XVI Dni Pamięci o ofiarach Holokaustu w Łodzi

Spektakle teatralne, warsztaty oraz pokazy multimedialne złożą się na program XVI Dni Pamięci o ofiarach Holokaustu, które odbędą się w Łodzi od 21 do 27 stycznia. Cykl wydarzeń kulturalnych i edukacyjnych związany jest z obchodzonym 27 stycznia Międzynarodowym Dniem Pamięci o Ofiarach Holokaustu.
XVI Dni Pamięci o ofiarach Holokaustu
.Jak zapowiedział główny organizator Dni Pamięci – Towarzystwo Społeczno-Kulturalne Żydów (TSKŻ) w Polsce – tegoroczna łódzka edycja będzie oparta na szerokiej współpracy z wieloma instytucjami. Po raz pierwszy główne obchody odbędą się w Teatrze Nowym im. Kazimierza Dejmka. XVI Dni Pamięci o ofiarach Holokaustu rozpoczną się w sobotę 24 stycznia. O godz. 19 w Teatrze Nowym odbędzie się spektakl „Jak być (nie)kochaną. Opowieść o Irenie Tuwim”, przywracający pamięć o poetce, tłumaczce i siostrze Juliana Tuwima. Jej twórczość, uznawana przez znawców za wybitną, naznaczona była dramatycznymi doświadczeniami osobistymi i wojennymi. W czytaniu performatywnym udział wezmą aktorzy Teatru Polskiego im. Arnolda Szyfmana w Warszawie: Anna Cieślak, Ewa Makomaska, Dominik Łoś i Tomasz Błasiak.
W niedzielę Teatr Nowy pokaże monodram „Królewna z kukurydzy” w wykonaniu Katarzyny Tarkowskiej-Żogały. Opowiada on prawdziwą historię Miry Ledowskiej z domu Krum – kobiety, która jako dziecko przeżyła dramat II wojny światowej. Bohaterka wspomina swoje dzieciństwo w czasie okupacji, życie w getcie w Tłumaczu oraz długie miesiące ukrywania się wraz z rodziną w piwnicy młyna w Beremianach.
Z kolei na poniedziałek 26 stycznia planowana jest gala finałowa Dni Pamięci. Koncert „Melodie pokoleń | Di melodjes fun dojres” ma stanowić sentymentalną podróż przez dekady polsko-żydowskiej historii. Publiczność usłyszy zarówno kultowe polskie przeboje, jak i tradycyjne utwory w języku jidisz opracowane w nowoczesnych aranżacjach Tomasza Bielskiego, łączące jazz, klasykę oraz muzykę żydowską. Na scenie wystąpią: Katarzyna Dąbrowska, Olivia Ohl-Szulik, Jakub Szydłowski oraz Tomasz Bielski Jazz Orchestra. Koncert poprowadzi aktor Jacek Kawalec.
W ramach działań skierowanych do dzieci i młodzieży zaplanowano warsztaty, spektakle, spotkania i działania multimedialne. Na Małej Scenie Teatru Nowego w Łodzi zaprezentowane zostanie widowisko dla najmłodszych widzów „Wyśniony skarb. Opowieści żydowskie”. Swoje przestrzenie edukacyjne udostępnią m.in. Muzeum Miasta Łodzi, Muzeum Tradycji Niepodległościowych – Stacja Radegast, Centrum Dialogu im. Marka Edelmana oraz Muzeum Archeologiczne i Etnograficzne w Łodzi. Celem programu edukacyjnego XVI Dni Pamięci jest nie tylko przekazanie wiedzy historycznej, ale także kształtowanie postaw empatii, odpowiedzialności i szacunku dla życia.
Oficjalnym zakończeniem obchodów będzie uroczyste złożenie kwiatów na Stacji Radegas we wtorek 27 stycznia – w Międzynarodowym Dniu Pamięci o Ofiarach Holocaustu – wraz z lokalnymi władzami i gośćmi specjalnymi oraz mieszkańcami Łodzi. Tego samego dnia na okolicznościowy program zaprosi do swojej siedziby Centrum Dialogu im. Marka Edelmana w Łodzi.
