Zawołani po imieniu

Zawołani po imieniu

29 listopada 2022 r. w Rzeszowie Instytut Pileckiego upamiętni Michała Stasiuka, męża i ojca dwóch synów, zamordowanego za pomoc kilkudziesięciorgu Żydom ukrywającym się w podziemiach rzeszowskiego rynku. W czerwcu 2019 r. Wiktoria i Michał Stasiukowie zostali wyróżnieni przez Instytut Yad Vashem tytułem „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata”, który nie został wówczas wręczony z uwagi na niemożność dotarcia do Rodziny. Teraz będzie to możliwe, Instytut Pileckiego odnalazł bowiem krewnych Michała i Wiktorii.

.Pod rzeszowskim rynkiem od wieków istniał system podziemnych przejść i piwnic. W czasie niemieckiej okupacji, od wiosny 1943 r. ukrywano tu blisko czterdziestu Żydów zbiegłego z pobliskiego getta. Opiekunem uciekinierów był dozorca kamienic w rynku, Michał Stasiuk, wraz z żoną Wiktorią. To właśnie jego osoba upamiętnia ta edycja projektu “Zawołani po imieniu”.

Kryjówka została odkryta pod koniec lutego 1944 roku. Niemcom udało się złapać kilku uciekinierów, których rozstrzelano po brutalnych przesłuchaniach. Uzyskane od nich informacje pozwoliły na aresztowanie Stasiuków. Wyrok śmierci na Michale Stasiuku wykonano w marcu 1944 roku.

Historia rodziny Stasiuków

.W 1942 r. Michał Stasiuk z żoną Wiktorią i dwoma synami – 24-letnim Marianem i 19-letnim Franciszkiem mieszkali w Rzeszowie. Michał był dozorcą kamienic przy rynku, a jego syna Mariana niemiecki urząd pracy wyznaczył na dozorcę budynku rzeszowskiego Gestapo.

.Przed wojną Żydzi stanowili ok. 40 procent ludności Rzeszowa. Pod koniec grudnia 1941 r. Niemcy utworzyli w mieście getto. Na początku lipca 1942 r., w ramach Aktion Reinhardt, getto zostało zlikwidowane, a większość ofiar zamordowana w obozie zagłady w Bełżcu. Na miejscu pozostawiono tylko żydowskich robotników, jednak wiosną 1943 r. i oni zaczęli być mordowani. Kilkoro Żydów z obozu pracy zdecydowało się na ucieczkę. Ukrywali się w podziemiach rzeszowskiego rynku – w przypominającym labirynt systemie piwnic i korytarzy, który nazwali „Bunkrem”. Ostatecznie znalazło tam schronienie prawie 40 osób. Łączność ze światem zewnętrznym częściowo zapewniał Abraham Ojzerowicz, wyznaczony przez Niemców na grabarza, co pozwalało mu w miarę swobodnie poruszać się po Rzeszowie. Gdy na początku 1944 r. i on, z dwiema córkami – Heleną i Gustą, w obawie o życie ukrył się w podziemiach, opiekunami ukrywających się zostali Michał Stasiuk i jego syn Marian. Ich dom stał się miejscem kontaktu i przerzutu Żydów do Bunkra.

Niemcy wiedzieli, że bunkier istnieje, i szukali go. Był on jednak naprawdę bardzo dobrze ukryty. Mieliśmy tam podziemne tunele i cały czas kopaliśmy nowe, by przygotować sobie drogę ucieczki na wypadek odkrycia naszej kryjówki. Nasza codzienność opierała się na dyscyplinie. Każdy miał wyznaczone zadania. Dniem i nocą na zmianę trzymaliśmy straż, żeby uniknąć zaskoczenia przez Niemców. (…) Mieliśmy zapas towarów, a Ojzerowicz dostarczał nam świeżych produktów, dopóki nie sprowadził się do bunkra ze swoją rodziną […] Tak upłynęło kilka miesięcy, aż wreszcie pewnego dnia, gdy kopaliśmy nowy tunel, odnieśliśmy wrażenie, że zostaliśmy odkryci. Wieczorem opuściliśmy bunkier i wtedy rzeczywiście nas znaleźli. Nie mieliśmy dokąd pójść. Byliśmy w gorszej sytuacji niż bezpańskie psy. Część z nas postanowiła zostać ze Stasiukiem. Przed świtem wiedzieliśmy już, że złapano kogoś z mieszkańców bunkra, dlatego pozostawanie w mieszkaniu Stasiuka stało się bardzo niebezpieczne. Razem z Avrumkiem Landauem natychmiast opuściliśmy je.

