Xawery Dunikowski uhonorowany we Wrocławiu

We Wrocławiu w 150. rocznicę urodzin Xawerego Dunikowskiego odsłonięto rzeźbę artysty „Popiersie robotnika”. Stanęła w Pawilonie Czterech Kopuł w Muzeum Sztuki Współczesnej. Ponad 2-metrowe dzieło, które Xawery Dunikowski stworzył 77 lat temu, zostało poddane renowacji i będzie na stale prezentowane w pawilonie.
W zbiorach Muzeum Narodowego we Wrocławiu znajduje się 11 rzeźb autorstwa Dunikowskiego
.Odsłonięcie odnowionego dzieła artysty miało miejsce w poniedziałek w Pawilonie Czterech Kopuł w Muzeum Sztuki Współczesnej.
Pierwszy raz dzieło było prezentowane na Wystawie Ziem Odzyskanych, zorganizowanej we Wrocławiu w 1948 r. Przedstawienie człowieka pracy pełniło rolę nie tylko elementu oprawy plastycznej. Obiekt wpisywał się w propagandowe założenia dotyczące tzw. Ziem Odzyskanych. Chodziło o ukazanie powojennej ich odbudowy a anonimowy robotnik był – jak pisano wówczas w katalogu wystawy – „rzeczywistym panem tych ziem”.
Zdaniem dyrektora Muzeum Narodowego we Wrocławiu Piotra Oszczanowskiego rzeźba wpisała się w szczególny sposób w atmosferę propagandowego przedsięwzięcia, którego celem była demonstracja skali odbudowy tzw. Ziem Odzyskanych. – Eksponowana na wysokim cokole rzeźba była ulubionym miejscem osób zwiedzających tę wystawę. Tam spotykały się i fotografowały blisko dwumilionowe rzesze zwiedzających – powiedział Oszczanowski.
Zdaniem Małgorzaty Micuły z Działu Rzeźby Współczesnej Muzeum Narodowego we Wrocławiu, powojenny dorobek Dunikowskiego był często surowo oceniany przez pryzmat współpracy z ustrojem po 1945 r. Jak powiedziała, relacje z władzą komunistyczną umożliwiły mu realizację niespełnionej przed wojną potrzeby tworzenia monumentów. Chodziło mu o dzieła o wielkiej skali i dla szerokiej publiczności, co – jak zaznaczyła Micuła – stało w zgodzie z jego posłanniczym podejściem do sztuki.
Zaznaczyła jednak, że pomimo sygnalizowania akceptacji dla nowej władzy i nurtu w sztuce jakim był socrealizm, Dunikowski zaznaczył swoją odrębność poprzez indywidualny sposób kształtowania rzeźby, której chropowata faktura i intencyjnie niewykończona forma, były „swoistą sygnaturą twórcy”.
– To raczej heros nowych czasów, personifikacja niezłomności, człowiek o pobrużdżonej, ale dumnej i zaciętej twarzy. Mógł być wyrazem nadziei oraz otwartości na nowe, bezpieczniejsze czasy – oceniła Micuła.
Po zakończeniu wystawy z 1948 r. „Popiersie robotnika” przechowywane było we wrocławskiej Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Pięknych (obecnie Akademia Sztuk Pięknych). W roku 1965 rzeźba trafiła do zbiorów Muzeum Śląskiego (obecnie Muzeum Narodowe we Wrocławiu).
Przed poniedziałkowym odsłonięciem dzieło zostało poddane renowacji. Konieczne było zastosowanie kotew i kleju, bo w kilku miejscach na ważącej pół tony rzeźbie pojawiły się pęknięcia.
Pracownicy muzeum zapowiedzieli, że otwartej w poniedziałek ekspozycji będzie towarzyszył bogaty program edukacyjny skoncentrowany na wykładach wokół twórczości artysty.
W zbiorach Muzeum Narodowego we Wrocławiu znajduje się 11 rzeźb autorstwa Dunikowskiego.
Xawery Dunikowski urodził się w Krakowie 24 listopada 1875 r. w rodzinie szlacheckiej herbu Habdank. Miał niespełna 21 lat, kiedy rozpoczął studia w Szkole Sztuk Pięknych w Krakowie m.in. u profesorów Alfreda Dauna i Konstantego Laszczki. Jego pierwsza wystawa odbyła się w Krakowie w 1902 r.
Po zakończeniu studiów przeniósł się do Warszawy, gdzie objął stanowisko profesora rzeźby w Szkole Sztuk Plastycznych.
W 1914 r. wyjechał na stypendium do Londynu, potem do Francji, gdzie w Paryżu związał się ze środowiskiem artystycznym skupionym na Montparnassie.