W godz. 16–18 zaplanowano interaktywne wywiady VR z ocalałymi z Holocaustu. Uczestnicy będą mogli wziąć udział w półgodzinnych doświadczeniach w technologii wirtualnej rzeczywistości; wśród dostępnych rozmów znajdą się m.in. wywiad z Krystyną Budnicką (w języku polskim) oraz Tovą Friedman, ocalałą z Auschwitz (w języku angielskim). Będzie też animacja i narracja Jakuba Goldsteina przenosząca na ulice łódzkiego getta. Wydarzenie rekomendowane jest dla osób od 14. roku życia.
O godz. 18 odbędzie się spotkanie z kuratorami wystawy „W Łodzi jesteśmy zakorzenieni”. Patrycja Dołowy i Michał Adamiak opowiedzą o ekspozycji poświęconej historii żydowskiej Łodzi – przedwojennej, wojennej i powojennej – ukazanej poprzez losy dziewięciu ocalałych z łódzkiego getta.
Następnie Patrycja Dołowy poprowadzi spotkanie z dziećmi Ocalałych – Alą Goldblum-Elczewską, córką Haliny Elczewskiej, oraz Dawidem Gurfinkielem, synem Altera Gurfinkiela. Dyskusja dotyczyć będzie dziedziczenia pamięci, rodzinnych narracji, milczenia i sposobów przepracowywania traumy, z zachowaniem charakterystycznego dla żydowskiej tradycji połączenia powagi i humoru.
Jak Auschwitz-Birkenau kształtuje współczesną świadomość historyczną
.W kolejną rocznicę wyzwolenia KL Auschwitz warto zastanowić się nad wyjątkowością tego obozu koncentracyjnego i ośrodka zagłady jako miejsca zbiorowej pamięci i czynnika kształtowania współczesnej świadomości historycznej – pisze prof. Krzysztof MALICKI.
Coroczne uroczystości związane z rocznicą wyzwolenia niemieckiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz-Birkenau należą do wyjątkowych w harmonogramie wydarzeń upamiętniających przeszłość, których areną jest nasz kraj.
Data wyzwolenia obozu utworzonego wiosną 1940 r. jako miejsca eksterminacji elit i poskramiania rodzącego się szybko polskiego ruchu oporu jest jednocześnie Międzynarodowym Dniem Pamięci o Ofiarach Holokaustu. Auschwitz to bowiem jednocześnie największe miejsce zagłady Żydów w Europie, który to fakt jest jednym z fundamentów kształtowania współczesnej europejskiej pamięci i tożsamości, nieodłącznym odnośnikiem niemal każdej debaty nad nowożytną historią naszego kontynentu.
27 stycznia uwaga całego zachodniego świata koncentruje się na uroczystościach na terenie dawnego obozu, choć upamiętnianie ofiar i przestroga przed niebezpieczeństwami powtórzenia się historii nie powinny być jedynymi aspektami tego aktu pamięci, który tego dnia warto przemyśleć. Przy okazji kolejnej rocznicy wyzwolenia obozu warto zastanowić się nad wyjątkowością Auschwitz jako miejsca zbiorowej pamięci i czynnika kształtowania współczesnej świadomości historycznej, a także postawić pytanie o to, jak bezpośredni kontakt z tak wyjątkowym miejscem cierpień i martyrologii wpływa na postrzeganie świata, uwrażliwia na zło oraz kształtuje perspektywę aksjologiczną.
