Władysław KOSINIAK-KAMYSZ z wyciągniętą ręką ku prezydentowi, proponuje spotkanie z szefami służb

Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował w 29 grudnia, że wspólnie z ministrem Tomaszem Siemoniakiem zwrócił się z wnioskiem do prezydenta Karola Nawrockiego, żeby wspólnie z wszystkimi szefami służb spotkać się i przedstawić plany na 2026 rok. – Można było tak od razu – odpowiada rzecznik prezydenta, dr Rafał Leśkiewicz.
Spotkanie z szefami służb. Propozycja Władysława KOSINIAKA-KAMYSZA dla prezydenta
.Władysław Kosiniak-Kamysz przekazał na konferencji prasowej z 29 grudnia, że wspólnie z ministrem koordynatorem służb specjalnych Tomaszem Siemoniakiem zwrócił się z wnioskiem do prezydenta Karola Nawrockiego, „żeby wspólnie z wszystkimi szefami służb spotkać się i przedstawić plany na 2026 rok, te budżetowe, ale też te których informacja jest oklauzulowana”.
– Myślę, że ważne jest to, by porozmawiać w spokojnej atmosferze z tymi, którzy nadzorują ze strony rządu służby specjalne, którym podlegają w odpowiednim zakresie i z szefami służb wspólnie z panem prezydentem te plany przedstawić. Porozmawiać również o nominacjach na I stopień oficerski – podkreślił minister.
Szef MON dodał, że liczy na pozytywną odpowiedź prezydenta. Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział, że zbliżający się 2026 rok będzie rekordowy, jeśli chodzi o wydatki Służby Wywiadu Wojskowego, które sięgną 463 mln złotych. – Dla porównania powiem, że w roku 2022 było to 233 mln, a w momencie, kiedy obejmowaliśmy władzę, czyli w 2023 – 290 mln – podkreślił szef MON.
Rekordowe budżety Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Agencji Wywiadu
.Władysław Kosiniak-Kamysz dodał, że podobna sytuacja ma miejsce w Służbie Kontrwywiadu Wojskowego. – 362 mln w 2022 roku, 485 – 2023 roku, ale w 2026 roku to jest 779 mln złotych. 114 procent więcej w porównaniu do 2022 roku – podkreślił Władysław Kosiniak-Kamysz. Minister przekazał również, że w 2025 roku zostały odtworzone i powołane nowe inspektoraty Służby Kontrwywiadu Wojskowego w Olsztynie, Rzeszowie, Wrocławiu i w Bydgoszczy. Jak dodał, powstało też pięć ekspozytur SKW w Przemyślu, Zamościu, Opolu, Ciechanowie i w Wałczu.
Minister koordynator służb specjalnych podkreślił, że w 2026 roku będą rekordowe budżety Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Agencji Wywiadu. W porównaniu z rokiem 2022 będą wyższe odpowiednio o 63 proc. (ABW) i 68 proc. (AW). – Natomiast jeśli chodzi o służby wojskowe, to te cztery służby, które odpowiadają za bezpieczeństwo narodowe otrzymają o 72 proc. więcej środków. To jest skala docenienia przez rząd premiera Donalda Tuska służb specjalnych, służb, które są na pierwszej linii działania – dodał Tomasz Siemoniak.
Tomasz Siemoniak przypomniał też o decyzji premiera Donalda Tuska z 2024 roku, przywracającej 10 delegatur ABW, które w 2017 roku zostały zlikwidowane. – One są absolutnie niezbędne, dlatego, że akty dywersji to jest cała Polska. To nie jest tak, że można z Warszawy czy z kilku delegatur zająć się wszystkimi problemami – wskazał Tomasz Siemoniak. Zaznaczył, że inicjatywa spotkania jego, szefa MON i prezydenta RP z szefami służb jest ważnym krokiem, by rozwiązać kwestię braku akceptacji prezydenta dla nominacji na pierwszy stopień oficerski dla funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Służby Kontrwywiadu Wojskowego.
Szefowie służb z zakazem spotykania się z prezydentem
.Tomasz Siemoniak zapewnił też, że prezydent i jego urzędnicy otrzymują wszelkie informacje tak, jak to było za poprzednich prezydentów. – Nic ważnego, nic istotnego, nic o czym prezydent powinien wiedzieć w tak gorącej, trudnej sytuacji nie umyka uwadze służb i takie informacje absolutnie do prezydenta docierają – dodał Tomasz Siemoniak. O niepodpisaniu przez prezydenta Karola Nawrockiego wniosków o awanse oficerskie na początku listopada poinformował premier Donald Tusk. Zarzucił wtedy prezydentowi, że zablokował nominacje na pierwszy stopień oficerski 136 przyszłych oficerów Służby Kontrwywiadu Wojskowego i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
W odpowiedzi prezydent Karol Nawrocki stwierdził, że decyzją premiera szefowie służb specjalnych mają zakaz spotykania się z prezydentem. – Odmówiono udzielenia istotnych informacji dotyczących bezpieczeństwa państwa przedstawicielowi prezydenta podczas posiedzenia Kolegium ds. służb specjalnych. Odwołano 4 moje spotkania z szefami służb – to właśnie na nich miały zostać omówione kluczowe kwestie dla bezpieczeństwa Polski; miały też zapaść decyzje dotyczące nominacji oficerskich – powiedział Karol Nawrocki. Pod koniec listopada rzecznik Karola Nawrockiego Rafał Leśkiewicz oświadczył, że prezydent podejmie decyzje ws. awansów oficerskich, jeśli będzie mógł spotkać się z szefami służb.
