W 1919 powstała Polska Wojskowa Misja Zakupów w Paryżu

W marcu 1919 roku powstała Polska Wojskowa Misja Zakupów w Paryżu.

W marcu 1919 roku powstała Polska Wojskowa Misja Zakupów w Paryżu. „Dzięki PWMZ Polska zapewniła sobie środki walki, które pozwoliły wygrać wojnę z sowiecką Rosją. Bez karabinów, amunicji, dział i samolotów z zagranicy Wojsko Polskie nie byłoby w stanie prowadzić skutecznej walki z Armią Czerwoną” – powiedział historyk dr Piotr Uwijała.

W 1919 powstała Polska Wojskowa Misja Zakupów w Paryżu

Ze względu na walki o granice, w tym wojnę polsko-bolszewicką, od listopada 1918 r. armia polska w ciągu kilkunastu miesięcy rozrosła się od 30 000 do ponad 900 000 żołnierzy. Jakie znaczenie miały działania Polskiej Wojskowej Misji Zakupów w Paryżu dla rozwoju armii i przebiegu walk frontowych?

Piotr Uwijała: Działalność Polskiej Wojskowej Misji Zakupów w Paryżu stanowi istotny aspekt tworzenia się niepodległej Rzeczypospolitej Polskiej oraz historii Wojska Polskiego. Odbudowa kraju i walka o nowe granice Polski w latach 1918-1921 rozpoczęły się w niezwykle trudnych warunkach gospodarczych. Był to czas, gdy granice Rzeczpospolitej dopiero się kształtowały i otwarta pozostawała kwestia ich zasięgu – głównie na wschodzie – a także przynależności niektórych obszarów, jak choćby Wielkopolski, Pomorza czy Śląska. Ziemie wchodzące pod władanie polskiej administracji państwowej były bardzo doświadczone rabunkową polityką okupantów i działaniami wojennymi podczas I wojny światowej, w gruzach leżał przemysł wydobywczy i ciężki, rolnictwo, kolej utraciła prawie 70 procent taboru, a w ruinie leżała blisko połowa dworców, parowozowni i warsztatów naprawczych oraz duża liczba mostów. Jeszcze bardziej odczuwalne skutki dla młodego państwa polskiego pociągnęło za sobą wywiezienie przez Rosjan z terenu Królestwa Polskiego spoczywających w kasach oszczędnościowych i bankowych poważnych kapitałów. Od listopada 1918 r. na potrzeby wojska wykorzystywano materiały pozostawione przez okupantów lub zdobyte w czasie przejmowania kontroli państwa nad poszczególnymi dzielnicami kraju.

Armia Polska rozbudowywała się w tempie błyskawicznym, od 30 000 żołnierzy w listopadzie 1918 r. do ponad 900 000 pod koniec lata 1920 r. Na jakich zasadach pozyskiwano rekrutów?

Piotr Uwijała: Do stycznia 1919 roku budowanie armii oparto na werbunku ochotniczym. Przyjęta metoda okazała się skuteczna, gdyż napływ ochotników odpowiadał realnym możliwościom ich wyekwipowania, a do armii trafili żołnierze wykazujący rzeczywisty zapał oraz gotowość do przezwyciężania pojawiających się trudności i niedostatków. Było to jednak dalece nie wystarczające w ówczesnej sytuacji Polski. 15 stycznia 1919 roku ukazał się dekret o częściowym obowiązkowym poborze rekrutów rocznika 1898, zaś 7 marca 1919 roku Sejm Ustawodawczy uchwalił pobór kolejnych pięciu roczników (1896-1901). W początkach marca 1919 roku Wojsko Polskie liczyło już ok. 170 000 ludzi, w kwietniu – 200 000, z czego na frontach bojowych znajdowało się ponad 80 000 żołnierzy. Dodatkowo w byłym Księstwie Poznańskim od 27 grudnia 1918 roku tworzyły się odrębne, niezależne od rządu w Warszawie, Wojska Wielkopolskie – początkowo pod dowództwem mjr. Stanisława Taczaka, a od stycznia 1919 roku pod dowództwem gen. Józefa Dowbor-Muśnickiego. Wojska Wielkopolskie w szybkim czasie osiągnęły liczbę 60 000 żołnierzy. W kwietniu 1919 roku przybyły z Francji oddziały Armii Polskiej gen. Józefa Hallera, liczące łącznie blisko 70 000 żołnierzy. Armia ta była dobrze wyposażona i uzbrojona, na wzór armii francuskiej.

