Wystąpienie kard. Kazimierza Nycza w Pałacu Prezydenckim

wystąpienie

„Aby ten cały Nowy Rok 2024 – ważny dla Polski i świata – mobilizował wszystkich  do większej troski o człowieka, o rodzinę, o Polskę, na miarę wyzwań, jakie nas czekają” – powiedział kard. Kazimierz Nycz w czasie wizyty w pałacu prezydenckim.

Wystąpienie kard. Kazimierza Nycza w Pałacu Prezydenckim

.„Od ponad 100 lat Kościoły, szczególnie w tym czasie, modlą się o jedność, rozmawiają i współpracują, mimo różnic w doktrynie, wierze i historii. Potrafimy to robić. Jako tacy, niestety jeszcze podzieleni, przychodzimy do Pana Prezydenta, oferując jako wierzący w Boga, gotowość do budowania naszej Ojczyzny-Polski w naszej różnorodności na miarę odpowiedzialności, jaką chcemy mieć jako ludzie wierzący. W imię autonomii i współpracy Kościołów, religii i państwa, nie jako sugerujący rozwiązania, ale jako uczestnicy tego wspólnego bycia dla dobra

Może ta różnorodność ekumeniczna jest jakimś wzorem dla tego pluralizmu, jaki cechuje i musi cechować życie społeczne i polityczne. Wiemy, że trudnych spraw i problemów nie brakuje. We współczesnym świecie, Europie. Wojny i niepokoje, zaledwie za wschodnią granicą, czy w Palestynie.

W Polsce tego zamętu też jest sporo. Od tych niepokojów nie są także wolne same Kościoły i religie. Wybaw nas od wszelkiego zamętu – modlą się katolicy. To jest nasze pierwsze życzenie na Nowy Rok dla Pana Prezydenta, dla Pani Prezydentowej, dla wszystkich pracowników tego domu: abyśmy byli wolni od zamętu. Abyśmy, każdy na miarę swojego powołania, funkcji – potrafili zwyciężać te niepokoje i zamęty. Aby ten cały Nowy Rok 2024 – ważny dla Polski i świata – mobilizował wszystkich  do większej troski o człowieka, o rodzinę, o Polskę, na miarę wyzwań, jakie nas czekają”.

Chrześcijaństwo i narodziny cywilizacji łacińskiej

.Profesor Chantal DESOL na łamach „Wszystko co Najważniejsze w tekście „Wolność chrześcijańska w świecie, w którym wszystko wolno„, zwraca uwagę, iż pojawienie się chrześcijaństwa, a następnie jego rozwój, doprowadziły do dekompozycji wcześniejszego pogańskiego świata, w którym pojęcia takie jak „jednostka”, „równość” właściwie zupełnie nie istniały.

„Wolność jest pustym słowem we współczesnym społeczeństwie, w którym jednostka funkcjonuje w ramach wielu społeczności, poza którymi pozbawiona jest własnej inicjatywy. Słowo „wolność” nie istnieje w językach pozaeuropejskich lub też oznacza wolność zbiorową wobec innych podmiotów. Chiny są wolne, ponieważ nie są ciemiężone przez sąsiednie narody, ale Chińczycy jako jednostki nie są wolni. Podobnie jest w języku arabskim. Wolność zaczyna się od pojawienia się koncepcji osoby, która jest właściwa dla kultury judeochrześcijańskiej”.

„Michel Henry mówi o przewrocie, który dokonał się za sprawą chrześcijaństwa, jako o „dekompozycji ludzkiego świata”. Wszystko jest obalone, obalona została też hierarchia władzy w nowym tysiącleciu („Nie ma niewolnika ani człowieka wolnego”) i pojawił się nowy człowiek. Nie chodzi tutaj o rewolucję, która miałaby polegać na odwróceniu porządku politycznego i społecznego, tak jak rewolucja Lenina, w ramach której nowy człowiek był zaledwie wyblakłą karykaturą wolności, lecz o dzieło trwałe, o przemianę moralności i wezwanie do nawrócenia serca”.

„Idea osoby zakłada istnienie indywidualnego sumienia, tak jak u Antygony, która była zdolna podjąć ryzyko i przeciwstawić się instytucjom władzy. Idea osoby zakłada odpowiedzialność osobistą, a odrzuca jednocześnie wszelką odpowiedzialność zbiorową. Żaden z nas nie może być karany za drugiego. Jednocześnie nikt nie może należeć do drugiego człowieka, nawet najbliższej osoby (podczas gdy na przykład w Chinach w obliczu wyroków niebios każdy po śmierci będzie odpowiadał za długi krewnych). W wiekach ciemnych Kościół jako pierwszy obalił wywodzące się z Rzymu prawo, na mocy którego ojciec rodziny mógł zabić swoje dzieci według swojego osądu” – pisze prof. Chantal DELSOL.

WszystkocoNajważniejsze/eg

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 23 stycznia 2024