Włodzimierz Czarzasty naraża na szwank reputację państwa polskiego [Zbigniew BOGUCKI]

Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty nie jest uprawniony do tego, by w imieniu Polski mówić o przystąpieniu Ukrainy do UE – ocenił szef KPRP Zbigniew Bogucki. Rzecznik rządu Adam Szłapka twierdzi, że meritum wypowiedzi Włodzimierza Czarzastego nie różniło się niczym od założeń polskiej polityki realizowanej od dawna.
Włodzimierz Czarzasty naraża na szwank reputację państwa polskiego
.Podczas wystąpienia w Radzie Najwyższej Ukrainy z okazji 4. rocznicy rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji Rosji, Włodzimierz Czarzasty stwierdził, że jedną z najważniejszych gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy i jej rozwoju w będzie jej akcesja do Unii Europejskiej. – Polska wspiera te dążenia z całą mocą. Będziecie w Unii Europejskiej – powiedział zwracając się do Ukraińców.
Zapytany o te słowa szef prezydenckiej kancelarii ocenił, że „marszałek Włodzimierz Czarzasty chyba pomylił swoje funkcje” i że nie jest on uprawniony do tego, by w imieniu Polski mówić o przystąpieniu Ukrainy do Unii Europejskiej. – Mamy do czynienia z drugą osobą w państwie i tego rodzaju wystąpienia narażają na szwank reputację państwa polskiego, bo pan marszałek Włodzimierz Czarzasty nie występuje tam jako przedstawiciel swojego stronnictwa politycznego, tylko jako najwyższy przedstawiciel władzy ustawodawczej – powiedział Zbigniew Bogucki.
Rzecznik rządu zapytany o słowa Zbigniewa Boguckiego i o to, czy marszałek Sejmu reprezentuje rząd podczas swojej wizyty w Kijowie, podkreślił, że Włodzimierz Czarzasty przede wszystkim reprezentuje polski parlament. Zarazem zaznaczył, że sądząc po wypowiedziach marszałka, które słyszał, w sferze retorycznej może były „bardziej entuzjastyczne” niż wypowiedzi polityków PiS, ale „w kwestii meritum nie różniły się niczym od założeń polskiej polityki realizowanej od bardzo dawna”.
Karol NAWROCKI: Sojusz białych orłów
.Nie próbujmy tworzyć NATO-bis bez Ameryki. Kluczem do bezpieczeństwa Polski i Europy są dobre relacje transatlantyckie – ostrzega Karol NAWROCKI na łamach „Wszystko co Najważniejsze” [LINK].
„Polskie pragnienie wolności, wsparcie ze strony papieża Jana Pawła II i wyzwanie rzucone przez Reagana „imperium zła” doprowadziły u schyłku lat osiemdziesiątych do obalenia systemu komunistycznego w Europie. Dla Polski otworzyło to drogę tam, gdzie cywilizacyjnie przynależała zawsze – do politycznych, gospodarczych i wojskowych struktur Zachodu. Już za rządów premiera Jana Olszewskiego (1991–1992) w wypowiedziach ministrów pojawiły się jasne deklaracje, że celem Polski powinno być członkostwo w NATO. Nie byłoby ono możliwe, gdyby nie determinacja administracji amerykańskiej. W kwietniu 1998 roku poszerzenie Paktu Północnoatlantyckiego bardzo wyraźną większością – 80 do 19 głosów – zatwierdził Senat USA. Rok później członkostwo Polski w najsilniejszym sojuszu na świecie stało się faktem.
.W roku 2023 Warszawa i Waszyngton ponosiły największe w NATO wydatki na obronność – wynika z obliczeń Sztokholmskiego Międzynarodowego Instytutu Badań Pokojowych. To dowód, że oba kraje bardzo poważnie traktują swoje zobowiązania sojusznicze. W wartościach nominalnych zdecydowanym liderem wydatków wojskowych są od lat Stany Zjednoczone. Największe kraje Unii Europejskiej – nawet przy najlepszej woli – jeszcze długo nie zbliżą się do tego poziomu. Dlatego nieodpowiedzialnie brzmią wszelkie propozycje, by w Europie budować coś w rodzaju konkurencji dla NATO. Prawdziwym gwarantem bezpieczeństwa wolnego świata jest Sojusz Północnoatlantycki. Dbajmy wspólnie o to, by tak było nadal” – napisał prezydent Karol Nawrocki.
PAP/MJ



