Historia rodu Wirtembergów w Muzeum Śląska Opolskiego

Wystawa dotycząca historii rodu Wirtembergów

Do końca maja 2026 roku w Muzeum Śląska Opolskiego można oglądać wystawę poświęconą historii książęcego rodu Wirtembergów, który założył pod Opolem miejscowość Carlsruhe (obecnie Pokój).

Wystawa dotycząca historii rodu Wirtembergów

.Wystawa pt. „Książęcy Ogród Sztuk – w Pokoju Wirtembergów” przypomina historię rodziny Wirtembergów, która w połowie XVIII wieku pod Opolem założyła miejscowość Carlsruhe z pałacem otoczonym parkiem. Mieszkający tam członkowie rodu w małej i oddalonej od dużych ośrodków wsi stworzyli ważny punkt kultury i sztuki.

Jak powiedziała Iwona Solisz, dyrektor Muzeum Śląska Opolskiego i kurator wystawy, dzięki ofiarności ostatnich członków rodu, którzy przekazali muzeum część eksponatów z rodzinnych zbiorów, na wystawie można obejrzeć niezwykłe i niespotykane do tej pory obiekty.

– Jest tu ogromna liczba oryginalnych dokumentów, które przyjechały do nas z Niemiec. Mamy przedmioty należące do tej rodziny, które możemy oglądać i podziwiać po raz pierwszy. Są wyjątkowe srebra osiemnastowieczne z herbami, wyroby z kości słoniowej, pięknie zdobione zastawy. Trzeba przy tym wspomnieć, że śląscy Wirtembergowie byli nie tylko mecenasami kultury, ale wielu z nich było aktywnymi twórcami. Między nimi pokazujemy twórczość księcia Eugena II, który był autorem i kompozytorem. Jedna z jego oper była wystawiana na scenie opery we Wrocławiu i cieszyła się ogromnym powodzeniem, mając bardzo dobre recenzje – przypomniała Iwona Solisz.

Odtworzone wnętrze dawnego pałacu książęcego

.Na wystawie można zobaczyć rysunki, obrazy, fotografie i manuskrypty utworów, których autorkami były członkinie rodziny książęcej mieszkające w Pokoju. Autorzy wystawy starali się odtworzyć elementy architektoniczne i wnętrza pałacu książęcego, w którym tworzył m.in. Karl Maria von Weber i przedstawili związki księżnej Izabeli Czartoryskiej ze śląskimi Wirtembergami.

– Chcieliśmy wskrzesić historię dawnego Carlsruhe, gdzie pośród lasów i jezior przez dwieście lat funkcjonował prężny ośrodek kultury i sztuki. Mało kto wie, że książę Heinrich Friedrich Eugen utworzył w Pokoju profesjonalny teatr, w którym byli zatrudnieni aktorzy, i muzycy. Wstęp do teatru był wolny. Jedyny warunek był taki, że musieli być schludni i czysto ubrani, a na wystawiane tu sztuki przyjeżdżali mieszkańcy Opola – podkreśliła dyrektor muzeum.

Przypomniano także działalność Wirtembergów na rzecz lokalnej społeczności. Książęcy ród przyczynił się do powstania we wsi ochronki, szpitala, szkoły, a mieszkańcy mieli wolny wstęp m.in. do ogrodu francuskiego i monumentalnego parku angielskiego, który do dziś jest jedną z atrakcji turystycznych regionu.

Pałac został całkowicie zniszczony w 1945 roku przez żołnierzy sowieckich. Mimo to jeszcze w latach 90. przyjeżdżał tam książę Ferdynand – ostatni przedstawiciel śląskiej linii Wirtembergów, który mieszkał w rodzinnym pałacu. Mieszkańcy Pokoju do dzisiaj wspominają go jako bardzo skromnego, uprzejmego człowieka, który podczas pobytu w Pokoju mieszkał u sióstr zakonnych i w miarę możliwości starał się pomóc lokalnej społeczności. Dzięki wsparciu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego wstęp na wystawę, która będzie czynna do 31 maja 2026 roku jest bezpłatny.

Polityka historyczna – ale jaka?

.Potrzebne jest szersze spojrzenie na naszą historię i kulturę. Takie, w którym można nawiązać do istniejących pozytywnych skojarzeń z polskością i do tego dziedzictwa, które można opowiedzieć światu – pisze prof. Andrzej NOWAK w opublikowanym na łamach „Wszystko co Najważniejsze” tekście „Polityka historyczna – ale jaka?„.

Włączam kanał TVP Historia i oglądam film dokumentalny: II wojna w prywatnych nagraniach filmowych Niemców. Ciekawe ujęcia, robione na użytek domowej historii przez Niemców w latach 1933–1945. Sielskie dzieciństwo, lata szkolne, potem wojna. Triumfy nad Francją, później egzekucje – ale to już wojna ze Związkiem Sowieckim. „Wojna ideologiczna”, jak tłumaczy amerykański czy angielski ekspert. Dlatego wyjątkowo okrutna. Naziści zabijają Żydów i komunistów. To są dwa główne wątki zbrodni, jakie eksponuje wybór dokonany przez konstruktora tego dokumentu. Nie ma bodaj ani jednej wzmianki o tym, gdzie się ta wojna zaczęła. Wyparował pakt Ribbentrop-Mołotow i 18 miesięcy decydującej dla wielkich sukcesów Hitlera współpracy ze Stalinem. Polska? Nieobecna. Pomyślałem, że może to i lepiej, bo przecież mogła być: jako źródło krwawego antysemityzmu, praźródło Holocaustu.

Tak przecież jest w setkach filmów, tysiącach książek, dziesiątkach tysięcy artykułów prasowych, tak jest w programach kursów historii (lub historii Holocaustu) uniwersytetów w USA, Kanadzie, dużej części Europy. Tak powtarza i skutecznie trafia z tym przekazem do niemałej części odbiorców Władimir Putin, kiedy publikuje w prestiżowym amerykańskim „The National Interest” swój manifest historyczny (The Real Lessons of the 75th Anniversary of World War II). Tu właśnie najpełniej „okazuje się”, że to Polska odpowiada za II wojnę, a w szczególności za Holocaust…

.Może niepotrzebnie się tym przejmuję. Może przesadzam. Może trzeba „przyjąć to na klatę”, jak ponoć mówi dzisiejsza młodzież? Czytam jednak wiadomość, że klub hokejowy Unia Oświęcim został właśnie ukarany wysoką grzywną przez władze Hokejowej Ligi Mistrzów, ponieważ miejscowi kibice wystawili na mecz z drużyną z Berlina transparent przypominający, że Auschwitz był „niemieckim obozem śmierci”. Może to rzeczywiście nieelegancko witać gości takim przypomnieniem?

LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-andrzej-nowak-polityka-historyczna-ale-jaka/

PAP/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 8 listopada 2025