Wyposażenie i uzbrojenie tak szybko rozrastającej się armii wymagało dużej ilości sprzętu, w tym celu, w marcu 1919 r., utworzono Polską Wojskową Misję Zakupów w Paryżu.

Piotr Uwijała: Tak, tutaj zaczyna się historia działania Polskiej Wojskowej Misji Zakupów w Paryżu, która – chociaż jest niezwykle ciekawa i bardzo ważna dla zrozumienia fenomenu polskiego zwycięstwa w wojnie polsko-sowieckiej – niestety nie jest dostatecznie dobrze znana. Nie potrafimy dostrzec tego, że jako naród dokonaliśmy w tamtym czasie rzeczy wprost nadzwyczajnych w zakresie organizacji pracy logistycznej, a w szczególności w zakresie pozyskiwania środków do prowadzenia wojny, umundurowania i wyekwipowania blisko milionowej polskiej armii oraz utworzenia kilku niezależnych od siebie łańcuchów dostaw broni i amunicji z zagranicy. Wszystko to wymagało niezwykle sprawnej organizacji oraz stworzenia mechanizmów, które pozwalały na realizację wyznaczonych celów i założeń.

Na czym polegała działalność Misji?

Piotr Uwijała: Polska Wojskowa Misja Zakupów w Paryżu była najważniejszą zagraniczną placówką wojskowo-dyplomatyczną pozyskującą broń i wyposażenie dla polskiego żołnierza w okresie wojny polsko-sowieckiej. Działalność misji polegała na pozyskaniu materiału – zakupy gotówkowe lub kredytowane oraz darowizny – i organizacji transportu materiału do Polski. Najważniejszym źródłem zaopatrzenia Wojska Polskiego w broń i amunicję były zakupy zagraniczne. Po zakończeniu I wojny światowej zarówno państwa zwycięskie, jak i pokonane, dysponowały olbrzymimi zapasami zgromadzonych materiałów wojennych, których pragnęły się pozbyć, a w zamian uzyskać dodatkowe korzyści.

Działalność PWMZ w Paryżu rozpoczęła w marcu 1919 roku pod kierownictwem gen. Jana Romera. Wraz z intensyfikacją prac misji, jej skład personalny ulegał zwiększeniu oraz zaczęto tworzyć pomocnicze submisje poza terenem Francji. Organizacja misji formowała się stopniowo, a ostateczny kształt przybrała dopiero po listopadzie 1919 roku, gdy stanowisko prezesa objął gen. Józef Pomiankowski. Podstawowy personel stanowili doświadczeni, dobrze wykształceni i znający języki obce, oficerowie Wojska Polskiego oraz pracownicy cywilni przybyli z Polski lub wywodzący się z środowiska polonii żyjącej we Francji. W zakresie zawierania umów i wydawania zobowiązań finansowych Misja była upoważniona do zawierania w imieniu rządu polskiego porozumień z rządem francuskim, włoskim, belgijskim, angielskim i amerykańskim, jak również do delegowania swoich przedstawicieli do innych krajów. W 1920 r. PWMZ w Paryżu utworzyła dodatkowe submisje w Londynie, Salonikach i Nowym Jorku. PWMZ udało się uzyskać w Paryżu kredyt od rządu francuskiego w wysokości 425 milinów franków. Francja sprzedała Polsce materiały wojskowe na łączną sumę 409 038 645 franków, z czego 18 024 000 franków przeznaczonych zostało na opłacenie kosztów transportu zakupionego materiału do Polski oraz utrzymanie misji. Dodatkowo latem 1920 roku misja zakupiła od Francji materiał wojenny wartości około 72 milionów franków.