Istnieje powiedzenie, które głosi, że widząc jeden obóz koncentracyjny, poznajemy zarazem wszystkie inne. Jest w tym powiedzeniu wiele słuszności z uwagi na fakt, że w swej biurokratycznej pedanterii „państwo SS” tworzyło obozowy system według ustandaryzowanych zasad i kryteriów. KL Auschwitz był jednak obozem wyjątkowym na tle podobnych mu obiektów. Poza olbrzymim rozmiarem najbardziej wyróżniło go to, że stał się największym miejscem zbiorowego mordu na obszarze Europy, „fabryką śmierci” – w olbrzymiej większości więźniów narodowości żydowskiej. Fakt ten wystarczyłby sam w sobie, by lokalizacja ta była reprezentatywnym miejscem pamięci wszystkich wojen i konfliktów pomiędzy ludźmi, choć były wszak miejsca (jak Treblinka czy Bełżec), w których intensywność dokonywanych zbrodni przybierała nierzadko postać, jakiej nie udawało się osiągnąć nawet w Auschwitz.
Od momentu wyzwolenia obóz stopniowo zajmował coraz bardziej istotną rolę w kształtowaniu pamięci o zbrodniach narodowosocjalistycznych Niemiec, choć świadomość tego, kto utworzył KL Auschwitz, w wielu miejscach na świecie nadal nie jest wystarczająca, a praca nad zmianą tego stanu rzeczy stanowi pilne wyzwanie systemów edukacji. Mimo wszystko KL Auschwitz jest miejscem dobrze znanym, czemu sprzyja stosunkowo dobry stan zachowania wielu obiektów obozowych, świadectwa tysięcy więźniów reprezentujących różne narody, którzy przeżyli ten obóz i dali o tym świadectwo na wszystkich kontynentach, nie wyłączając wielu ocalałych członków żydowskiego Sonderkommando, wtajemniczonych w sekrety funkcjonowania ostatniego kręgu piekła, którym były krematoria, komory gazowe i stosy spaleniskowe.
W przeciwieństwie do systemu sowieckiego gułagu ludobójstwo nazistowskie zostało stosunkowo dobrze udokumentowane nawet od strony wizualnej, tworzonej zarówno przez sprawców zbrodni, jak i nawet ofiary. Będący sam symbolem obóz Auschwitz skumulował w sobie wiele pomniejszych symboli i ikonicznych obrazów, które wpłynęły z czasem na kształtowanie wizerunku przeszłości kolejnych generacji i utkwiły mocno w wyobraźni kolejnych pokoleń na całym świecie. Do globalnej świadomości przedostały się zwłaszcza wizerunki tatuaży na przegubach dłoni poddawanych eksperymentom medycznym dzieci, groza selekcji na rampie w Birkenau dokonywanej przez doktora Mengele, „anioła śmierci”. Nawet cyniczny napis „Arbeit macht frei” witający nowych więźniów obozu macierzystego identyfikowany jest w zbiorowej pamięci właśnie z Auschwitz, choć przecież nie tylko w tym obozie fraza ta witała więźniów i nie tu wykorzystano ją po raz pierwszy. Obecność tych licznych motywów w kulturze historycznej, w literaturze (w tym wśród lektur szkolnych) czy filmie, na trwałe ugruntowała nadrzędną rolę obozu w kształtowaniu świadomości całych pokoleń.
Ostatni przykład filmu Strefa interesów Jonathana Glazera pokazał (a nawet pozwolił usłyszeć), jak nieustannie Auschwitz potrafi inspirować do ukazywania coraz to nowych aspektów grozy czasów ekstremalnej dehumanizacji. Także swym pejzażem i zachowanymi artefaktami żaden inny niemiecki obóz koncentracyjny nie oddawał lepiej fenomenu biurokratycznej pedanterii nowoczesnej i przemysłowej zagłady, w której miliony ludzi, unicestwiane z motywów rasowych i politycznych w specjalnie zaprojektowanych urządzeniach masowego mordu, finalnie przekształcano w użyteczny surowiec na potrzeby gospodarki, ponieważ Auschwitz to także zachowane do dziś budzące grozę góry ludzkich włosów, protez, butów lub okularów pozostałych po zamordowanych, rzeczy, których nie zdążono wywieźć i zużytkować.