Xawery Dunikowski. Rzeźbiarz i więzień obozu Auschwitz
.Wrócił do Krakowa w 1922 r. i objął stanowisko profesora zwyczajnego rzeźby. W okresie międzywojennym powstało wiele jego znaczących rzeźb: postacie czterech ewangelistów na gmachu Seminarium Śląskiego w Krakowie w roku 1927, głowy wawelskie z lat 1925–1927, pomnik prezydenta Krakowa Józefa Dietla z 1936 r. W latach 30. debiutował również jako malarz.
20 czerwca 1940 r. w wieku 64 lat trafił do obozu Auschwitz. Doczekał się wyzwolenia w styczniu 1945 r. Po wojnie, w latach 1945-1955 Xawery Dunikowski kierował katedrą rzeźby na krakowskiej ASP. W 1955 na stałe przeniósł się do Warszawy. W 1959 został profesorem i kierownikiem katedry rzeźby w Państwowej Szkole Sztuk Plastycznych we Wrocławiu.
Jest autorem pomnika Czynu Powstańczego na Górze św. Anny, za który w 1955 otrzymał Nagrodę Państwową I stopnia. Do wybitnych realizacji rzeźbiarskich Xawerego Dunikowskiego należą „Macierzyństwo” (1900); „Tchnienie” (1901); „Fatum”(1904); cykl „Kobiety brzemienne” (1906); „Grobowiec Bolesława Śmiałego” (1917); „Autoportret” z 1917 r.
Dotyk oświeconej dłoni. 6 marca 1475 urodził się Michał Anioł
.Wszystkie jego dzieła, nawet te wykonane we wczesnej młodości odznaczają się wyjątkową aurą i oryginalnością. Kilka z nich mogło powstać z inspiracji legendarnymi rzeźbami Fidiasza – najsłynniejszego z greckich mistrzów dłuta – pisze prof. Jerzy MIZIOŁEK.
Ascanio Condivi, jeden z uczniów Michała Anioła i jego biograf, pisze o początkach kariery swego mistrza, kiedy w ogrodzie Medyceuszów odkuwał wyobrażenie Fauna i relief przedstawiający Porwanie Dejaniry czyli Walkę Lapitów z Centaurami.
Condivi relacjonuje, jak to pierwszej z odkuwanych rzeźb przyjrzał się sam Wawrzyniec Wspaniały i stwierdził, że skoro Faun jest stary, powinien mieć ubytki w uzębieniu. Gdy zobaczył rzeźbę ponownie po kilku dniach, dostrzegł natychmiast, że Faun został postarzony w taki sposób, jak zasugerował, co go ogromnie rozbawiło.
W zbiorach Muzeum Narodowego w Warszawie znajduje się rzeźba inspirowana tą opowieścią ukazująca chłopca – rzeźbiarza. To dzieło włoskiego artysty Emilia Zocchiego jest repliką monumentu wykonanego w 1862 roku dla króla Italii Wiktora Emanuela II.
W swej pełnej uroku pracy Zocchi przedstawił legendarne narodziny talentu geniusza, którego twórczość według współczesnych i potomnych przewyższyła dokonania samego Fidiasza. W pewnym sensie rzeźba Zocchiego, w XIX wieku ciesząca się wielką popularnością, ma charakter alegorii. Pasja, z jaką uzdolniony chłopiec wydobywa z marmuru rysy Fauna, jest niezwykła i wraz z zadumą dorosłego Michała Anioła na pewnym obrazie, który omawiamy poniżej, daje dobre wyobrażenie o duchowości sztuki rzeźbienia w wydaniu genialnego artysty.
izerunek Fauna autorstwa młodziutkiego Michała Anioła nie zachował się do naszych czasów, ale druga z wymienionych przez Condiviego rzeźb istnieje do dziś i przechowywana jest w Casa Buonarroti we Florencji, muzeum umieszczonym w domu artysty.
W reliefie, którego temat miał zasugerować wybitny humanista Angelo Poliziano, znajduje się niezwykły portret: ukazuje łysego starca trzymającego oburącz duży kamień, widoczny na krańcu reliefu, z lewej strony.
Czy jest to rzeczywiście wizerunek Fidiasza – najsłynniejszego rzeźbiarza starożytności? O takim właśnie autoportrecie antycznego artysty, ukazanym na tarczy słynnej Ateny Partenos w ateńskim Partenonie, pisze w żywocie Peryklesa Plutarch: „Sława dzieł Fidiasza u wielu ludzi budziła szkodzącą mu zawiść. Toteż uczepili się znowu z największą zawziętością tego, że w przedstawieniu bitwy Amazonek na tarczy bogini wyrzeźbił własną podobiznę; dopatrywano się jej w jednej postaci starszego człowieka z łysą głową, trzymającego w obu rękach podniesiony do góry głaz”.
Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-jerzy-miziolek-dotyk-oswieconej-dloni-rocznica-urodzin-michala-aniola/
PAP/MB