Rząd USA udzielił Polsce kredytu, na zakupy amerykańskich materiałów wojskowych, wynoszącego 50 milionów dolarów. Wielka Brytania przekazała Polsce, za pośrednictwem misji, m.in. 50 000 karabinów z amunicją i tyle samo pełnego ekwipunku dla żołnierzy, 80 dział z amunicją oraz 30 samolotów. Dodatkowo submisja w Londynie zakupiła za gotówkę od firm prywatnych 105 samolotów Bristol F.2B Fighter.

Historia działalności PWMZ w Paryżu to mało znany i niedoceniony wątek polskiej walki o kształt granic. To również dowód na to, że logistyka, związana z zakupami i wysyłka sprzętu, była bardzo trudnym działaniem.

Piotr Uwijała: Sprawne i pełne poświęcenia działania organizacyjne i dyplomatyczne członków Misji pozwoliły na utworzenie w krótkim czasie przez Polskę armii, która w szczycie mobilizacji liczyła blisko milion umundurowanych i dobrze uzbrojonych żołnierzy. Armii, która posiadała wszystkie rodzaje broni, czyli piechotę, kawalerię, artylerię oraz marynarkę wojenną, lotnictwo, wojska łączności, kolejowe, samochodowe oraz taborowe. Należy przy tym podkreślić, że zdecydowana większość uzbrojenia, pozyskanego przez Polskę w latach 1919-1921, pochodziła właśnie z zakupów poczynionych przez PWMZ w Paryżu. Powinniśmy być świadomi tego, że nasi rodacy musieli wykazać się w tamtym czasie ogromną determinacją w podejmowanych działaniach oraz umiejętnością organizacji pracy logistycznej i aprowizacyjnej, a to wszystko przy ograniczonych możliwościach materiałowych i finansowych oraz nieprzyjaznym a czasami wręcz wrogim nastawieniu większości państw graniczących z Polską.

Na podstawie przeprowadzonych badań naukowych sformułowałem tezę, że m.in. dzięki działalności misji, Polska zdołała zapewnić sobie środki walki, które pozwoliły na wygranie wojny z sowiecką Rosją. Bez karabinów, amunicji, dział i samolotów z zagranicy, Wojsko Polskie nie byłoby w stanie prowadzić skutecznej walki z Armią Czerwoną. Bez butów, mundurów, ciepłych płaszczy i ciepłej bielizny, polscy żołnierze o wiele trudniej musieliby znosić trudy służby wojskowej oraz skutki ciężkiej zimy z przełomu 1919 – 1920 rok. Transporty z Francji pozwoliły na utrzymanie morale walczącego wojska, mimo że dostawy nie były wystarczające. Regularne dostawy materiału wojennego pozyskanego przez PWMZ w Paryżu w dużej mierze pozwoliły przygotować Wojsko Polskie do rozpoczęcia w kwietniu 1920 r. kontrofensywy na Ukrainie zakończonej zdobyciem Kijowa w maju 1920 r.

Ile ogółem sprzętu wojskowego pozyskał i wysłał do Polski misja?

