Zamieszki w Iranie. Czy to koniec reżimu?

Obywatele islamskiej republiki Iranu wyszli na ulice miast, gdzie dochodzi do starć z siłami porządkowymi. Płoną rządowe budynki i meczety, a media na całym świecie próbują przebić się przez barierę informacyjną ustawioną przez rząd. Czy zamieszki w Iranie przekształcą się w pełnoprawną rewolucje która obali reżim?

Rząd Iranu ostrzegał Waszyngton przed bezpośrednim zaangażowaniem się w konflikt

.Irańskie media państwowe donoszą, że odkąd rozpoczęły się zamieszki w Iranie dziesiątki funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa zginęło podczas protestów. Przewodniczący parlamentu ostrzega Stany Zjednoczone i Izrael przed atakami odwetowymi, jeśli Waszyngton zaatakuje kraj. 

Z kolei amerykańska organizacja obrońców praw człowieka HRANA potwierdziła śmierć 490 demonstrantów i 48 funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa, a w ciągu dwóch tygodni zamieszek aresztowano ponad 10 600 osób. Protestujący obywatele wydają się być coraz bardziej zorganizowani, i atakują wysoko postawionych przedstawicieli reżimu.

Jednym z nich był Mahdi Rahimi, dowódca odpowiedzialny za śmierć około 10 demonstrantów w mieście Malikshahi 3 stycznia 2026 r. Ocalali demonstranci mieli dowiedzieć się, gdzie mieszka i zaatakować jego dom.

Wiele źródeł wskazuje na to, że najnowsze zamieszki w Iranie mogą być największym od lat atakiem na reżim, który przecież już kilkukrotnie był w stanie zdusić wewnętrzne napięcia. Obserwowanie tego, co dzieje się w Iranie, nie jest jednak proste. Reżim skutecznie ogranicza dostęp do informacji (blokując chociażby należące do Elona Muska satelity Starlink) a nieliczne nagrania z protestów nie wystarczają do stworzenia pełnego obrazu sytuacji.

Nie jest jeszcze wiadome, jak w stosunku do tych wydarzeń zachowają się światowe mocarstwa. Donald Trump miał otrzymać od swoich urzędników informację o możliwościach operacji w Iranie, w tym o ewentualnych atakach militarnych, użyciu tajnej broni cybernetycznej, rozszerzeniu sankcji i udzieleniu pomocy środowiskom antyrządowym.

Rząd Iranu ostrzegał Waszyngton przed bezpośrednim zaangażowaniem się w zamieszki, grożąc, że jakakolwiek interwencja doprowadzi do pełnoskalowej eskalacji. To jednak może być tylko polityczny blef, bo reżim może nie być teraz w stanie spełnić swoich gróźb…

Maciej Bzura

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 12 stycznia 2026