Wielki Post to czas aktywnego nawrócenia i czujności [abp Tadeusz WOJDA]

Wielki Post to czas aktywnego nawrócenia i czujności; szukajmy Chrystusa na drogach naszej codzienności – zachęcił przewodniczący KEP abp Tadeusz Wojda w przesłaniu z okazji rozpoczynającego się Wielkiego Postu. Zachęcił, by w tym okresie odkrywać miłosierdzie Boże w sakramentach spowiedzi i Eucharystii.
Wielki Post to czas aktywnego nawrócenia i czujności
.Środa Popielcowa rozpoczyna w Kościele katolickim 40-dniowy okres Wielkiego Postu. Dla wiernych jest on wezwaniem do pokuty i nawrócenia. W przesłaniu wideo z tej okazji, które zostało opublikowane na stronie internetowej KEP, abp Wojda zachęcił, aby w czasie Wielkiego Postu odkrywać na nowo miłosierdzie Boże, szczególnie w sakramentach spowiedzi i Eucharystii.
– Pamiętajmy, że sensem tej czterdziestodniowej duchowej drogi jest przygotowanie się do Wielkanocy – podkreślił. Jak wyjaśnił, „nie jest to czas biernego oczekiwania, lecz aktywnego nawrócenia i czujności. – Szukajmy zatem Chrystusa na drogach naszej codzienności – stwierdził.
Zmartwychwstanie Chrystusa – najważniejsze wydarzenie w chrześcijaństwie
.Nawiązując do obchodzonej w tym roku 800. rocznicy śmierci św. Franciszka z Asyżu, przywołał słowa modlitwy tego świętego o pokój: „O Panie, uczyń z nas narzędzia Twojego pokoju. Spraw abyśmy mogli, nie tyle szukać pociechy, co pociechę dawać. Nie tyle szukać zrozumienia, co rozumieć. Nie tyle szukać miłości, co kochać”.
Wielki Post to okres liturgiczny mający przygotować katolików do pogłębionego przeżywania najważniejszego dla chrześcijanina wydarzenia – zmartwychwstania Chrystusa. Okres 40 dni jest nawiązaniem do czasu, który Chrystus spędził na pustyni, gdzie był kuszony przez diabła.
Przez cały okres Wielkiego Postu w kościołach w piątki odprawiane są drogi krzyżowe, a w niedziele wierni śpiewają „Gorzkie żale”. Jedną z wielkopostnych praktyk są rekolekcje w parafiach. Udział w rekolekcjach ma pomóc wiernym zatrzymać się w biegu i skłonić do pogłębionej refleksji, tak by odnowić relację z Bogiem, ze światem i drugim człowiekiem.
Miłość zwycięża wszystko – także skrupulanctwo
.Nazywamy je cnotami nadprzyrodzonymi, ponieważ wykraczają ponad samą ludzką naturę, pochodząc bezpośrednio od Boga. Mówimy też o nich cnoty wlane, bo jak podaje Katechizm, Bóg wszczepia je, jakby wlewa do naszych dusz podczas chrztu. Ich najbardziej formalna nazwa to cnoty teologalne, co pochodzi od starożytnego greckiego słowa theos – Bóg – pisze Kevin VOST w opublikowanym na łamach „Wszystko co Najważniejsze” tekście „Miłość zwycięża wszystko – także skrupulanctwo„.
Każdy z nas powinien zachwycić się bezgraniczną hojnością Boga i nigdy o niej nie zapominać. Zobaczyliśmy już, jak obdarzył On naszą naturę zdolnościami poznania prawdy i czynienia dobra, doskonalonymi przez cnoty intelektualne i moralne. Ufam, że zaczęliśmy dostrzegać, w jaki sposób te wspaniałe naturalne cnoty mogą nam pomóc przezwyciężyć skrupulanctwo. Ale najlepsze dopiero przed nami!
Pismo Święte objawia trzy szczególne cnoty, które pozwalają nam wznieść się ponad ograniczenia naszej natury dzięki łasce Bożej. Piszą o nich Jezus, syn Syracha, w Starym Testamencie i św. Paweł w Nowym – są to wiara, nadzieja i miłość (łac. caritas). Kościół mówi nam, że „kształtują one i ożywiają wszystkie cnoty moralne. Są wszczepione przez Boga w dusze wiernych, by uzdolnić ich do działania jako dzieci Boże i do zasługiwania na życie wieczne” (KKK 1813).
Nazywamy je cnotami nadprzyrodzonymi, ponieważ wykraczają ponad samą ludzką naturę, pochodząc bezpośrednio od Boga. Mówimy też o nich cnoty wlane, bo jak podaje Katechizm, Bóg wszczepia je, jakby wlewa do naszych dusz podczas chrztu. Ich najbardziej formalna nazwa to cnoty teologalne, co pochodzi od starożytnego greckiego słowa theos – Bóg. Tomasz z Akwinu, jak zawsze logiczny i uporządkowany, podaje trzy główne przyczyny, dla których nazywamy wiarę, nadzieję i miłość cnotami teologalnymi:
po pierwsze dlatego, że ich przedmiotem jest Bóg, gdyż do Niego zwracają należycie człowieka,
po drugie dlatego, że są nam wlane przez samego Boga,
i po trzecie dlatego, że poznajemy je jedynie z objawienia Bożego, a mianowicie z Pisma Świętego (ST, 1-2, q. 62, a. 1).
Są to najbardziej ekscytujące i potężne cnoty, które Bóg daje nam ze swej miłości, abyśmy mogli w miłości przyjąć Jego.
Wspomagają one i podnoszą nasze naturalne cnoty intelektualne i moralne na wyższy poziom tu, na ziemi, ale także otwierają nam drzwi do nieba, byśmy pewnego dnia mogli cieszyć się wiecznością z Bogiem i wielką wspólnotą aniołów i świętych.
.Osoby nękane skrupułami mogą się czasem martwić, że poprzez swoje myśli, słowa lub uczynki zamknęły przed sobą bramy niebios, ale Bóg nieustannie oferuje otwierające niebo klucze wiary, nadziei i miłosierdzia tym, którzy żałują realnych grzechów i pragną wykorzystać te cnoty, aby dzielić się Jego miłością. A jak mówi Pismo Święte, gdy nasze serca są rozpalone miłością Bożą, światło naszej miłości będzie promieniować również na naszych bliźnich.
PAP/MJ





