UOKiK idzie na wojnę z Facebookiem/Meta

UOKiK

UOKiK zarzuca spółce Meta Platforms Ireland zarządzającej Facebookiem i Instagramem, że ich klienci mogą mieć utrudniony szybki i bezpośredni kontakt z platformami – poinformował urząd we wtorek. Dodał, że jeśli zarzuty się potwierdzą, Mecie grozi kara do 10 proc. rocznego obrotu.

Konsumenci z problemami dotyczącymi swoich kont w serwisach społecznościowych mają w praktyce możliwość kontaktu jedynie przez formularze elektroniczne

.Zdaniem Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) wbrew obowiązującym przepisom prawa, spółka może nie zapewniać konsumentom efektywnych kanałów kontaktu. Urząd podkreślił, że Facebook i Instagram są dla wielu osób codziennym narzędziem do komunikacji, tworzenia społeczności, dzielenia się treściami, sprzedaży i rozrywki. Zaznaczył, że zakładając konto i korzystając z usług platformy, użytkownik zawiera z jej właścicielem umowę. „Gdy pojawia się problem, np. przejęcie konta, spór o płatność czy utrata dostępu do usługi, to naturalnym oczekiwaniem jest możliwość szybkiego i bezpośredniego kontaktu z platformą” – stwierdził urząd.

UOKiK zwrócił uwagę, że regulaminy Facebooka i Instagrama – stanowiące treść umów z konsumentami – nie podają adresu e-mail ani numeru telefonu przeznaczonych do kontaktu z przedsiębiorcą. Zamiast tego użytkownicy są kierowani do centrum pomocy i formularzy zgłoszeniowych. „Problem w tym, że formularze obejmują wyłącznie część możliwych sytuacji lub nie pozwalają na realny dialog, gwarantując skuteczną interwencję dostawcy. Konsument często nie otrzymuje kopii wysłanego zgłoszenia na e-mail, co utrudnia późniejsze wykazanie, czego dotyczyła skarga i kiedy została złożona – a to może mieć znaczenie przy egzekwowaniu praw przez konsumentów” – wskazał urząd.

Zaznaczył, że konsumenci z problemami dotyczącymi swoich kont w serwisach społecznościowych mają w praktyce możliwość kontaktu jedynie przez formularze elektroniczne, co utrudnia skuteczną komunikację.

Urząd poinformował, że Prezes UOKiK postawił w związku z tym zarzuty spółce Meta Platforms Ireland Ltd zarządzające Facebookiem i Instagramem. „Jeśli zarzuty się potwierdzą, spółce grozi kara finansowa do 10 proc. rocznego obrotu” – dodał.

Jak przypomniano w komunikacie UOKiK, przedsiębiorca zawierający z konsumentem umowę na odległość, najpóźniej w chwili wyrażenia przez niego woli związania się taką umową, ma prawny obowiązek poinformować go w sposób jasny i zrozumiały o skutecznych kanałach kontaktu, w tym o adresie e-mail i numerze telefonu.

UOKiK zauważył również, że zdarza się, że informacja zwrotna od przedsiębiorcy nie nadchodzi albo jest niewystarczająca

.Jeśli przedsiębiorca zarabia na użytkownikach platformy – czy to przez wyświetlane reklamy, czy przez płatną wersję bez reklam – to ma obowiązek zapewnienia im realnej możliwości kontaktu. Konsument ma prawo szybko wyjaśnić problem, złożyć reklamację, zgłosić naruszenie albo pilną sprawę związaną z bezpieczeństwem konta – a nie odbijać się od linków czy kolejnych formularzy” – stwierdził prezes UOKiK Tomasz Chróstny. Jak zaznaczył, informacja o tym, jak szybko i skutecznie skontaktować się z firmą, powinna być podana prosto i czytelnie najpóźniej przy zawieraniu umowy. „Mamy poważne wątpliwości, czy tak jest w przypadku spółki Meta” – dodał, cytowany w komunikacie, Chróstny.

UOKiK zauważył również, że zdarza się, że informacja zwrotna od przedsiębiorcy nie nadchodzi albo jest niewystarczająca, a przy przesyłaniu materiałów mogą występować ograniczenia dotyczące liczby, wielkości lub formatu załączników. „Nawet jeśli w wybranych sprawach dostępne są specjalne formularze, np. dotyczące przejęcia konta, nie rozwiązuje to problemu braku jasno wskazanych, szybkich kanałów kontaktu z przedsiębiorcą” – ocenił urząd.

