synaps (pruning w jęz. angielskim), tak jak robi się z drzewami, które pozbawia się niepotrzebnych gałęzi. Do „przycinania” synaps dochodzi głównie w dzieciństwie oraz w czasie olbrzymiej rewolucji, jaką jest okres dojrzewania.

Zmiany na poziomie neuronów mają związek z tym, czego się uczymy i są szczególnie intensywne w okresie dzieciństwa. Zdobywamy wtedy dużą ilość wiedzy i rozwijamy nowe kompetencje, takie jak widzenie, dotykanie, chodzenie czy mówienie. Te zdobycze odciskają piętno na całym mózgu, ponieważ uczestniczą w procesie transformacji rozmaitych sieci neuronów. Nic w naszym mózgu nie istnieje trwale.

Uczenie się pozostawia zatem w naszym mózgu fizyczny ślad. Ten dynamiczny mechanizm nosi nazwę neuroplastyczności bądź plastyczności mózgu. Odkrycie go przez neurobiologów pozwoliło zrozumieć podstawową rzecz: nic w naszym mózgu nie istnieje trwale.

Gdy się uczymy, plastyczność mózgu pozwala na jego ciągłe modelowanie. Ten mechanizm jest nie tylko stosunkowo szybki, ale też odwracalny. Naukowcy odkryli bowiem, że niektóre regiony mózgu u młodych, pełnoletnich osób, wykazywały znaczne zmiany strukturalne po trzech miesiącach nauki żonglowania, w porównaniu z mózgami osób, które nie uczyły się żonglować. Te zmiany zanikały kilka tygodni po zaprzestaniu nauki. Teraz już rozumiemy, dlaczego artyści cały czas ćwiczą!

Są takie okresy w życiu człowieka, które bardziej sprzyjają niektórym rodzajom uczenia się. Badania w dziedzinie psychologii rozwoju człowieka udowodniły, że w mózgu istnieją „okna czasowe”, odpowiadające okresom, w których mózg posiada szczególną zdolność pozyskiwania informacji z otoczenia. Wiele badań naukowych dotyczyło na przykład akwizycji języka ojczystego Wykazano, że istnieje okno czasowe szczególnie sprzyjające nauce mówienia. Stąd więc bierze się powszechne i niesłuszne przekonanie, że im bardziej się starzejemy, tym trudniej jest nam nauczyć się drugiego języka. Nawet jeśli faktycznie istnieje jakiś kluczowy okres na pozyskiwanie języka ojczystego, to w przypadku drugiego języka nie jest to już takie oczywiste.

Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/alice-latimier-mozg-moze-sie-uczyc-w-kazdym-wieku-na-nauke-nigdy-nie-jest-za-pozno/

PAP/MB

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 12 lutego 2026