Xi Jinping w Arabii Saudyjskiej - wielka gra na rozbicie Zachodu?

Xi Jinping w Arabii Saudyjskiej - wielka gra na rozbicie Zachodu?

Do Arabii Saudyjskiej przybędzie w środę prezydent Chin Xi Jinping. Zabiegi o zbliżenie z Pekinem to element nowej polityki zagranicznej i gospodarczej Rijadu, który jednak ze względów bezpieczeństwa nie może zdystansować się od Waszyngtonu – ocenia Agence France Presse.

.Politolodzy zwracają uwagę, że wizyta Xi w królestwie przypada na okres wyraźnego ochłodzenia w relacjach saudyjsko-amerykańskich. Arabia Saudyjska stanowi ważny punkt w geopolitycznej próbie sił.

Stosunki między krajami arabskimi, zwłaszcza Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi i Arabią Saudyjską, a Stanami Zjednoczonymi są ostatnio bardzo napięte, ponieważ Waszyngton oskarża Rijad o łamanie praw człowieka. Ponadto grupa OPEC+, której nieformalnym przywódcą jest Arabia Saudyjska, obniżyła ostatnio produkcję ropy, mimo zabiegów USA o zwiększenie podaży surowca ze względu na zakłócenia na rynkach wywołane inwazją Rosji na Ukrainę.

Wizyta Xi w Rijadzie “nie będzie jednak tylko sygnałem przeznaczonym dla USA” – uważa ekspert włoskiego Instytutu Badań nad Polityką Międzynarodową Naser al-Tamimi. Rijad zmierza do “dywersyfikacji” w swej polityce zagranicznej i do zmian “w strukturze swej gospodarki” – wyjaśnia ekspert. Królestwo jest największym na świecie eksporterem ropy, a Chiny są jego najważniejszym klientem i odbiorcą jednej czwartej saudyjskiego eksportu, ale Rijad liczy na to, że zdoła wejść na chiński rynek z szerszą ofertą – uważa Jonathan Fulton, ekspert think tanku Atlantic Council.

Arabia Saudyjska jako element bliskowschodniej układanki Pekinu

.Chiny chcą jednak zachować “zrównoważoną strategię na Bliskim Wschodzie”, a relacje z Rijadem będą miały “naturalne ograniczenia”, Pekin jest bowiem bliskim partnerem Iranu, największego regionalnego rywala Arabii Saudyjskiej – wyjaśnia ekspert amerykańskiego ośrodka German Marshall Fund Andrew Small. Chiny ponadto “bardzo dobrze zdają sobie sprawę z tego, jak silne są związki Rijadu z Waszyngtonem” – dodaje.

Podczas trzydniowej wizyty na Bliskim Wschodzie Xi spotka się też z przywódcami innych krajów Zatoki Perskiej. W ostatnich latach Pekin zabiega intensywnie o rozwój współpracy, zwłaszcza gospodarczej, z krajami regionu, które są eksporterami surowców energetycznych, a zarazem strategicznymi partnerami USA. Teraz, gdy ze względu na wojnę na Ukrainie “rynek (ropy) stał się nieprzewidywalny” Chiny chcą tym bardziej zacieśnić te stosunki – ocenia Small.

Zdaniem analityków następca tronu Arabii Saudyjskiej i jej de facto przywódca, książę Mohammed bin Salman jest zainteresowany pozyskaniem współpracy Chin przy budowie futurystycznego miasta Neom, zwłaszcza w obszarze technologii inwigilacyjnych – pisze AFP. Pekin nie może jednak zaoferować Rijadowi gwarancji bezpieczeństwa, jakie daje mu współpraca z USA. Saudyjczycy “nie mogą sobie pozwolić na oddalenie się od Stanów Zjednoczonych tak długo, jak długo nie zmieni się dynamika w regionie, a oni będą narażeni na militarne ataki Iranu” – podsumowuje Torbjoern Soltvedt z zajmującego się analizą ryzyka instytutu Verisk Maplecroft.

Xi Jinping czy Joe Biden – Arabia Saudyjska obszarem rywalizacji?

.”To, że teraz znajdzie się Joe Biden w Arabii Saudyjskiej, może mieć mniej wspólnego z próbą przedłużenia zawieszenia broni w wojnie w Jemenie, w którą Mohammed bin Salman wprowadził Arabię Saudyjską w 2015 roku, lub z ogólnym budowaniem lepszej współpracy w regionie niż z próbą nakłonienia tego kraju do nieco większej produkcji ropy, aby móc obniżyć wysokie ceny. Czy to się uda, też dopiero zobaczymy” – ocenił Carl Bildt na łamach “Wszystko co Najważniejsze” zabiegi o Arabię Saudyjską [LINK].

Eksperci twierdzą, że w obecnym globalnym kryzysie energetycznym wszyscy producenci ropy, w tym Arabia Saudyjska, działają na bardzo niskich marżach, a więc możliwości są ograniczone lub przynajmniej krótkotrwałe. Ale to, że niższe ceny ropy byłyby mile widziane, nie ulega wątpliwości. O co gra Joe Biden w Arabii Saudyjskiej? Bidenowi może chodzić o listopadowe wybory parlamentarne, ale w szerszym planie nie zaszkodziłoby, gdyby udało się nieco ograniczyć przepływ waluty do skrzyń wojennych Kremla.

Arabia Saudyjska i cały ten region z pewnością ma swoje wyzwania. Czy Jemen może przejść od zawieszenia broni do jakiegoś procesu politycznego? Czy pozostała jeszcze jakaś nadzieja na porozumienie atomowe z Iranem i co by się stało, gdyby ono upadło? Czy listopadowe wybory w Izraelu doprowadzą do powrotu Netanyahu na stanowisko premiera i do nieuchronnego zaostrzenia polaryzacji?” – zauważa Carl Bildt oceniając zabiegi Joe Bidena o sympatię Arabii Saudyjskiej.

PAP/WszystkoCoNajwazniejsze/AJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 6 grudnia 2022