„Demokracja europejska nie może już zależeć od woli Stanów Zjednoczonych” [Le Monde]
Na łamach liberalno-lewicowego dziennika „Le Monde” opublikowano wezwanie do budowy bardziej federalnej Europy, która byłaby „zdolna odpowiedzieć na wrogość Donalda Trumpa” – jak precyzują sygnatariusze – oraz „na zagrożenie dla bezpieczeństwa, które zawisło nad kontynentem”. Więcej Europy, jeszcze więcej! – przekonują autorzy apelu.
Wszystko, co złe – przez Donalda Trumpa
„Unia Europejska (UE) staje wobec bezprecedensowych wyzwań w chwili, gdy porządek międzynarodowy jest atakowany ze wszystkich stron. Strategia ustępstw wobec Donalda Trumpa, zastosowana przez sojusz atlantycki aż do momentu jego destabilizacji, sankcje ekonomiczne, cyfrowe i handlowe wymierzone w Thierry’ego Bretona oraz europejskie osobistości ze świata kultury, inteligencji i ochrony środowiska, w tym także kwestionowanie umowy z Turnberry, jak również werbalne upokorzenia i wojny celne – wszystko to dziś już nie funkcjonuje” – taki oto obraz sytuacji rysują sygnatariusze apeli.
„Ustępstwa i kompromisy nie zmniejszyły nieprzewidywalności i wrogości prezydenta Stanów Zjednoczonych. Przeciwnie – zwiększyły strategiczną podatność Europy, czego przykładem jest plan kapitulacji wobec Ukrainy oraz deklaracja polityczna skierowana przeciwko Rosji w postaci przyjętej jednostronnie strategii bezpieczeństwa narodowego USA” – doprecyzowują sygnatariusze. Są wśród nich m.in.: Jacques Attali, były prezes Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju, Jean-Claude Juncker, były przewodniczący Komisji Europejskiej, Daniel Cohn-Bendit, były eurodeputowany, Danuta Hübner, b. komisarz europejska ds. polityki regionalnej, Pascal Lamy, były dyrektor generalny Światowej Organizacji Handlu, Enrico Letta, były premier Włoch, Guy Verhofstadt, były przewodniczący frakcji liberalnej w Parlamencie Europejskim.
Autonomia strategiczna stała się koniecznością
Co więc w tej zmieniającej się sytuacji proponują sygnatariusze apelu w „Le Monde”? „Europa musi wyciągnąć konieczne wnioski w zakresie bezpieczeństwa, dobrobytu i demokracji. Nie może już zależeć od zmiennej woli Stanów Zjednoczonych. Autonomia strategiczna nie jest już opcją – stała się koniecznością. Unia Europejska musi być zdolna działać w sposób bardziej niezależny, w pełni przejmować odpowiedzialność za własną obronę i własne wartości na arenie międzynarodowej, a także odzyskać wiarygodność”.
Sygnatariusze apelują, że bardziej konkurencyjna Europa jest warunkiem wstępnym realnej siły geopolitycznej i zdolności do działania. Musi ona zagwarantować do 2028 roku pełne wdrożenie raportów Letty i Draghi’ego dotyczących dokończenia jednolitego rynku i konkurencyjności europejskiej. Ponadto musi wspierać nową falę inwestycji publicznych i prywatnych, w sektorach kluczowych i innowacyjnych.
Jeszcze więcej Europy
„Popieramy nową propozycję Komisji Europejskiej dotyczącą wieloletnich ram finansowych, wzmocnionych i bardziej ambitnych, zdolnych finansować europejskie dobra publiczne, w tym nowe priorytety w zakresie obrony i badań, przy jednoczesnym zachowaniu wymiaru społecznego i środowiskowego, spójności oraz rolnictwa, w poszanowaniu kontroli parlamentarnej i praw regionów, finansowane z własnych zasobów UE” – piszą sygnatariusze apelu.
Autorzy apelu opublikowane w „Le Monde” przekonują, że odzyskanie konkurencyjności musi iść w parze z odbudową europejskiej potęgi geopolitycznej. „Jak w latach 50., potrzebna jest nowa dynamika integracji: prawdziwa wspólna obrona europejska, oparta na wzmocnionej unii politycznej. Tylko Europa federalna będzie w stanie sprostać wyzwaniom, zapewnić poszanowanie naszych praw i naszych wartości oraz zagwarantować, że nie będziemy zmuszeni podporządkować się Donaldowi Trumpowi jako autorytarnej potędze światowej, w partnerstwie z Władimirem Putinem i Xi Jinpingiem” – przekonują autorzy apelu.
Atak na Ukrainę pokazał, że Europa bez USA jest bezbronna
„Atak na Ukrainę przypomniał nam, że Unia Europejska stoi wobec zagrożenia bezpieczeństwa, potwierdzonego przez strategię bezpieczeństwa narodowego USA, która stawia Stany Zjednoczone w pozycji niekwestionowanego lidera. Europa musi zatem wyposażyć się w trwałą strukturę współpracy między dobrowolnymi państwami członkowskimi, bez zasady jednomyślności. Chodzi o stworzenie europejskiego systemu obrony zdolnego do autonomicznego reagowania w przypadku agresji wobec któregoś z jego członków. Wymaga to centrum dowodzenia i kontroli UE” – snują plany autorzy apelu.
Jak to zrobić? „Musimy odejść od wetokracji w polityce zagranicznej, obronnej i finansowej. Zbyt wielu korzystnych decyzji dla obywateli i części państw członkowskich nie można podejmować, ponieważ ich realizacja jest uzależniona od uruchomienia klauzul pomostowych, pozwalających przejść od jednomyślności do większości. Równolegle Rada Europejska musi uzyskać od Parlamentu Europejskiego upoważnienie do reformowania traktatów w celu zniesienia jednomyślności w systemie decyzyjnym UE – w szczególności w sprawach budżetu i fiskalności, polityki zagranicznej, bezpieczeństwa i obrony, a także rozszerzenia – bez uciekania się do zwykłej procedury ustawodawczej, w tym w przyszłych rewizjach traktatów”.
Le Monde/AJ






