Uśmiechnięte Słońce ze zdjęcia NASA zagrożeniem dla Ziemi 

Uśmiechnięte Słońce ze zdjęcia NASA zagrożeniem dla Ziemi 

Satelita NASA zaobserwował na naszej gwieździe dziury koronalne układające się w kształt twarzy. Uśmiechnięte Słońce może być zagrożeniem dla naszej planety wywołując burze magnetyczne.  

.Teleskop NASA uchwycił obraz największego obiektu w naszym układzie słonecznym, który wygląda jakby się uśmiechało. To, co wygląda jak twarz, w rzeczywistości może nie być tak urocze jak się wydaje. Na Ziemi, uśmiechnięte Słońce może spowodować piękną zorzę polarną lub wywołać problemy z systemami telekomunikacyjnych naszej planety jak podaje The Washington Post

Jak powiedział Brian Keating, profesor fizyki na Uniwersytecie Kalifornijskim w San Diego, Słońce jest największym reaktorem jądrowym w naszym układzie słonecznym. Jest to masywna, wirująca kula gorącego gazu, w której w każdej sekundzie zachodzą reakcje termojądrowe. Wodór zamienia się tam w hel i wydziela to tyle samo ciepła, co kilka bomb atomowych. Mają tam miejsce również burze elektryczne i trzęsienia Słońca. 

Niektóre z tych aktywności słonecznych zostały sfotografowane przez satelitę NASA. Na zdjęciu, trzy plamy, które tworzą “twarz”, są zjawiskiem zwanym jako dziury koronalne, lub nieco chłodniejsze sekcje zewnętrznej warstwy Słońca, która zwykle osiąga temperaturę około 5 500 stopni Celsjusza. Nie można ich zaobserwować ludzkim okiem, ponieważ są dostrzegalne w spektrum ultrafioletowym. 

Mówimy o kilkuset stopniach, więc nie jest to jak jakiś ośrodek narciarski. Ale ponieważ są one tak ciemne i ponieważ patrzymy na nie w promieniowaniu ultrafioletowym, którego gołe oko nie widzi, ale satelita NASA widzi je jako ciemne dziury – mówi Brian Keating.  

Zagrożenie dla Ziemi 

.Dziury koronalne to nie tylko ciekawe kształty poruszające się po powierzchni Słońca. Są to obszary wysokiej aktywności pola magnetycznego stale uwalniające wiatr słoneczny lub przepływ protonów, elektronów i innych cząstek w stronę wszechświata. 

Bardziej niż uśmiechnięta twarz, jego oczy są jak błyszczące promienie laserowe wysyłające cząstki, które mogą spowodować poważne zakłócenia w atmosferze na Ziemi – mówi Brian Keating. 

Kiedy cząstki, które niosą ze sobą ładunek elektryczny, uderzają w naszą planetę w małych dawkach, mogą spowodować wystąpienie zorzy polarnych, dając tylko kolorowy pokaz na niebie. Problemy pojawiają się, gdy liczba maleńkich cząsteczek uderzających w Ziemię jest bardzo duża. Zamiast zostać wessanym do ziemskiego pola magnetycznego, mogłyby zostać odebrane przez anteny radiowe i zakłócić pracę radia, telewizji i innych kanałów komunikacyjnych. Silna burza słoneczna może nawet uszkodzić sieci elektryczne i spowodować przerwy w dostawie prądu. 

Podczas gdy obrazy uśmiechniętego Słońca zostały uchwycone już wcześniej, na przykład w 2013, gdy uderzył w nie dużych rozmiarów meteoryt lub w 2014 roku, kiedy NASA nazwała je “Dyniowym Słońcem”. Najgorszy scenariusz nie wydarzył się od prawie dwóch stuleci. Ostatnią intensywną burzą geomagnetyczną, która miała tak duży wpływ na Ziemię, było zdarzenie Carringtona z 1859 roku, które spowodowało pożary w kilku stacjach telegraficznych, a w tropikalnych regionach pojawiły się zorze polarne. 

Naukowcy oczekują, że taki scenariusz może powtórzyć się z prawdopodobieństwem kilku procent, każdego roku, a my po prostu unikaliśmy wszystkich tych magnetycznych kul przez długi czas. Konsekwencje takiego zdarzenia mogą być katastrofalne dla współczesnego społeczeństwa, którego działanie oparte jest głównie o technologię.  

Amerykańska instytucja rządowa Narodowa Agencja Oceaniczna i Atmosferyczna, która przewiduje pogodę kosmiczną, przy okazji wystąpienia “uśmiechu” na Słońcu, zaobserwowała niewielką burzę geomagnetyczną, ostrzegając, że warunki mogą zmienić się z “niepokojących” na “aktywne”. Takie fenomeny mogą być ciekawe pod względem wizualnym, ale mogą nieść realne zagrożenie dla naszej planety. 

Oprac. Emil Gołoś

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 1 listopada 2022
Fot. NASA