Zohran Mamdani nowym burmistrzem Nowego Jorku?

zohran mamdani

W ostatnich dniach wyścigu o stanowisko burmistrza Nowego Jorku kandydat Demokratów Zohran Mamdani prowadzi z 43 proc. Jak wynika z opublikowanego w środę sondażu Uniwersytetu Quinnipiac, kandydat niezależny Andrew Cuomo ma 33 proc. poparcia, a Republikanin Curtis Sliwa, polskiego pochodzenia, 14 proc. Sześć procent respondentów jest niezdecydowanych.

Zohran Mamdani nowym burmistrzem Nowego Jorku?

.Dla porównania, w ankiecie z 9 października Mamdani uzyskał 46 proc. poparcia wśród prawdopodobnych wyborców, Cuomo 33 proc. , Sliwa 15 proc., a 3 proc. pozostawało niezdecydowanych.

Obecnie Mamdaniego preferuje 59 proc.Demokratów, 31 proc. Cuomo, 4 poc. Sliwę, a 3 proc. jest niezdecydowanych. Wśród Republikanów 45 proc. opowiada się za Cuomo, 44 proc.za Sliwą, tylko 5 proc. za Mamdanim, a 5 proc. nie ma jeszcze zdania. Wśród niezależnych wyborców 34 proc.zamierza głosować na Cuomo, tyle samo na Mamdaniego, 18 proc. na Sliwę, a 10 proc. pozostaje niezdecydowanych. – Kandydaci przedstawili swoje argumenty, trwa głosowanie wstępne, Zohran Mamdani ma 10 punktów przewagi nad Andrew Cuomo, a Curtis Sliwa jest na odległym trzecim miejscu. Pozostaje jednak jedna niewiadoma. Odsetek elektoratu, który nie zagłosuje, nieznacznie wzrósł od początku tego miesiąca, co sugeruje, że na ostatniej prostej jest jeszcze miejsce na zmiany – twierdzą ankieterzy z nowojorskiego Quinnipiac.

Kandydat polskiego pochodzenia

.W wiadomości wysłanej w środę Sliwa, który ma polskie pochodzenie, cytuje radnego miejskiego Roberta Holdena: – Nie oglądam się na wyniki sondaży. Miałem 15 punktów straty, kiedy kandydowałem, a wygrałem – zaznaczył.

Sliwa wystosował też apel do wyborców, w którym przypomina m.in., że wspierał ich, gdy miasto próbowało podnieść podatki, „podczas gdy miliarderzy z luksusowymi apartamentami płacą mniej niż wy za swoje domy”. – Kiedy zostanę waszym burmistrzem, obniżę wam podatki i przywrócę jakość życia. Wasze dzieci zasługują na miasto, które jest dla nich bezpieczne i przystępne cenowo – przyrzekał Sliwa.

Zandberg w Nowym Jorku

.Jan Rokita w swoim błyskotliwym eseju pokazuje, że wybór Zohrana Mamdaniego to wizja całkiem prawdopodobna. Oto bowiem w amerykańskiej metropolii pojawia się polityk, który jak żywo przypomina lidera polskiej lewicy – młody, radykalny, z socjalistycznym zacięciem i magnetyczną siłą przyciągania rozczarowanej klasy średniej. Zohran Mamdani, 34-letni ugandyjski muzułmanin, wygrywa prawybory Partii Demokratycznej, pokonując kandydata forsowanego przez samych Clintonów i cały stary partyjny establishment.

Jego sukces w Nowym Jorku byłby wiec triumfem idei demokratycznego komunizmu, twierdzi autor; obietnicy, że państwo przywróci młodym profesjonalistom dawne poczucie bezpieczeństwa i dobrobytu, jakie niegdyś dawał liberalny kapitalizm. Mieszkania mają znów stać się osiągalne, żywność tania, transport publiczny darmowy, a służba zdrowia powszechnie dostępna. Wszystko to w duchu Zielonego Nowego Ładu i z dodatkiem modnych postulatów kulturowych, jak równość osób transpłciowych – bo jak głosi hasło zwolenników Mamdaniego: “Trans rights = class fight.”

Jan Rokita dostrzega w tej rewolucji echo zmian, które choć mniej gwałtownie, zaczynają rezonować również w Polsce. Adrian Zandberg, podobnie jak Zohran Mamdani, wyrasta z rozczarowania młodej klasy średniej kapitalizmem, który obiecał im dobrobyt, a zostawił kredyty, inflację i niepewność jutra. Warszawa, zauważa autor, wciąż znajduje się kilka kroków za Nowym Jorkiem lecz idzie dokładnie tą samą drogą. Bo jak przewidywał Adam Smith, a po nim miliarder Peter Thiel: kto nie ma udziału w dobrodziejstwach kapitalizmu, wcześniej czy później zwróci się przeciwko niemu.

PAP / MK

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 30 października 2025