Każdego roku powstałe na terenie obozu muzeum odwiedzają rzesze turystów z całego świata (w 2024 r. było to ponad 1,8 mln.). W wielu polskich domach żywe są nadal wspomnienia o pobycie kogoś z rodziny w tym miejscu. Zdarza się nawet, że pobyt przodka w innym z licznych obozów koncentracyjnych jest zapamiętywany w kategorii pobytu „w Auschwitz”, gdyż spośród wielu nazw niemieckich obozów, których się już nie pamięta, ten najsilniej identyfikowany jest z nazistowskim systemem represji i zbrodni.
Te i inne czynniki sprawiają, że obóz ten jest zakorzeniony w świadomości Polaków jak żaden inny podobny obiekt stworzony ręką któregokolwiek z okupantów. Stał się symbolem i „węzłem” zbiorowej pamięci. Nie wolno jednak w żadnej mierze ulegać przekonaniu, że historia obozu funkcjonująca w świadomości społecznej jest lustrzanym odzwierciedleniem stanu badań historycznych odkrywających nieustannie nowe aspekty dziejów tego kompleksu zagłady.
Przegląd badań z ostatnich kilku dekad pokazuje np., że na świadomości wielu pokoleń Polaków (zwłaszcza starszych) nadal ciąży brzemię lat komunistycznej propagandy, starającej się tak bardzo „umiędzynarodowić” więźniów i spolonizować ofiary Auschwitz (używano wówczas nawet konsekwentnie nazwy Oświęcim), że z grona ofiar obozu niemal całkowicie zniknęli Żydzi. Z kolejnymi latami stan wiedzy na temat tego, kto był najliczniejszą kategorią ofiar, systematycznie się poprawia, lecz nadal jest on daleki od doskonałości. Dlatego warto śledzić w tym roku sondaże o stanie wiedzy o historii obozu, które pojawią się przy okazji nadchodzącej rocznicy. Należy to podkreślić szczególnie, gdyż ukazuje niezwykle ważny aspekt usytuowania Auschwitz na skrzyżowaniu pamięci Polaków i Żydów, co prowadziło nierzadko w historii do poważnych konfliktów.
Dla Żydów Auschwitz pozostanie miejscem wyjątkowym, największym cmentarzem narodu przeznaczonego do całkowitego unicestwienia. W polskiej pamięci to obóz, do którego w pierwszym transporcie z 14 czerwca 1940 r. skierowano uczestników ruchu oporu, uczniów i nauczycieli, harcerzy i przedstawicieli inteligencji. Dla Polaków z historią Auschwitz nierozerwalnie łączą się także heroiczne postacie Witolda Pileckiego czy św. Maksymiliana Marii Kolbe. W topografii olbrzymiego kompleksu zagłady przestrzennym punktem odniesienia dla Polaków będzie w większym stopniu obóz macierzysty z bramą z napisem „Arbeit macht frei”, dla Żydów zaś przede wszystkim Birkenau z ruinami krematoriów i komór gazowych.
Próba określenia wpływu poobozowych obiektów na tych, którzy je odwiedzają, to wielkie wyzwanie dla badaczy społecznych i w pewnym sensie niemożliwa do pełnego uchwycenia wielka tajemnica indywidualnej ludzkiej wrażliwości na doświadczenie przestrzeni będącej świadkiem najbardziej skrajnej postaci zła. W zrealizowanym w 2022 r. przez Instytut Pamięci Narodowej badaniu świadomości historycznej ponad 6 tys. Polaków Auschwitz został uznany przez wszystkie badane kategorie respondentów za przestrzeń, w której w największym stopniu można poczuć i doświadczyć historii. Wszystkie badane kategorie respondentów uznały również Auschwitz za najważniejsze miejsce związane z historią naszego kraju, które powinien odwiedzić każdy Polak. Dodać trzeba, że pytania miały charakter otwarty i respondenci sami wskazywali własne odpowiedzi. Wśród badanych nauczycieli historii kontakt z poobozową przestrzenią martyrologii został uznany za najskuteczniejszy sposób przekazywania wiedzy o przeszłości.
Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-krzysztof-malicki-auschwitz-birkenau-swiadomosc-historyczna/
PAP/ LW





