W siedmiu województwach przeciętny dług jest wyższy niż miesięczna pensja

W Polsce 1,9 mln osób zalega ze spłatą 40,5 mld zł, a w siedmiu województwach przeciętny dług przeterminowany przypadający na mieszkańca jest już wyższy niż miesięczne wynagrodzenie netto. Dane Krajowego Rejestru Długów i GUS pokazują jednak, że finansowe obciążenie nie rozkłada się równomiernie: w najbardziej dotkniętych powiatach zaległości sięgają około 142 proc. pensji, natomiast największą relację mediany zadłużenia do wynagrodzenia odnotowano wśród osób w wieku 55–64 lata.
Siedem województw przekroczyło granicę jednej pensji
Łączna suma przeterminowanych zaległości ujętych w Krajowym Rejestrze Długów wynosi obecnie 40,5 mld zł i obciąża 1,9 mln Polaków. Skalę problemu najlepiej widać po zestawieniu tych zobowiązań z poziomem wynagrodzeń: według danych GUS na koniec 2025 r. średnia krajowa wynosiła 8 904 zł brutto, podczas gdy mediana zarobków była od niej o 11 proc. niższa i odpowiadała około 5 720 zł na rękę. Oznacza to, że obraz tworzony przez przeciętną płacę jest korzystniejszy niż doświadczenie osoby znajdującej się dokładnie pośrodku rozkładu wynagrodzeń.
W siedmiu województwach przeciętny dług przeterminowany jest wyższy niż przeciętna miesięczna pensja netto. Największą relację odnotowano w województwie świętokrzyskim, gdzie 5 818 zł zaległości przypada na 5 305 zł wynagrodzenia, co daje 109,7 proc. Tuż za nim znajduje się województwo podkarpackie z długiem na poziomie 5 750 zł, pensją 5 272 zł i relacją wynoszącą 109,1 proc.
Kolejne miejsca zajmują województwa lubuskie, lubelskie i warmińsko-mazurskie. W Lubuskiem przeciętny dług wynosi 5 979 zł wobec pensji netto na poziomie 5 511 zł, czyli 108,5 proc.; w Lubelskiem jest to odpowiednio 5 833 zł i 5 414 zł, a więc 107,7 proc.; na Warmii i Mazurach 5 703 zł zaległości zestawiono z wynagrodzeniem 5 310 zł, co daje 107,4 proc. W grupie czterech regionów o największej relacji, obejmującej województwa świętokrzyskie, podkarpackie, lubuskie i lubelskie, zadłużenie odpowiada zatem od około 108 proc. do blisko 110 proc. miesięcznej pensji netto.
Granica jednej pensji została przekroczona również w województwie opolskim, gdzie 5 909 zł długu przypada na 5 577 zł wynagrodzenia, czyli 106,0 proc., oraz w województwie kujawsko-pomorskim. W tym ostatnim regionie różnica jest najmniejsza: 5 479 zł zaległości wobec 5 400 zł pensji oznacza relację 101,5 proc. Wszystkie siedem wyników przekracza próg 100 proc., ale rozpiętość między Kujawsko-Pomorskiem a Świętokrzyskiem pokazuje, że samo znalezienie się powyżej tej granicy nie oznacza jednakowej skali obciążenia.
W czterech powiatach dług dochodzi do 142 proc. pensji
Znacznie ostrzejszy obraz wyłania się po zejściu z poziomu województw do powiatów. Najwyższą relację odnotowano w powiecie tomaszowskim w województwie łódzkim, gdzie przeciętny dług wynosi 7 308 zł, wynagrodzenie netto 5 137 zł, a pierwsza wartość odpowiada około 142 proc. drugiej. W powiecie lubańskim w województwie dolnośląskim jest to 7 409 zł zaległości wobec 5 262 zł pensji, czyli około 141 proc.
Dwa pozostałe powiaty znajdują się bardzo blisko siebie. W powiecie kamiennogórskim w województwie dolnośląskim przeciętne zaległości wynoszą 6 941 zł przy wynagrodzeniu 5 038 zł, natomiast w powiecie oleckim w województwie warmińsko-mazurskim jest to 7 057 zł długu wobec 5 131 zł pensji. W obu przypadkach relacja sięga około 138 proc., a więc dług przekracza miesięczne wynagrodzenie mniej więcej o 38 proc.; w najbardziej obciążonych powiatach przewaga dochodzi natomiast do około 42 proc.
Porównanie poziomu wojewódzkiego, na którym najwyższy wskaźnik zbliża się do 110 proc., z poziomem powiatowym, gdzie dochodzi do około 142 proc., ujawnia silne zróżnicowanie wewnątrz regionów. Dane zagregowane dla całego województwa wygładzają lokalne skrajności, dlatego w analizie ryzyka oraz przy projektowaniu działań społecznych bardziej użyteczny może okazać się poziom powiatu. Ta różnica nie jest szczegółem statystycznym, lecz informacją o tym, gdzie napięcie między dochodami a zaległościami staje się najbardziej dotkliwe.
Największe obciążenie dotyczy osób po 45. roku życia
Dane według wieku wskazują, że relacja zadłużenia do wynagrodzenia jest najwyższa wśród osób w wieku 55–64 lata. Mediana ich zaległości odpowiada około 115 proc. miesięcznej pensji netto, podczas gdy w grupie 45–54 lata sięga około 114 proc. Aby spłacić całość tych przeterminowanych zobowiązań, osoby należące do obu grup musiałyby przeznaczyć na ten cel całe wynagrodzenie przez 1 miesiąc i 4 dni, nie wydając w tym czasie pieniędzy na żadne inne potrzeby.
Na drugim krańcu zestawienia znajduje się najmłodsza grupa, obejmująca osoby do 24. roku życia. Mediana zadłużenia odpowiada w niej 37 proc. miesięcznego wynagrodzenia netto, a więc pozostaje wyraźnie poniżej poziomu obserwowanego wśród dłużników między 45. a 64. rokiem życia. Różnica pokazuje, że problem zaległości nie jest wyłącznie pochodną wysokości płac, lecz ma także wyraźny wymiar pokoleniowy.
Liczby te wymagają jednak precyzyjnego odczytania. KRD obejmuje zaległości przeterminowane zgłoszone do rejestru, a nie całe zadłużenie gospodarstw domowych, w tym wszystkie spłacane terminowo kredyty hipoteczne; wyliczenie liczby miesięcy pracy dotyczy więc wyłącznie ujawnionej zaległej części zobowiązań. Relacja długu do pensji zestawia ponadto zasób, czyli skumulowaną zaległość, ze strumieniem, czyli miesięcznym wynagrodzeniem, dlatego jest wskaźnikiem obciążenia, lecz nie pełną miarą zdolności spłaty, zależnej także od innych zobowiązań i stałych wydatków gospodarstwa.
Ostrożności wymaga również porównywanie przekrojów. W danych wojewódzkich i powiatowych wykorzystano wartości przeciętne, podatne na wpływ wyników skrajnych, natomiast w podziale wiekowym raport posługuje się medianą, która lepiej opisuje typowego dłużnika. Najpewniejsze wnioski należy zatem formułować w obrębie tego samego przekroju, zachowując świadomość, że granica 100 proc. opisuje relację zaległości do jednej miesięcznej pensji, a nie kompletny bilans finansowy danej osoby.
Źródło: komunikat i raport Krajowego Rejestru Długów; dane o wynagrodzeniach GUS na koniec 2025 r. Wskaźniki relacji długu do wynagrodzenia oraz uporządkowanie danych obliczono na podstawie liczb podanych w materiale źródłowym.
Sebastian Nizio