Relacja Lotki Goldberg. Za: taż, I Shall Not Die, But Shall Live, (w:) M. Yaari Wald (red.), Ḳehilat Resha: sefer zikaron, Tel-Awiw 1967, s. 105-107.

Upamiętnienie w Rzeszowie ma wyjątkowy wymiar. Mamy do czynienia z historią największej znanej nam w rejonie kryjówki żydowskiej z czasów Holokaustu, na dodatek w samym centrum miasta, choć pod ziemią. Zejście do „Bunkra” znajdowało się w sąsiedztwie kamienicy, w której działała apteka pod wymowną w tym kontekście nazwą „Pod Nadzieją” – wyjaśnia dr Anna Stróż-Pawłowska, koordynatorka programu „Zawołani po imieniu” w Instytucie Pileckiego.

.Pod koniec lutego 1944 r. robotnicy natrafili na pierwotne wejście do podziemi, zamurowane ze względów bezpieczeństwa. Sądząc, że kryjówka została odkryta przez Niemców, Żydzi w panice zaczęli opuszczać podziemia. Część udała się w jedyne znane im przychylne miejsce – do domu Stasiuków, ale zostali zauważeni, pojmani, a następnie zabici. Stasiuków aresztowało Gestapo. Marian i Wiktoria zostali zwolnieni, Michała Stasiuka postawiono przed niemieckim sądem specjalnym.

22 marca 1944 roku w Rzeszowie rozwieszono plakaty, że został on skazany na karę śmierci „za pomoc elementom wrogim Rzeszy”. Prawdopodobnie kilka dni później, na rzeszowskim zamku, Michał Stasiuk został zamordowany przez kata Gestapo, volksdeutscha Aloisa Zielińskiego – mówi badacz Instytutu Pileckiego i odkrywca tej historii Kamil Kopera. Jedynie nieliczni Żydzi ukrywający się w „Bunkrze”, m.in. Natan Berliner, Lotka Golberg czy Helena Ojzerowicz przetrwali Holokaust – wyjaśnia historyk.

“Zawołani po imieniu”. Program upamiętnienia:

24 – 30 listopada br. – wystawa „Zawołani po imieniu” (Skwer Kultury w Rzeszowie)

27 listopada br.

13:00 – spacer edukacyjny „(Nie)znana historia rzeszowskich piwnic z czasów Holokaustu” (Skwer Kultury w Rzeszowie/ Rzeszowskie Piwnice)

28 listopada br.

11:30 – lekcja pokazowa dla uczniów (IV Liceum Ogólnokształcące im. Mikołaja Kopernika w Rzeszowie)

14:30 – warsztaty edukacyjne dla pedagogów (Rzeszowskie Piwnice)

15:00 – zapalenie zniczy i złożenie wieńców na grobach ofiar (cmentarz żydowski na Czekaju oraz cmentarz komunalny na Pobitnie)

17:00 – spotkanie dla lokalnej społeczności (Rzeszowskie Piwnice)

29 listopada br.

11:00 – msza święta (Kościół pw. Św. Wojciecha i św. Stanisława w Rzeszowie)

12:15 – upamiętnienie Michała Stasiuka (Ratusz w Rzeszowie)

13:00 – odsłonięcie tablicy upamiętniającej i złożenie kwiatów (Plac Cichociemnych
w Rzeszowie)

.Program „Zawołani po imieniu” powstał z potrzeby zaznaczenia w przestrzeni publicznej miejsc związanych z polskimi obywatelami zamordowanymi za pomoc Żydom w czasie okupacji niemieckiej. Instytut Pileckiego podejmuje starania, by lokalne doświadczenia stały się częścią powszechnej świadomości historycznej. Uroczystość w Rzeszowie, jak wszystkie dotąd zrealizowane, jest przygotowana we współpracy z rodzinami ofiar, miejskimi władzami samorządowymi i lokalną społecznością. Łącznie z bohaterem z Rzeszowa zostały już „zawołane po imieniu” 72 osoby. Program jest objęty Patronatem Narodowym Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy w Stulecie Odzyskania Niepodległości.

AJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 24 listopada 2022