Piotr Uwijała: W czasie swojej dwuletniej działalności misja pozyskała i dostarczyła do Polski około 775 000 karabinów i karabinków ręcznych, ponad 10 000 w pełni sprawnych i 2000 uszkodzonych karabinów maszynowych, 650 milionów naboi do karabinów ręcznych, ok. 100 milionów naboi do karabinów maszynowych, 1402 działa w większości z pełnym wyposażeniem optycznym, taborowym, z warsztatami naprawczymi, sprzętem łączności i aparatami pomiarowo-nasłuchowymi, ponad 3,5 miliona naboi i ładunków artyleryjskich, 1,4 miliona granatów ręcznych, 200 000 granatów karabinowych, 450 000 bagnetów, 47 000 szabli, 36 000 lanc kawaleryjskich, 316 samolotów, 2349 samochodów z 143 przyczepkami, 18 samochodów opancerzonych, 457 motocykli, 1025 rowerów, około 350 000 masek gazowych, ponad 700 000 kompletów umundurowania, 600 000 metrów sukna na umundurowanie, 1 785 000 par butów i 1 940 000 par skarpetek, 2 miliony kalesonów, co najmniej 500 000 kompletów ekwipunku wojskowego, 8470 koni i 775 mułów pociągowych, a ponadto dużą ilość sprzętu medycznego i lekarstw, sprzętu dla służby łączności oraz służby kolejowo-saperskiej. Misja kupowała też materiał wykorzystywany do uruchomienia produkcji krajowej np. tkaniny, nici, surowce. Jedynym rodzajem wojsk, dla których Misja nie realizowała bezpośrednich zakupów, była Marynarka Wojenna, gdyż nie otrzymywała zamówień od Departamentu Spraw Morskich. Powyższe dostawy pozwoliły na systematyczne zwiększanie stanu etatowego polskiej armii, najpierw do siły 584 000 w sierpniu 1919 r., następnie do 750 000 w kwietniu 1920 r., a ostatecznie do stanu 950 000 żołnierzy we wrześniu 1920 r.

W jaki sposób przesyłano zakupione rzeczy do Polski?

Piotr Uwijała: W okresie od kwietnia 1919 r. do lipca 1920 r. PWMZ wysłała do Polski co najmniej 270 składów pociągów towarowych ewidencjonowanych jako pociągi: „Polonia”, „Victoria”, „Helwecja” oraz „Bolonia”. Ponadto, w okresie od maja do lipca 1919 r., misja, wykorzystując nadarzające się możliwości kierowania transportu drogą kolejową przez Niemcy, wysłała do Polski dodatkowe 74 nieewidencjonowane pociągi z materiałem wojennym, których ekspedycję realizowano pod pretekstem wysyłki materiału należącego do armii gen. Hallera. Łącznie Misja wysłała zatem do Polski ponad 340 pociągów.

W lipcu 1920 r., gdy wojska sowieckie zbliżały się do Warszawy, transporty kolejowe ze sprzętem wojskowym zostały wstrzymane, co było tego przyczyną?

Piotr Uwijała: W lipcu 1920 roku, w wyniku zintensyfikowanej agitacji komunistycznej w Europie oraz skutecznej działalności sowieckiego wywiadu, jak również wrogiego wobec Polski stanowiska Niemiec, zablokowane i przerwane zostały praktycznie wszystkie transporty kolejowe, którymi przewożono materiał wojenny pozyskany przez PWMZ w Paryżu. Wcześniej zgodę na przejazd polskich pociągów z zaopatrzeniem wojennym przez swoje terytorium wstrzymała, wrogo nastawiona do Polski, Czechosłowacja. Zmusiło to kierownictwo misji do zorganizowania oraz prowadzenia dalszego transportu drogą morską. Statki z materiałem pozyskanym we Francji i Wielkiej Brytanii płynęły do Gdańska, skąd następnie transporty wysyłano w głąb Polski. Wartym podkreślenia jest fakt, że skutecznie przeprowadzony transport morski miał kluczowe znaczenie dla uzupełnienia rezerw polskiej armii m.in. w okresie poprzedzającym Bitwę Warszawską.

W lipcu 1920 roku PWMZ w Paryżu zdołała wysłać drogą morską z Salonik do Gdańska statek „Triton Amsterdam” z ładunkiem m.in. 80 000 karabinów powtarzalnych, 300 karabinów maszynowych i sporej liczby naboi. Przywieziona broń i amunicja została niezwłocznie wykorzystana do zaopatrzenia walczących oddziałów oraz uzbrajania wcielanych w tym czasie do wojska ochotników. Tym samym polskie dowództwo było w stanie wystawić i uzbroić do walki dodatkowe rezerwy, które w połowie sierpnia 1920 r. okazały się niezbędne do obrony Warszawy. Efektywna praca PWMZ w Paryżu i organizowane przez nią regularne dostawy morskie przyczyniły się również do tego, że we wrześniu 1920 r., w ramach tzw. „operacji niemeńskiej”, Józef Piłsudski ponownie pokonał Michaiła Tuchaczewskiego, który przygotowując nową ofensywę wojsk sowieckich był przekonany, że Polacy nie posiadają dodatkowych rezerw materiałowych i osobowych.

