Zbrodnia w Ponarach wciąż mało znana

Zbrodnia w Ponarach

Zbrodnia w Ponarach jest wciąż mało znana, a jest to jedno z największych miejsc kaźni i miejsc masowych mordów – powiedział szef UdSKiOR Lech Parell. W lesie ponarskim upamiętniono w dniu 24 września 2026 r. ok. 80 tys. obywateli II Rzeczypospolitej zamordowanych tam w latach 1941–1944 przez niemieckich okupantów i ich litewskich kolaborantów.

Zbrodnia ponarska przez lata przemilczana

Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych organizuje na terenie Republiki Litewskiej obchody upamiętniające ofiary zbrodni ponarskiej w Wilnie i na Wileńszczyźnie. Uczestniczą w nich m.in. weterani walki o niepodległość, sybiracy, działacze opozycji antykomunistycznej i osoby represjonowane.

W rozmowie z przewodniczący polskiej delegacji, szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Lech Parell zaznaczył, że zbrodnia ponarska zaistniała w świadomości publicznej dopiero na przełomie lat dziewięćdziesiątych i dwutysięcznych. – Wcześniej o niej się nie mówiło. Pamiętały oczywiście o niej rodziny tych, którzy zostali zamordowani, było także sporo jej świadków, mimo że Niemcy starali się tę zbrodnię ukryć – przypomniał. Zaznaczył, że zbrodnia była dość dobrze udokumentowana również po zakończeniu działań wojennych, kiedy Sowieci wkroczyli na teren Wileńszczyzny.

– Z jakiegoś powodu Sowieci postanowili ją jednak właściwie przemilczeć. Chcieli przemilczeć fakt, kto tam był właściwie zamordowany, czyli Polacy i Żydzi – powiedział. Ocenił, że jest to o tyle ciekawe, że była to przecież zbrodnia niemiecka. – Można by powiedzieć, że Sowietom powinno zależeć na tym, żeby ją wyeksponować. Ale może woleli ją przemilczeć też z tego powodu, że byli w tę zbrodnię zaangażowani również litewscy kolaboranci – zaznaczył szef UdSKiOR. Wskazał, że w lesie ponarskim powstał monument, ale z enigmatycznym napisem, a upamiętnienie odbywało się także zdawkowo.

Ponary wracają do pamięci publicznej

Minister Parell zaznaczył, że dopiero pod koniec lat dziewięćdziesiątych zaczęło się ukazywać coraz więcej publikacji na temat tego, co wydarzyło się w Ponarach. – Wielką rolę odegrała Monika Tomkiewicz. Pierwszy raz właśnie z jej książki, pracy naukowej dowiedziałem się o zbrodni ponarskiej i byłem wręcz zszokowany, że ja, który zawsze interesowałem się historią i wydawało mi się, że mam jako takie pojęcie o pewnych najważniejszych faktach, mogłem nie wiedzieć, że jest miejsce, w którym zamordowano prawdopodobnie około 70 tysięcy ludzi, w większości dawnych obywateli II Rzeczypospolitej, i o tym właściwie się nie mówi – powiedział.

Podkreślił, że zbrodnia w Ponarach jest wciąż mało znana, a jest to jedno z największych miejsc kaźni, jedno z największych miejsc masowych mordów. – O Ponarach mówi się jednak dzisiaj znacznie więcej niż kiedykolwiek wcześniej, a to dlatego, że ciągle poznajemy nowe fakty związane z tą zbrodnią. Są prowadzone badania dotyczące choćby tego, w jaki sposób ścigano sprawców – powiedział Lech Parell.

Skala i ofiary zbrodni ponarskiej

Zbrodnią w Ponarach nazywane są zbiorowe egzekucje przeprowadzane przez okupantów niemieckich i ich litewskich kolaborantów w latach 1941–1944 nieopodal miejscowości Ponary pod Wilnem. Były one największą zbrodnią popełnioną w okresie okupacji niemieckiej na Kresach Północno-Wschodnich II Rzeczypospolitej. Dokładna liczba ofiar pozostaje trudna do ustalenia ze względu na fakt, że w ostatnim okresie wojny Niemcy ekshumowali masowe groby i spalili większość zwłok. W literaturze przedmiotu szacowano ją zwykle na około 100 tys. osób, wśród nich ok. 60-70 tys. Żydów. Wśród ofiar byli także Polacy, Białorusini, Romowie, Tatarzy i Litwini oskarżani o działalność antyniemiecką oraz jeńcy Armii Czerwonej.

Polacy wśród zamordowanych w Ponarach

Szacuje się, że Polacy stanowili około 2 proc. wszystkich ofiar rozstrzelanych w Ponarach. Były wśród nich osoby skazane na śmierć decyzją niemieckich sądów, zatrzymane podczas łapanek ulicznych oraz zakładnicy dobierani spośród polskich elit na podstawie tzw. list proskrypcyjnych przygotowanych przez litewską policję Saugumę. W Ponarach rozstrzelano uczniów wileńskich gimnazjów, harcerzy, przedstawicieli inteligencji, księży, profesorów Uniwersytetu Stefana Batorego, żołnierzy Armii Krajowej.

PAP/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 24 września 2026