W Pracowni Historii Cyfrowej Uniwersytetu Warszawskiego analiza dużych zbiorów danych ulegnie znacznemu skróceniu

W Pracowni Historii Cyfrowej Uniwersytetu Warszawskiego analiza dużych zbiorów danych ulegnie znacznemu skróceniu

Analizy dużych zbiorów danych oraz cyfrowej edycji tekstów źródłowych nauczą się studenci w Pracowni Historii Cyfrowej na Wydziale Historii Uniwersytetu Warszawskiego – powiedział prof. Łukasz Niesiołowski–Spano. W krótkim czasie badacze wykonają analizy, które do tej pory mogły potrwać nawet kilka lat – dodał.

.W ramach nowo utworzonej Pracowni Historii Cyfrowej realizowane będą projekty dotyczące różnych epok – od historii starożytnej do najnowszej. “W coraz większej liczbie ośrodków naukowych, prowadzących badania na temat historii wprowadza się różne narzędzia z dziedziny humanistyki cyfrowej. Często dotyczą one np. wykorzystania narzędzi cyfrowych do wizualizacji danych. My postanowiliśmy pójść w kierunku specjalności nie tak popularnej. Zajmiemy się m.in. technikami, które stwarzają nowe możliwości opracowywania tekstów źródłowych i ich edycji cyfrowej” – powiedział dziekan Wydziału Historii UW prof. Łukasz Niesiołowski–Spano.

Text Encoding Initiative (TEI)

.Naukowiec wskazał na wykorzystanie w ramach pracowni rozwiązania programistycznego, które umożliwia wydzielenie ważnych dla historyka elementów edytowanego tekstu i udostępnienie takiej całości innym badaczom na całym świecie – mowa o Text Encoding Initiative (TEI). Jak zaznaczył, standard ten jest szeroko wykorzystywany na przykład przez filologów i lingwistów, ale stosunkowo rzadko przez historyków.

“Dzięki tej inicjatywie włączamy się wraz z naszymi źródłami do międzynarodowej bazy tekstów opracowywanych na całym świecie za pomocą jednej i tej samej metody” – podkreślił.

“Widzimy potrzebę zwiększenia liczby komponentów cyfrowych w naszej aktywności badawczej i dydaktycznej. To jest wymóg czasu” – dodał historyk. Te narzędzia – jak wyjaśnił – nie tylko powodują, że prace obejmujące analizę tysięcy tekstów, która przy tradycyjnych metodach zabierała lata można wykonać nieporównywalnie szybciej, ale technika ta umożliwia również stawianie nowych pytań badawczych.

Pracownią Historii Cyfrowej pokieruje dr Aleksandra Kuligowska. Zrealizuje projekt dotyczący edycji cyfrowych tekstów Joachima Lelewela. Będzie to alternatywa dla klasycznych, papierowych wydań, połączona z wizualizacją rękopisów.

Cyfrowa analiza inskrypcji z czasów rzymskich i bizantyjskich

.Pracownia wesprze m.in. dr. Pawła Nowakowskiego, który zajmuje się cyfrową analizą inskrypcji z czasów rzymskich i bizantyńskich, w ramach jego grantu Europejskiej Rady ds. Badań Naukowych (ERC). Jak wyjaśniono na stronie Wydziału Historii UW dr Nowakowski opracuje “Atlas warsztatów kamieniarskich” – zaawansowane narzędzie cyfrowe do gromadzenia danych o stylach dekoracji i krojach pisma, znakach kamieniarskich (antycznych “logotypach” warsztatów), podpisach kamieniarzy, szlakach handlu kamieniem, aktywnych w późnym antyku kamieniołomach czy wszelkich innych markerach, pozwalających na identyfikowanie większych i mniejszych warsztatów, zajmujących się produkcją inskrypcji.

“Tak szeroko zakrojony projekt nie byłby możliwy do zrealizowania bez wykorzystania narzędzi cyfrowych” – podkreślił prof. Niesiołowski–Spano. Dziekan dodał, że w pracowni będą wykonywane również inne projekty badawcze skoncentrowane wokół tekstów historycznych. Planowane jest też stworzenie narzędzi na potrzeby dydaktyki i zapoznanie z nimi studentów.

“Studia historyczne już nie polegają tylko na przesiadywaniu w bibliotece. Chcemy, aby nasi studenci byli wyposażeniu w umiejętność korzystania z różnych narzędzi, w tym cyfrowych” – zaznaczył. Dziekan dodał, że oczywiste jest dla niego to, że wielu absolwentów nie będzie po ukończeniu studiów naukowcami. “Jednak znajomość pracy z dużą liczbą danych może przydać się również poza akademią” – wskazał

Sztuczna inteligencja w edukacji

.Na temat rewolucji jaką czeka świat edukacji w związku z rozwojem sztucznej inteligencji na łamach “Wszystko Co Najważniejsze” pisze Jędrzej STĘPIEŃ w tekście “ChatGPT a przyszłość edukacji“.