Walka z wojskami sowieckimi kojarzy się przeważnie z działaniami frontowymi. Pracownicy misji walczyli z wywiadem sowieckim na terenie całej Europy. Na czym to polegało?

Piotr Uwijała: Wywiad sowiecki wszelkimi metodami starał się blokować działania misji przez akcje dywersyjne i sabotażowe, inicjowanie strajków i agitację robotników przeciwko Polsce. Ta działalność była bardzo skuteczna, gdyż Rosja sowiecka była postrzegana jako kraj robotniczy, a walcząca z nią Polska jako ciemiężca, wróg idei komunistycznej. Taka retoryka trafiała do kolejarzy, dokerów i innych pracowników we Francji, Wielkiej Brytanii, Austrii, Grecji czy Niemiec. Pracownicy misji musieli skutecznie radzić sobie z tym problemem. Nie mieli czasu na oficjalne działania prawne i dyplomatyczne, dlatego przekupywano pracowników, przemalowywano skrzynie, tuszując ich faktyczną zawartość i cel przeznaczenia, stosowano wzmocnione eskorty transportów.

Według pana badań, opublikowanych w książce „Polska Wojskowa Misja Zakupów w Paryżu w latach 1919-1921. Pozyskiwanie i transport zagranicznego materiału wojennego dla Wojska Polskiego w okresie wojny polsko-sowieckiej”, w zależności od rodzaju materiałów wojennych, ok. 60 – 80 procent wyposażenia wojskowego i uzbrojenia, jakie trafiło do Polski w latach 1919 – 1921, pochodziło z zakupów PWMZ w Paryżu. Skąd wzięto resztę?

Piotr Uwijała: Ważnym źródłem pozyskiwania broni i amunicji były zdobycze wojenne i przejmowanie zasobów wroga. Zakupów broni i amunicji dokonywano także od stycznia 1919 roku w Austrii, we Włoszech, a także na Węgrzech, które, co należy podkreślić, również latem 1920 r. dostarczyły do Polski ponad 50 mln naboi do karabinów. Dodatkowo w 1919 roku, zgodnie z decyzją Ententy, Polsce przekazano część materiałów wojennych pozostawionych na terytorium węgierskim przez wojska niemieckiego feldmarszałka Augusta von Mackensena.

Wyekwipowanie żołnierza do walki, danie mu do ręki broni, było prawie tak samo ważne jak szkolenie i później walki frontowe. Dlaczego, według pana, temat działalności PWMZ w Paryżu nie był przez lata wnikliwie badany przez historyków?

Piotr Uwijała: Wydaje mi się, że głównym powodem takiego stanu rzeczy jest to, że badania naukowe w zakresie działalności PWMZ w Paryżu wymagały olbrzymiego nakładu pracy badawczej, w tym analizy setek teczek i akt archiwalnych. Mnie te badania zajęły ponad siedem lat i polegały na poszukiwaniu, analizowaniu oraz porównywaniu tysięcy dokumentów znajdujących się w różnych zasobach. Dużym wyzwaniem było również zliczanie i selekcjonowanie rodzaju i ilości poszczególnych materiałów wojennych pozyskanych i przetransportowanych do Polski. Poza tym polscy badacze w zdecydowanie większym zakresie skupiali się do tej pory na aspektach działań militarnych, szczegółowej charakterystyce przebiegu poszczególnych kampanii wojennych oraz bitew, a także ukazaniu bohaterstwa polskiego żołnierza. Równie często tematem rozważań i badań naukowych są aspekty polityczne i geopolityczne oraz wyzwania, przed jakimi stały ówczesne polskie elity państwowe, a także próby dokonania oceny ich działań. Celem mojej pracy było wypełnienie ważnej luki w ustaleniach polskiej historiografii na temat wojny polsko-sowieckiej.

