Wojna z Iranem. Niemcy zdystansowani wobec planów Donalda Trumpa

Wojna z Iranem -

To wojna, której nadejście było zapowiadane, a która mimo to zaczyna się z wieloma znakami zapytania – pisze w dniu 28 lutego o ataku Izraela i USA na Iran „Sueddeutsche Zeitung”, oceniając że cele administracji Donalda Trumpa „pozostają niejasne”.

Wojna z Iranem

.„SZ” zauważa, że w pierwszych godzinach wojny jeszcze nie było wiadomo czy Izraelczykom i Amerykanom udało się zabić najważniejszych przedstawicieli władz w Teheranie. „O Chameneim mówi się, że kilka dni wcześniej został przeniesiony w bezpieczne miejsce. Podobno nawet wysokiej rangi gościom zasłaniano ostatnio oczy, zanim doprowadzono ich do przywódcy państwa” – dodaje.

Dziennik z Monachium stwierdza, że „sam fakt, że zaatakowano centralę irańskiego reżimu oraz Korpusu Strażników Rewolucji, pokazuje, że to inna wojna niż ta z ubiegłego czerwca”. Tym razem „Izrael i USA atakują wspólnie, a retoryka prezydenta USA Donalda Trumpa zbliżyła się do tej używanej przez premiera Izraela Benjamina Netanjahu”.

Zmiana władzy w Iranie poprzez naloty?

.„Sueddeutsche Zeitung” odnotowuje, że eksperci są sceptyczni czy przez naloty z powietrza da się doprowadzić do zmiany reżimu w Iranie. „Dopóki spadają bomby, ludzie w irańskich miastach raczej nie wyjdą na ulice (…). W przeciwieństwie do mieszkańców Izraela, większość Irańczyków nie ma dostępu do schronów, mogą tylko mieć nadzieję, że żadna izraelska ani amerykańska bomba nie trafi w ich dom” – czytamy w „SZ”. Natomiast później, gdy naloty ustaną, „reżim zrobi wszystko, by od początku uniemożliwić jakiekolwiek zgromadzenia”.

„Nikt nie wie, jak rozwinie się ta wojna, jak długo potrwa i jak bardzo zagrozi irańskiemu reżimowi. Wynika to również z faktu, że cele wciąż pozostają niejasne: czy Donald Trump rzeczywiście dąży do obalenia reżimu, czy tylko szuka retorycznego uzasadnienia dla ataku? A gdy mówi, że ludzie powinni wyjść na ulice po zakończeniu bombardowań, to kiedy właściwie je zakończy? Co byłoby zwycięstwem dla prezydenta USA? To wojna, której nadejście było zapowiadane, a która mimo to zaczyna się z wieloma znakami zapytania” – podsumowuje „SZ”.

Sojusz Teheranu z Moskwą

.Na temat pogłębiającej się współpracy gospodarczej oraz energetycznej Iranu z Rosją, na łamach “Wszystko Co Najważniejsze” pisze Antonia COLIBASANU w tekście “Rosja i Iran zacieśniają współpracę, potrzebują Indii“. Jak zauważa autorka jednym z głównych celów tej bilateralnej współpracy obu autorytarnych państw jest budowa Międzynarodowego Korytarza Transportowego Północ-Południe (INSTC), który ma połączyć Rosję z Indiami.

“Jednym z zasadniczych rozwiązań ułatwiających realizację planów, które mają Rosja i Iran, dotyczących ożywienia handlu, jest Międzynarodowy Korytarz Transportowy Północ-Południe. Jego celem jest połączenie rynków w całej Eurazji przy użyciu statków, kolei i dróg. Został on zaprojektowany w oparciu o umowę podpisaną przez Rosję, Iran i Indie we wrześniu 2000 roku. Według rosyjskich mediów korytarz już działa, a niektóre źródła podają, że jest to obecnie główna trasa przewozu towarów z Bombaju do Petersburga. Jednak niektóre połączenia na tej trasie są jeszcze w budowie, w tym 160-kilometrowa linia kolejowa Rasht-Astara, która połączy azerbejdżański szlak kolejowy (kończący się w Astarze) z irańskim. Rosyjski prezydent Władimir Putin wraz z irańskim prezydentem Ebrahimem Raisim na spotkaniu w lipcu 2022 roku uzgodnili, że linia Rasht-Astara musi być oddana do użytku jak najszybciej, choć oficjalny planowany termin jej ukończenia to 2025 rok. Ponadto około 6000 kilometrów autostrady łączącej Petersburg z Zatoką Perską i Zatoką Omańską jest nadal w budowie, a do przyszłego miesiąca ukończonych zostanie zaledwie 1000 kilometrów”.

.”Warunkiem przyspieszenia realizacji projektu, zwłaszcza strategicznego portu w Czabaharze w południowym Iranie, jest uzyskanie pełnej współpracy ze strony Indii. Ministrowie transportu Indii i Iranu spotkali się latem ubiegłego roku, a w listopadzie wysoki rangą irański dyplomata odwiedził Indie, aby omówić kwestię rozbudowy tego portu, który połączy Indie z resztą szlaku. Nowe Delhi i Teheran doszły do porozumienia w sprawie rozwoju portu już w 2003 roku. W 2015 roku Indie ponownie zobowiązały się do pomocy Iranowi w realizacji tego projektu oraz budowy powiązanej z nim linii kolejowej, dzięki czemu Iran mógłby zwiększyć handel z Azją Środkową i prowadzić interesy z Afganistanem bez ingerencji ze strony Pakistanu. Indie zainwestowały około 85 milionów dolarów w pierwszą fazę rozbudowy portu, ale do wykorzystania jego potencjału konieczne są dalsze prace. Niedokończona pozostaje również linia kolejowa z Czabaharu do Zahedanu, kluczowa dla włączenia portu do wielofunkcyjnego szlaku infrastrukturalnego i kosztująca 1,6 miliarda dolarów”.

PAP/Mateusz Obremski/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 28 lutego 2026