Minister Rafał Leśkiewicz: Można było tak od razu
W styczniu prezydent Karol Nawrocki spotka się wicepremierem, szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, ministrem Tomaszem Siemoniakiem oraz szefami służb – przekazał w odpowiedzi rzecznik prezydenta, dr Rafał Leśkiewicz. Dodał, że cieszy zmiana stanowiska strony rządowej ws. spotkania.
Minister Rafał Leśkiewicz podkreślił, że „cieszy zmiana stanowiska” strony rządowej ws. spotkania. – Pan prezydent spotka się w styczniu z wicepremierem Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem – szefem MON, ministrem nadzorującym służby specjalne Tomaszem Siemoniakiem i szefami służb – poinformował. – Można tak było tak od razu – podkreślił rzecznik prezydenta. – Warto przypomnieć, że pan prezydent chciał się spotkać z szefami służb już kilka miesięcy temu. Wówczas nie było to możliwe ze względu na brak zgody premiera Donalda Tuska – zauważył Rafał Leśkiewicz.
W podobny sposób do sprawy odniósł się w programie Telewizji Republika także szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker. Według niego, z punktu widzenia bezpieczeństwa Polski i prowadzenia polityki międzynarodowej najważniejszym jest, aby doszło do takiego spotkania. Dodał, że prezydent Karol Nawrocki jest w bieżącym kontakcie z szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem.
Polska z największą armią UE
.Na temat tego, iż jeśli Polska spełni ambitne plany modernizacji i zwiększenia siły własnej armii, to będzie dysponowała największą armią lądową w całej Unii Europejskiej, na łamach “Wszystko co Najważniejsze” pisze Alexandre MASSAUX w tekście “Największa siła militarna Unii Europejskiej“.
“Warszawa uchwaliła nowe prawo obronne w 2022 roku. Jak podaje polski rząd, polska armia liczy obecnie ok. 111,5 tys. żołnierzy zawodowych i 32 tys. żołnierzy wojsk obrony terytorialnej. Na mocy nowych przepisów polska armia zostanie docelowo zwiększona do ok. 300 tys. żołnierzy – 250 tys. żołnierzy zawodowych i 50 tys. żołnierzy wojsk obrony terytorialnej. Jeśli te liczby zostaną osiągnięte, polska armia przewyższy 200-tysięczną armię francuską, która jest obecnie największą armią w UE”.
”Dzięki stale rosnącemu budżetowi obronnemu, zwiększonemu zaangażowaniu w misje UE i NATO, korzystnym czynnikom geopolitycznym oraz dużemu potencjałowi rekrutacyjnemu Polska ma dobrą pozycję, aby nadal wzmacniać swoje siły zbrojne. Świadczą o tym zresztą ostatnie zakupy. W ostatnich latach Polska dokonała szeregu poważnych zakupów broni w celu modernizacji i wzmocnienia swoich sił zbrojnych. W 2016 roku zamówiła w niemieckiej firmie Krauss-Maffei Wegmann 100 czołgów najnowszej generacji Leopard 2A5. Z kolei od polskiej firmy WZM zakupiła transportery opancerzone Rosomak, które służą do transportu oddziałów i wsparcia logistycznego na polu walki. W 2018 roku Polska zawarła umowę z amerykańską firmą Raytheon na zakup systemu Patriot, najnowocześniejszego systemu obrony przeciwlotniczej”.
.”Zakup ten był jednym z największych zakupów obronnych w historii Polski i został wyceniony na 4,75 mld dolarów. Polska kupiła także samoloty myśliwskie F-35 od amerykańskiej firmy Lockheed Martin – zamówiła 32 myśliwce z tej serii, które zastąpią wysłużone myśliwce MiG-29 i Su-22. Zamówiono również wojskowe drony, w tym drony MQ-9 Reaper produkowane przez amerykańską firmę General Atomics. Od 2022 roku zakupy te znacznie przyspieszają. W Korei Południowej Polska kupiła 288 systemów wielokrotnych wyrzutni rakietowych K239 Chunmoo i 1000 czołgów K2 od Hyundai Rotem. W USA Warszawa zamówiła 116 nowych czołgów Abrams. Dla porównania – Francja, Niemcy i Wielka Brytania mają obecnie podobno po 200 czołgów” – pisze Alexandre MASSAUX.
PAP/MJ