Dr Piotr Uwijała, historyk, autor książki „Polska Wojskowa Misja Zakupów w Paryżu w latach 1919-1921. Pozyskiwanie i transport zagranicznego materiału wojennego dla Wojska Polskiego w okresie wojny polsko-sowieckiej”.

Teheran 1943. Punkt zwrotny II wojny światowej

.„Podczas II wojny światowej nie było wydarzenia równie znaczącego, jak konferencja teherańska. Zaprogramowała ona polityczne skutki tego wielkiego konfliktu” – pisze we „Wszystko co Najważniejsze” prof. Marek KORNAT, historyk i publicysta, specjalista w zakresie dziejów XX wieku.

„Powszechnie wiadomo, że w Teheranie zapadły rozstrzygające decyzje co do przyszłości Europy. Jedna decyzja była fundamentalna. Drugi front przeciw Niemcom miał być otwarty w Europie Zachodniej, we Francji – a nie na Bałkanach, w myśl koncepcji Winstona Churchilla, do której nie zjednał on prezydenta Franklina D. Roosevelta. To oznaczało, że Polskę »wyzwoli« Armia Czerwona. Jak to wyzwolenie będzie wyglądać – tego amerykański prezydent i brytyjski premier nie mówili” – podkreśla prof. Marek KORNAT.

Dodaje, że „w Teheranie Stalin osiągnął wielki cel. Nie ustępował w niczym. Za cenę zgody na udział ZSRS w przyszłej Organizacji Narodów Zjednoczonych – uzyskiwał kontrolę nad Polską i zdobywał dominację w Europie Międzymorza. Tego nie powiedziano w żadnej formie expressis verbis, ale taka była logika układu teherańskiego”. 

„Podczas ostatniego spotkania Wielkiej Trójki w Teheranie (1 grudnia 1943 r.) Churchill nazwał sprawę Polski »wielkim problemem«. Powiedział też: »Wypowiedzieliśmy Niemcom wojnę, ponieważ Niemcy napadły na Polskę. Zdziwiło mnie w swoim czasie, że Chamberlain nie walczył o Czechów w Monachium, a w kwietniu 1939 roku nagle udzielił gwarancji Polsce. Byłem zdziwiony, kiedy odrzucił on lepsze warunki i dokonał zwrotu ku polityce wojny. (…) Przywiązujemy wielkie znaczenie do przyczyny, która skłoniła nas do przystąpienia do wojny«. Słowa te świadczą z pewnością o jednym. Brytyjski premier miał pełną świadomość znaczącej roli polskiego problemu dla stosunków w obrębie Wielkiej Koalicji i układu sił w powojennej Europie” – twierdzi prof. Marek KORNAT.

„Wszystko wskazuje na to, że Churchill chciał ocalenia niepodległości powojennej Polski za cenę ustępstw terytorialnych na wschodzie, wynagrodzonych poszerzeniem polskich granic na północy i zachodzie, czyli kosztem pokonanych Niemiec. Czy brytyjski premier uważał, że zaspokojenie ekspansywnych dążeń ZSRS będzie do pogodzenia z zasadami równowagi sił, której restytucję uważał za konieczną? Czy zdawał sobie sprawę, że Polsce włączonej do strefy wpływów sowieckich grozi sowietyzacja? Nie ma na te pytania jednoznacznej odpowiedzi. Wszystko wskazuje na to, że racjonalizował podjęte decyzje, nie mając przekonania co do ich realizacji przez Sowietów” – pisze prof. Marek KORNAT. 

Historyk zaznacza, że „minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii Anthony Eden, powracając w swoich wspomnieniach do problemu racjonalności i słuszności polityki brytyjskiej w okresie konferencji w Teheranie, stwierdził, że alternatywy dla postępowania rządu jego kraju nie było. »Nawet jeśli najgorsze obawy były trafne, to staraliśmy się nie pogarszać naszego położenia, usiłując współdziałać z Rosją i przyjmując, że Stalin myśli to, co mówi o sojuszu anglo-sowieckim« – napisał Eden”.

PAP/ Tomasz Szczerbicki/ Wszystko co Najważniejsze/ LW

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 5 marca 2024