“ChatGPT należy do t.zw. generatywnej SI (generative AI), co oznacza, że treści produkowane przez oprogramowanie nie są zwykłym „kopiuj-wklej” z Wikipedii czy innego źródła internetowego, tylko są swego rodzaju syntezą informacji posiadanych przez system. Efektem tego jest tworzenie przez aplikację unikalnych treści o dowolnej tematyce, długości i w dowolnym stylu. ChatGPT potrafi więc napisać esej, fraszkę, rozwiązać zadanie matematyczne, pomóc w pisaniu kodu, a w niedalekiej przyszłości zapewne tworzyć też grafikę i muzykę. Co więcej, jeśli nie podoba nam się pierwotna wersja jego odpowiedzi, możemy mu polecić, by ją skorygował, dodając jakieś informacje, pisząc bardziej zwięźle czy zmieniając styl z poważnego na lżejszy… Wszystko to sprawia wrażenie, że maszyna potrafi myśleć, improwizować i – co najbardziej intrygujące – brzmieć sensownie”.

“Narzędzia, z których korzystaliśmy do tej pory, takie jak elektroniczni tłumacze, asystenci czy mapy, mają wiedzę lepszą niż nasza, ale nie zagrażają naszemu monopolowi na sens. DeepL lepiej panuje nad gramatyką języka obcego, a Google Maps lepiej wie, jaką trasę wybrać – jednak aplikacje te nie mają takiej swobody, jaką ma ChatGPT, który potrafi wygenerować logiczną i oryginalną treść na tyle sugestywną, by konkurować z człowiekiem” – pisze Jędrzej STĘPIEŃ.

Edukacja w dobie globalizacji

.Na temat wyzwań stojących przed edukacją w dobie globalizacji na łamach “Wszystko Co Najważniejsze” pisze prof. Anna WOJCIUK w tekście “Imperia wiedzy w stosunkach międzynarodowych“.

“Kolejnym zasadniczym wyzwaniem stojącym przed edukacją jest globalizacja w polityce i kulturze, z rosnącą tendencją do kwestionowania jej państwotwórczej funkcji, zwłaszcza jej roli w budowaniu tożsamości obywatelskiej i lojalności wobec państwa. Fundamentalnej natury problemów związanych z przyszłością ludzkości nie da się już rozwiązać zderzając ze sobą narodowe egoizmy – antropogeniczne globalne ocieplenie jest w wymiarze symbolicznym najlepszym podsumowaniem obecnej sytuacji. Patriotyzm sprowadzony do pilnowania własnego nosa okazał się ułomnym, krótkowzrocznym paradygmatem, który w dłuższej perspektywie może prowadzić do nieprzewidywalnych i prawdopodobnie katastrofalnych skutków. W wielu krajach projekt wykorzystania edukacji do wpajania lojalności wobec ojczyzny, od zawsze zakorzenionej w pewnej określonej wizji przeszłości i osadzonej w wyraźnym rozróżnieniu między „my” a „oni”, jest redefiniowany. Jedną z przyczyn tego stanu rzeczy są migracje, w wyniku których do tych samych szkół i uczelni trafia coraz więcej osób z różnych kręgów kulturowych. Dziś szkoły w krajach rozwiniętych pełnią kluczową funkcję integracji dzieci imigrantów – pod względem nie tylko złożonej kwestii tożsamości, lecz także społeczno-ekonomicznego rozumienia spójności społecznej”.

.”Jedną z głównych niewiadomych dla przyszłości edukacji są zmiany na rynku pracy i to, jak bardzo będą one głębokie: które zawody znikną, co je zastąpi, a w szerszym ujęciu, jaki ten proces przybierze kształt i czy rzeczywiście będzie się tak drastycznie różnił od tego, co znamy z historii. Proces ten zdeterminuje, które kompetencje i jaka wiedza będą w przyszłości przydatne. Przekonanie, że odziedziczony Oświeceniu podział na prestiżową i stricte akademicką edukację wysokiej jakości z jednej strony, a z drugiej na, często niosącą ze sobą negatywne konotacje, edukację zawodową odbieram jako dysfunkcjonalny. Nie chodzi, rzecz jasna, o „deintelektualizowanie społeczeństw”, lecz o wypracowanie formuły, która otworzy nowe ścieżki dla najróżniejszych talentów, umożliwiając większej liczbie osób realizację swojego potencjału i zdobycie uznania. Umiejętności współpracy i pracy w grupie, których tradycyjne szkoły i uczelnie nie stawiają na pierwszym miejscu, staną się kluczowe zarówno ze względów społecznych, jak i ekonomicznych. To zwyczajnie zdumiewające, jak bardzo tych wartości nie doceniamy. Zdobywanie wiedzy na drodze pracy grupowej jest naturalną i skuteczną praktyką, która – odpowiednio zastosowana – pomaga utrzymać koncentrację i zainteresowanie wśród uczniów i studentów. Co więcej, to nie tylko usprawnia sposób przekazywania treści i kształtowanie różnych umiejętności, lecz także wzmacnia postawy współpracy, tak istotne w dążeniu zarówno do sukcesu osobistego, jak i wspólnego dobra” –

PAP/Szymon Zdziebłowski/WszystkoCoNajważniejsze/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 21 stycznia 2023