Xi Jinping sprawił, że Donald Trump czuł się jak król [La Repubblica]

Włoski dziennik „La Repubblica” zauważył w komentarzu po wizycie prezydenta USA Donalda Trumpa w Pekinie, że przywódca Chin Xi Jinping postarał się, aby jego gość poczuł się jak król. Zarazem jednak, jak dodała gazeta, chiński lider ostrzegł Donalda Trumpa w surowy sposób, że w spornej kwestii Tajwanu nie ma miejsca na ustępstwa.
„Podczas wizyty Trumpa w Pekinie chiński przywódca przygotował niezwykle starannie wyreżyserowane widowisko”
.La Repubblica” postawiła pytanie: „Czy kaczka po pekińsku, chrupiące żeberka wołowe i tiramisu na kolację mogą zapobiec wciągnięciu dwóch supermocarstw w starcie, które wstrząsnęłoby światem?”.
Według komentatora włoskiej gazety, przy okazji wizyty Trumpa w Pekinie, „kiedy stracono już rachubę gestów, symboli, małych rytuałów i choreografii, dopracowanych w najdrobniejszym szczególe, nawet wybór menu znaczy bardzo wiele”.
Autor podkreślił też, że Xi Jinping polecił odstawić niektóre wykwintne dania, tradycyjnie serwowane podczas szczytów, i wybrał dla swojego gościa mieszankę smaków wschodnich i zachodnich, aby zaspokoić kulinarne upodobania Donalda Trumpa.
Włoska gazeta oceniła, że jedzenie jest w Chinach potężnym narzędziem dyplomacji.
„Podczas wizyty Donalda Trumpa w Pekinie chiński przywódca przygotował niezwykle starannie wyreżyserowane widowisko, mające połechtać ego miliardera, który poczuł się, że jest przyjmowany jak król. Ale Xi zrobił to przede wszystkim po to, by zasygnalizować Amerykaninowi potęgę Chin i wolę Pekinu, by być traktowanym na równi z Waszyngtonem” – ocenił publicysta rzymskiego dziennika.
Zwrócił uwagę na wiele uprzejmości i serdeczności oraz na to, że Donald Trump nazywał Xi „przyjacielem”.
Xi Jinping ostrzegł swojego gościa, Donalda Trumpa [La Repubblica]
.Ciekawe, czy komunistyczny sekretarz, z twarzą, która rzadko zdradza emocje, rzeczywiście to docenił. Ale jak dotąd jest niewiele treści: napięcia i podejrzenia pozostają, i są gotowe ponownie wypłynąć na powierzchnię” – zaznaczono na łamach gazety.
Podkreślono jednocześnie: „Podczas gdy Donald Trump jest bardziej zainteresowany sfinalizowaniem umów handlowych i wciągnięciem Chin do gry wokół Iranu, Xi myśli znacznie głębiej o stanie relacji między Chinami a Stanami Zjednoczonymi, o ich stabilności, która ma gwarantować pokój. Chiński przywódca chce wyznaczyć stałe punkty odniesienia, zbudować fundamenty, bo bez nich, jak uważa, cała reszta nie ma sensu”.
Xi „ostrzegł gościa w surowy sposób, że w kwestii Tajwanu, czerwonej linii Pekinu, nie ma miejsca na ustępstwa. A przede wszystkim formułuje nową wizję, która miałaby odtąd kierować relacjami między dwoma mocarstwami: konstruktywną stabilność strategiczną, by były partnerami, a nie rywalami” – dodała „La Repubblica”.
Jak wyjaśnił komentator dziennika, w intencji przywódcy Chin stabilność ta powinna opierać się na współpracy, umiarkowanej konkurencji, zarządzaniu różnicami i obietnicach pokoju w przyszłości.
PAP/MB









