Wzrost mocy ze słońca i wiatru zwolnił w 2025 roku

Wzrost mocy zainstalowanej słonecznej i wiatrowej utrzymał dynamikę w 2024 r., ale tempo wzrostu nowych projektów spowolniło w 2025 r. do 11% rok do roku, podważając realność potrojenia globalnych OZE do 2030 r.
.Podczas COP28 w 2023 r. dziesiątki państw zobowiązały się do potrojenia globalnej mocy odnawialnych źródeł energii do 2030 r. z 3,9 TW do 11,2 TW. To oznacza konieczność dodania ponad 7 TW w mniej niż siedem lat. Już w 2023 r. wzrost wyniósł 14%, a aby cel był osiągalny, potrzebne jest tempo powyżej 16% rocznie. Global Renewables Alliance i IRENA szacują, że w latach 2025–2030 świat musiałby inwestować około 1,4-1,5 bln USD rocznie, czyli ponad dwa razy więcej niż rekordowe 0,62 bln USD w 2024 r., aby cel był realny. Na papierze wszystko wygląda obiecująco. Globalny „pipeline” projektów wiatrowych i słonecznych sięga rekordowych 4,9 TW. Problem w tym, że między planem a realizacją droga bywa bardzo długa – szacuje się, że ok. 40% projektów jest opóźnionych lub porzuconych, a kolejne 3,5 TW nie ma daty budowy.
Według Global Energy Monitor tempo wzrostu nowych projektów spadło w 2025 r. do 11% rok do roku (z 22% w 2024 r.), choć dodana moc zainstalowana pozostała wysoka dzięki Chinom. W USA energetyka wiatrowa zanotowała spadek o ok. 13-18% (1,8-7% globalnie dla czystej energii), a słoneczna wolniejszy wzrost (ok. 7-10%). Przyczyn jest kilka: zmiany polityczne w USA zahamowały rozwój farm wiatrowych po powrocie Trumpa; w Europie i USA aukcje kończyły się fiaskiem z powodu ryzykownych warunków dla inwestorów. Coraz wyraźniej widać, że ciężar transformacji przesuwa się w stronę rynków wschodzących. Chiny odpowiadają dziś za ok. jedną trzecią globalnego wzrostu mocy OZE i dodały w 2025 r. rekordowe ok. 430-500 GW wiatrowej i słonecznej (łącznie >1,8 TW kumulatywnie), co przekracza moc sześciu kolejnych państw razem wziętych.
Nawet imponująca liczba zapowiedzianych inwestycji nie gwarantuje sukcesu. Energetyka słoneczna rozwija się szybciej dzięki krótszemu czasowi realizacji; wiatrowa wymaga więcej pozwoleń i infrastruktury. BloombergNEF i IRENA prognozują stabilizację w 2026 r. i umiarkowane wzrosty później – bez przyspieszenia trudno osiągnąć cel 2030 (prognoza: ok. 10,3 TW).
.Są jednak jasne punkty: Japonia reformuje system aukcji wiatrowych, Wielka Brytania zwiększa wsparcie inwestycyjne. Z drugiej strony Niemcy rozważają ograniczenie priorytetu dostępu OZE do sieci, co może spowolnić rozwój. Eksperci podkreślają, że potencjał jest ogromny, ale brakuje konsekwentnych decyzji politycznych i stabilnych ram regulacyjnych.
Oprac: SŚ