Poinformował, że przygląda się całemu sektorowi e-commerce pod kątem tego, czy dostawcy udostępniają adresy e-mail i numery telefonu umożliwiające łatwy i szybki kontakt z przedsiębiorcą. „Dotyczy to zwłaszcza podmiotów świadczących globalne usługi dla polskich konsumentów” – dodał UOKiK.

Regulacja internetu i social mediów

.Obszar wpływu technologii na życie społeczne będzie w XXI w. jednym z najistotniejszych obszarów rywalizacji pomiędzy narodami i cywilizacjami. Państwo nie może przyglądać się biernie zjawiskom, które mają trwały negatywny wpływ na życie obywateli – pisze Adam DĄBROWSKI

Dostęp do technologii internetowych wymaga natychmiastowej regulacji na poziomie krajowym. Celem tych regulacji powinna być przede wszystkim ochrona dzieci, które nie posiadają kompetencji ani możliwości, by samodzielnie zapewnić sobie skuteczną ochronę przed niebezpieczeństwami wynikającymi z nadużywania internetu i social mediów. Jest to konieczne ze względu na zdrowie psychiczne, kompetencje poznawcze, a co za tym idzie, spójność społeczną i dobrostan polskiego społeczeństwa. W długim terminie będzie to miało wpływ na potencjał rozwojowy, a także bezpieczeństwo narodowe Polski. Problem ten nie ma zabarwienia ideologicznego, nie jest ani prawicowy, ani lewicowy. Ma on przede wszystkim wymiar cywilizacyjny i państwowy. Jest to jedno z najważniejszych wyzwań, przed którymi stoimy jako polska wspólnota polityczna oraz – szerzej – świat zachodni. W naszym wspólnym interesie jest przedsięwzięcie środków, które umożliwią, w obliczu bardzo intensywnego rozwoju technologii, budowanie zdrowego, spójnego, rozwiniętego intelektualnie społeczeństwa świadomych obywateli.

Od lat w przestrzeni publicznej pojawiają się dowody, w formie statystyk, badań i opracowań, które wskazują na negatywny wpływ używania internetu i social mediów na zdrowie psychiczne dzieci i młodzieży. Dodatkowo pojawia się coraz więcej argumentów, które wskazują na negatywny wpływ używania technologii na kompetencje poznawcze i intelektualne, a także zdolność tworzenia relacji, w tym relacji romantycznych, z innymi ludźmi. W ostatnim czasie pojawiło się w tym obszarze wiele istotnych badań i raportów. Wnioski, które są tam prezentowane przemawiają za tym, aby decydenci przystąpili do stanowczego oraz natychmiastowego działania. Regulacje, które ze względu na ich powszechne znaczenie powinny zostać bez zwłoki wprowadzone na poziomie krajowym, to:

  1. zakaz używania telefonów komórkowych w szkołach podstawowych i ponadpodstawowych,
  2. zakaz zakładania kont w social mediach przez osoby poniżej 18. roku życia,
  3. blokada dostępu dla osób nieletnich do stron internetowych z pornografią,
  4. zakaz możliwości publikowania treści w social mediach przez użytkowników, którzy nie podali i nie zweryfikowali swojej tożsamości.

Najpilniejsza regulacja, której wprowadzanie jest możliwe praktycznie od ręki, to zakaz używania telefonów komórkowych w szkołach. UNESCO w raporcie Global Education Monitoring szacuje, że w ok. 30 proc. krajów na świecie obowiązują pełne lub częściowe zakazy dotyczące używania telefonów komórkowych w szkołach.

Jednym z krajów, w którym niedawno ogłoszono podobną decyzję, jest Królestwo Danii. Premier socjalistycznego rządu, Mette Frederiksen, uzasadniając decyzję, która wejdzie w życie w 2026 roku, stwierdziła m.in.: „Telefony kradną dzieciom dzieciństwo. Dzieci widzą na ekranach rzeczy, których nie powinny widzieć. Aż 60 proc. chłopców w wieku od 11 do 19 lat nie spotyka osobiście ani jednego przyjaciela w wolnym czasie w ciągu tygodnia”. Dania planuje również podnieść granicę wieku uprawniającą do zakładania kont w social mediach do 15 lat z obecnych 13 lat.

Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/adam-dabrowski-regulacja-internetu-i-social-mediow/

PAP/MB

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 10 lutego 2026