Wydatki Chin na zbrojenia to 7 proc PKB, Tajwanu 3 proc.

Rząd Tajwanu zamierza zwiększyć przyszłoroczny budżet obronny i przeznaczać na wojsko ponad 3 proc. PKB – poinformował w czwartek premier Cho Jung-tai. Zwiększenie wydatków na zbrojenia Tajwanu to odpowiedź na rosnące napięcia w regionie i presję ze strony Chin.
Jak wyglądają wydatki na zbrojenia Tajwanu?
Proponowany przez premiera budżet na zbrojenia Tajwanu ma wynieść w przyszłym roku 949,5 mld dolarów tajwańskich (około 26,71 mld euro), co stanowi 3,23 proc. PKB i oznacza kwotę większą o 22,9 proc. w porównaniu do stanu z roku 2025.
– To kolejny konkretny przykład dla świata i naszych obywateli, pokazujący naszą determinację i zdolność do ochrony suwerenności narodowej i bezpieczeństwa, utrzymania stabilności i bezpieczeństwa w regionie Indo-Pacyfiku oraz wypełnienia naszych wspólnych zobowiązań wobec świata – oświadczył Cho Jung-tai, premier rządu Tajwanu.
Wyjaśnił, że całkowity budżet obronny kraju jest kalkulowany według modelu i standardów NATO. Odnosi się to również do wydatków na straż przybrzeżną.
W ramach planów władz w Tajpej przewidziano specjalne budżety obronne w wysokości 117,6 mld dolarów tajwańskich (około 3,3 mld euro) na zakup nowych myśliwców i wzmocnienie sił morskich.
Wydatki na zbrojenia Tajwanu zwiększane są systematycznie w ostatnich latach głównie z uwagi na nasilającą się presję ze strony komunistycznych władz w Pekinie, które uważają demokratycznie rządzoną wyspę za własną „zbuntowaną” prowincję i nie wykluczają użycia siły w celu przejęcia nad nią władzy.
Rząd w Tajpej modernizuje armię, w tym rozwija krajową produkcję okrętów podwodnych, także w obliczu działań Chin w tzw. szarej strefie. Chińskie siły powietrzne niemal codziennie wykonują loty w strefie identyfikacji obrony powietrznej Tajwanu i okresowo przeprowadzają manewry na wodach wokół wyspy.
Dla porównania – Chiny od trzech lat zwiększają wydatki obronne do ponad 7 proc. PKB.
Proponowany wzrost wydatków Tajpej na armię będzie wymagał zatwierdzenia przez parlament, gdzie opozycja, reprezentująca partie o bardziej prochińskich poglądach, w przeszłości skutecznie ograniczała plany rządu w tej dziedzinie.
Geopolityczna układanka z Tajwanem i Chinami
.Intensywność militarnego zastraszania Tajwanu przez Pekin rośnie, o czym pisze na łamach „Wszystko co Najważniejsze” prof. Stefano PELAGGI – profesor na Uniwersytecie Rzymskim „La Sapienza”, badacz w Centrum Studiów Geopolitica.info. Prof. Pelaggi przypomina, że strategia ta jest określana przez analityków jako „szara strefa” – sytuacja, w której podmiot próbuje osiągnąć swoje cele za pomocą działań tuż poniżej progu agresji zbrojnej. „Działania Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej się nasilają – chiński lotniskowiec Liaoning kilkakrotnie przekroczył Cieśninę Tajwańską w lipcu 2017 r., marcu 2018 r. i marcu 2022 r., częstsze stały się chińskie ćwiczenia wojskowe na wodach u wybrzeży wyspy Tajwan. W 2020 r. doszło do 380 incydentów z udziałem samolotów chińskich, które naruszyły tajwańską strefę identyfikacji obrony powietrznej, a w 2021 r. doszło do tego aż 746 razy. W ciągu pierwszych czterech miesięcy 2022 roku tajwańską strefę obrony powietrznej naruszyło już 348 samolotów Państwa Środka” – pisze prof. Pelaggi.
Profesor konkluduje jednak w swoim tekście, że koszty konfliktu z Tajwanem byłyby dla Chin bardzo wysokie. „Prawdopodobieństwo zaangażowania Stanów Zjednoczonych, Australii i Wielkiej Brytanii poprzez AUKUS, a także Japonii jest duże, do tego dochodzi możliwość użycia broni nuklearnej. Celem Tajwanu jest utrzymywanie sytuacji, w której koszty konfliktu będą dla Chin nie do przyjęcia. W ciągu ostatnich trzech lat poparcie europejskiej i zachodniej opinii publicznej dla tajwańskiej demokracji gwałtownie wzrosło. Jest to dynamika, którą Pekin obserwuje z niepokojem i która sprawia, że działania wojskowe w Cieśninie Tajwańskiej stają się dla niego coraz bardziej skomplikowane” – podkreśla prof. Stefano PELAGGI.
Więcej: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-stefano-pelaggi-tajwan-i-chiny/
PAP/Krzysztof Pawliszak/ad



